Czwarte przykazanie

Rodzice to najwięksi dobrodzieje dzieci, opiekuni przez Boga naznaczeni.
Kto rodziców nie szanuje i troski im przysparza, temu Bóg nie błogosławi.

Względem starszego rodzeństwa trzeba się też zachować z pewnym posłuszeństwem i poważaniem; młodszemu chętnie ustępować i pobłażyć i zawsze być dobrym przykładem.
Gdy brat lub siostra zbłądzi, trzeba używać wszelkich sił i sposobów, by ich naprowadzić na dobrą drogę.
Kto w dzieciństwie i młodości nauczy się żyć zgodnie z rodzeństwem, wspólnie pracować, dzielić się każdą przyjemnością lub troską, ten w późniejszym wieku potrafi żyć zgodnie z wszystkimi, myśleć o drugich i pracować dla dobra bliźniego.
Po rodzicach i rodzeństwie należy się posłuszeństwo i poważanie wychowawcom, nauczycielom, przełożonym, chlebodawcom i kierownikom duchowym.
To tak źle świadczy o młodym człowieku, gdy przejdzie obok dawnego swego nauczyciela i nie ukłoni się mu; to znak złego, niewdzięcznego usposobienia.
Najgorsi są ci, co się przeciwko duchowieństwu buntują, krytykują i ośmieszają rozporządzenia Kościoła, nie rozumiejąc ich wcale. Wszak Chrystus powiedział do przedstawicieli Kościoła: „Kto wami gardzi, Mną gardzi”.

Okazujcie księżom uszanowanie i posłuszeństwo. Przecież są oni przedstawicielami Chrystusa na ziemi; wasi najlepsi przyjaciele i doradcy.
Uczcie się starość szanować. Nawet poganie mogliby nam być w tym przykładem.
Bóg nagradza tych, którzy starcom dobrze czynią.
Bądź dobrym synem, mój przyjacielu, szanuj rodziców i przełożonych, bądź pobłażliwym i łagodnym względem sług, pełnym uszanowania dla starców, a błogosławieństwo Boże całe życie cię nie opuści.

Myśli wybrane z broszur bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego


Partnerzy medialni