O Różańcu

Każdą naszą modlitwę przyjmie Najświętsza Panna, a najprędzej różaniec.

Do różańca niech się każdy garnie.

Dobrze odmawiany różaniec przewyższa i przenosi inne modlitwy.
W krótkich rozmyślaniach przypomina żywot Pana Jezusa i Matki Boskiej, pobudza do miłości Boga i bliźniego, skłania do żalu za grzechy, do zachowania przykazań Boskich i Kościelnych i w ten sposób prowadzi do świętości i zbawienia.Za różaniec tedy otrzymamy niebo.

Wiele, bardzo wiele różaniec przynosi korzyści dla duszy. Niezmiernie ułatwia nawrócenie i zbawienie. I nic w tym dziwnego. Wszak w tym celu objawiła go Najświętsza Panna.

Różaniec przypominając nam żywot Pana Jezusa i Matki Najświętszej, stawia przed oczyma najpiękniejszy wzór do naśladowania; a Modlitwą Pańską i Pozdrowieniem Anielskim prosimy Boga, abyśmy mogli ten wzór naśladować.

„Po Mszy Świętej i pacierzach kapłańskich, nie ma dla Mnie i Syna mojego przyjemniejszej i wdzięczniejszej modlitwy, jak różaniec święty odmawiany pobożnie” – oświadczyła Najświętsza Panna błogosławionemu Alanowi.
Jednemu świętemu sam Pan Jezus powiedział: „O cokolwiek prosić będziesz przez różaniec, otrzymasz”.
Bł. Alanowi przyrzekła Najświętsza Panna, że ci, co odmawiają różaniec, nie zejdą z tego świata bez sakramentów.
Maria Souchez otrzymała taką obietnicę: „TRWAJ, CÓRKO, W RÓŻAŃCU MOIM, a ja ci pomogę w potrzebach twoich”.

Widząc, jak miłym Bogu i Matce Najświętszej, a nam pożytecznym nabożeństwem jest różaniec święty, starajmy się choć jedną cząstkę codziennie odmówić. Koniecznie: Kto chce, a każdy chcieć powinien, ten znajdzie czas na to.
Można i chodząc odmówić. Najlepiej jednak klęczący. Miej zawsze koronkę różańcową przy sobie.
Na spacerze, idąc z domu albo do domu, można tak mieć w ręku różaniec, że nikt go nie zobaczy i odmówić. Nie ma się zresztą czego wstydzić publicznie odmawiać. Niech się ci raczej wstydzą, co go nie odmawiają. Pozazdroszczą nam tej modlitwy na tamtym świecie.

Myśli wybrane z broszur bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego


Partnerzy medialni