Adoracja

SPOSÓB CODZIENNEGO NAWIEDZENIA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

(opracowany przez bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego)

Moja duszo, nie potrzeba wiele umieć, by się Mnie przypodobać. Wystarczy, byś Mnie bardzo miłowała i ufała szczerze, że i Ja cię miłuję. Dwa serca miłujące się wzajemnie zawsze się zrozumieją. Mów więc do Mnie, jak do swego najlepszego przyjaciela: po prostu, ufnie, szczerze, bez dobierania słów, bez zastrzeżeń i bez obawy. Wylej przede Mną całe serce swoje. Ja cię zrozumiem i wysłucham, choć tylko myślą, sercem do Mnie mówić będziesz. Ja głos serca rozumiem. Utajony tu pod postacią chleba długo czekałem na ciebie, ażebyś do Mnie przyszła, abyś Mi serce swoje wynurzyła. Odpowiem ci słowami łask i pociech. Miej tylko ucho otwarte na ciche słowo łaski mojej. A jeśli nie rozumiesz może słów odpowiedzi mojej teraz, to zrozumiesz je potem, czasu dźwigania krzyża codziennego twego obowiązku.

1. Cóż Mi tedy powiesz, co Mi powierzysz?
Może byś chciała Sercu memu i opiece mojej powierzyć kogo z bliskich swoich? Owszem, polecaj Mi ich śmiało. Ja się cieszę, skoro serce ludzkie o drugich myśli i dla drugich się poświęca. Powiedz Mi więc, jak się nazywają twoi rodzice, bracia, siostry, dzieci i inni twoi bliscy, przyjaciele. Do każdego imienia dodaj życzenie, jakie masz dla nich. Proś o wiele, o bardzo wiele. Nie trudniej Mi dać wiele, jak dać mało. Pomów też ze Mną o strapionych, których boleść i twoje serce boli, którym życzysz pociechy, o chorych, których znasz i odwiedzasz, o ubogich, których nędza budzi litość serca twego, o grzesznikach, których nawrócenia pragniesz. A są może tacy, którzy zranili twe serce, stali ci się przyczyną gorzkiego zawodu? O nich też nie zapominaj, a przypomnij Mi śmiało moją obietnicę, że wysłuchane będą modlitwy w Imię moje czynione.

2. A dla siebie, czy nie potrzebujesz jakich łask i darów?
Nie lękaj się, proś o dobro ciała i duszy: o zdrowie, pamięć, powodzenie, o dar modlitwy, cierpliwości, czystości. Ja mogę dać wszystko i daję zawsze, jeżeli dobrodziejstwa moje służą do uświęcenia większego dusz, które tak drogimi są dla mnie! Czegóż pragniesz dzisiaj, moja duszo? A może też chcesz napisać sobie długi rejestr łask i darów, których sobie życzysz? Owszem. Przyjdź z nim i przeczytaj Mi go tutaj. Mnie nie trudniej dać wiele, jak dać mało. Żądaj tylko wiele.

3. Czy nie zwierzysz się przede Mną z tym, co ci osobiście tak bardzo na sercu leży?
Oto powiedz Mi szczerze i otwarcie, co jest twoją najsłabszą stroną. Do jakiego stopnia jesteś jeszcze zmysłową, pyszną, próżną, samolubną, oziębłą, leniwą, nieposłuszną. Poskarż się przede Mną sama na siebie. A potem błagaj Mnie, abym ci dopomógł do zwyciężenia tej namiętności, do powstania z upadku, do poprawienia błędów popełnionych. Biedne dziecko! Nie rumień się przede Mną! Wiedz, że jest w niebie dziś ze Mną wielu świętych, którzy niegdyś tym samym co ty podlegali słabościom. Biedne dziecko! Nabierz większej nadziei. Potrafili ci i owi, i ty potrafisz. Święci moi gorąco się do Mnie modlili, gwałt sobie zadawali; ufali we Mnie i przy pomocy mojej powoli namiętności zwalczyli. Czyń ty teraz to, co tamci czynili dawniej, a dojdziesz tam, gdzie oni się dziś znajdują.

4. Powiedz Mi, czy nie masz w sercu jakichś zamiarów, które cię żywo obchodzą?
Przedstaw Mi poszczególnie, o czym tak często myślisz, co w skrytości serca swego układasz, co zamierzasz. Wiedz, że i Ja mam serce, jako i wasze. I Mnie to obchodzi, co obchodzi serce twoje. Pragnę, aby to było na dobro twoje, a lepiej wiem od ciebie, co ku temu więcej służyć będzie. Proś Mnie, abym życzeniami serca twego pokierował, abym je uspokoił, oczyścił ze wszystkiego, co w nich może jest zbyt ziemskiego. Proś Mnie, abym te spełnił, których spełnienie tobie i bliskim twoim pożyteczne będzie.

