Oszczędność

Uszanowanie każdej, choćby najdrobniejszej rzeczy to pierwszy warunek oszczędności.

Trzeba się starać, żeby nic nie zmarnować. Przypatrzcie się tym, którzy ze swą własnością nie umieją się obchodzić. To, co u jednych, oszczędnych, 10 lat potrwa, u innych i roku nie wytrzyma.

Ubranie powinno być dobrze wyczyszczone, ponaprawiane, należycie ułożone, naczynia domowe w czystości utrzymane, jako też narzędzia gospodarcze. Jak tylko coś się zepsuje, trzeba zaraz naprawić, póki można. Przypomnijcie sobie owego jeźdźca, którego koń zgubił najpierw hufnal, potem podkowę, nareszcie okulał, nie mogąc biec prawidłowo potknął się, upadł i nogę złamał. A to wszystko z powodu lenistwa i niedbalstwa.
Trzeba szanować to, co się posiada. Gdy umarł pewien cesarz, znaleziono na jego biurku kilka paczek z ćwiartek czystego papieru, które oddzierał od przeczytanych listów i zużywał na notatki, rachunki.

Najmniejszą rzecz trzeba umieć uszanować i użyć. Najmniejsza okruszyna chleba może być pożywieniem, jeśli nie dla człowieka, to dla ptaszka.
Na najmniejszą nawet drobnostkę uważać trzeba, nic nie lekceważyć.
Zamiast pić i palić papierosy, składajcie pieniądze do kasy oszczędności.
By uzbierać grosza przy małym zarobku, trzeba tylko mniej wydawać niż się zarabia. Oto cała tajemnica.
Prawdziwie złotodajna kraina, drodzy czytelnicy, to wasza PILNOŚĆ, SKROMNE POTRZEBY I OSZCZĘDNOŚĆ. Tylko tą drogą szczęście i dobrobyt znajdziecie. Niech nigdzie jednak oszczędność do skąpstwa nie doprowadzi.
Jałmużna to bardzo dobrze ulokowany kapitał.
Bądźcie oszczędni, lecz nigdy skąpi. Dzielcie się chętnie z bliźnim biedniejszym od was, ulżyjcie mu, o ile to możliwe. Zdobędziecie błogosławieństwo Boże, a z nim i dostatki.
Kto się nad biednym lituje, ten Panu Bogu pożycza na lichwę.
W miastach, które mają przytułki dla żebraków, nie dawać jałmużny do ręki żebrakom, lecz na przytułki przeznaczyć najlepiej pewną składkę roczną.

Myśli wybrane z broszur bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego


Partnerzy medialni