5. Wyjaw Mi, czy nie masz jakiej rany sercu twojemu zadanej?
Przedstaw Mi wszystkie twe dolegliwości, duszo moja, z wszelką dokładnością, abym je wziął w serce swoje, a tobie ujął ciężaru.
A najwięcej opowiedz Mi, jaka to może być przyczyna gniewu twojego. Kto to zranił twą miłość własną? Kto tobą pogardził? Kto cię poniżył? Kto ci do żywego dopiekł? Obcy czy bliski? Taki, któremu się to należało, czy inny? Opowiedz mi wszystko, a w końcu dla miłości mojej powtórz słowo przebaczenia, jako i Ja wyrzekłem na krzyżu. Zrób Mi przyrzeczenie, że przed ludźmi już tego nie powtórzysz, coś Mnie powiedziała, że sama przed sobą taić to będziesz i o tym zapomnisz. A Ja ci pobłogosławię. Ja uspokoję wzburzone serce twoje! Ja ci dam więcej słodyczy z łaski mojej, niż było goryczy z krzywdy tobie uczynionej.

6. A nie taj i tego, czy nie masz jakich obaw w sercu.
Może przed ludźmi ich wyznać nie śmiesz.
Tu przede Mną wyjaw je śmiało. Powiedz je wszystkie Mnie, który im zaradzić mogę. Powiedz i te bezzasadne, płonne, których się sama przed sobą wstydzisz, a które ci jednak dolegają. A potem zaufaj zupełnie mojej Opatrzności. Ja nad tobą czuwam. Ja widzę wszystko. Ja kieruję sprawami tego świata i ku twemu trwałemu i wiecznemu dobru je obracam i ciebie w gronie mych wybranych mieć pragnę. Oddaj Sercu Memu tych wszystkich, którzy ci się zdają przeciwni, o których się lękasz, aby się dla ciebie nie odmienili. Serce moje czuje, bądź spokojną.

7. A czy nie masz w sercu swym radości, którą byś chciała ze Mną podzielić?
Dlaczego nie wyjawisz przede Mną twego szczęścia, twego zadowolenia? Wielkie czy małe, przewidziane czy nie przewidziane, jeśli ono czyste było i niewinne, w niczym cnoty nie obrażające, ode Mnie ono było. Dar to był mego Serca. Czemuż tegoż nie miałabyś uznać, czemu Mnie nie podziękować. Powiedz szczerym sercem: „Dzięki Tobie, Panie!”. Wtedy będę mógł wdzięcznemu dziecku nowych i większych udzielać dobrodziejstw moich.

8. A czy nie masz obietnicy do złożenia lub ponowienia teraz w sercu swoim, a do spełnienia potem w swoim życiu?
Ja przenikam tajniki serca twego i czytam w nim, jak w otwartej księdze, ty wiesz o tym. Ty wiesz, że Mnie nie zwiedziesz, wiesz, że takich obietnic, o których Ja wiem, że są potrzebne duszy twojej, najwięcej pragnę, że ich spełnienia najwięcej się dopomina Serce moje, które od twojego serca wierności żąda. Jakże z zamiarem owym nienarażania się na okazję do grzechu? Jak z obietnicą porzucenia tego, co ci pobudką było do złego? Jak z postanowieniem nieczytania więcej tej książki, która cię tak roznamiętnia, nieprzestawania więcej z tą osobą, której obecność i przyjaźń niszczy pokój twej duszy? Jakże z zamiarem darowania uraz, rozmawiania i uprzejmego przestawania z tymi, którzy cię obrazili? Jak z zamiarem dopełnienia zaniedbanego obowiązku? Odnów, powtórz Mi te dobre zamiary twoje! Ja lubię ich słuchać. Ja im błogosławię do dobrego ich wykonania.

9. A dla Mnie czy nie masz czego?
Powiedz Mi, odchodząc, że Mnie kochasz, że pragniesz ze Mną być w niebie, że Mi ofiarujesz serce swoje. Ja pragnę serca twego. „Dziecko moje, daj Mi serce twoje!”.

10. I na tym zakończ.
Idź, wróć teraz do swoich zajęć, duszo moja. Idź do domu twego. Ja z tobą tam będę łaską moją. Dopomogę ci, abyś nosiła ze Mną krzyż obowiązku swego, abyś była cierpliwa, pilna, skromna, posłuszna, cicha i pokornego serca. Kochaj Mnie i kochaj Najświętszą Pannę Maryję, Matkę moją i Matkę twoją. A jutro znowu wróć tu do Mnie i ofiaruj Mi znowu swoje serce, jeszcze dla Mnie gorętsze. A Ja tymczasem nowe dla ciebie przygotuję tu łaski, nowymi dobrodziejstwami cię wzbogacę.

Fragm. Nawiedzenia Najświętszego Sakramentu.
Zebrał i do użytku dusz pobożnych zastosował ks. Ignacy Kłopotowski,
Warszawa


Partnerzy medialni