Cena naszego zbawienia

AGNIESZKA WARECKA

„Krew Chrystusa może nas, zagubionych i poranionych, scalić na nowo” – mówi kustosz Sanktuarium Krwi Chrystusa w Częstochowie. „Jezus tak bardzo ukochał świat, że przelał swoją Krew do ostatniej kropli” – dodaje autorka Modlitwy zanurzenia w Krwi Chrystusa.

O Jezu, pomnij na swoją gorzką mękę i nie dozwól, aby ginęły dusze odkupione tak drogocenną Krwią Twoją najświętszą” – notowała w Dzienniczku św. Faustyna. Sekretarka Bożego Miłosierdzia zauważyła jednocześnie, że jedna kropla Krwi Zbawiciela wystarczyłaby na ofiarę za wszystkich grzeszników (Dz 72). Na obfite owoce odkupienia wysłużone przez tę Krew wskazywał w swoim nauczaniu m.in. papież Jan XXIII, a Jan Paweł II podkreślał, że Krew płynąca z przebitego boku Chrystusa woła głośniej niż krew Abla. „Krew Chrystusa objawia, jak wielka jest miłość Ojca, a zarazem ukazuje, jak cenny jest człowiek w oczach Boga i jak ogromna jest wartość jego życia” – przypominał w encyklice Evangelium vitae.

Odwoływanie się do Krwi Chrystusa było bliskie wielu świętym. „Gdziekolwiek zwrócę myśl, widzę Jego Krew” – pisał św. Kasper del Bufalo, założyciel Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa, które w częstochowskim sanktuarium przechowuje autentyczne relikwie Krwi i troszczy się o rozwój tego kultu.

Z historią w tle

– Początki kultu – jak zauważa ks. Łukasz Tarnowski, kustosz Sanktuarium Krwi Chrystusa w Częstochowie – wiążą się z rzymskim kościołem San Nicola in Carcere. To tam według tradycji przechowywany jest skrawek płaszcza należącego do setnika, który włócznią przebił bok Jezusa. Relikwię w XVIII w. przekazali do świątyni krewni żołnierza – wyjaśnia.

W myśl legendy tryskająca z przebitego boku Krew Zbawiciela miała przyczynić się do uzdrowienia setnika. Zachował on – wdzięczny za doznaną łaskę – garść ziemi nasączonej Krwią jako relikwię i ukrył ją w Mantui. Odnaleziona w 804 r., ponownie została ukryta, a w jej poszukiwaniu za każdym razem miał pomagać… św. Andrzej.

Zapoznawanie się z historią kultu to stały punkt w programie wizyty w sanktuarium. Wierni odwiedzający świątynię mogą liczyć też na indywidualne błogosławieństwo.

– Jako misjonarze chcemy skupiać się nie tylko na modlitwie i adorowaniu Krwi Chrystusa, lecz także na szerzeniu związanej z nią duchowości – zauważa ks. Łukasz Tarnowski. – W naszym

sanktuarium wierni mogą oddać się Przenajdroższej Krwi. To bardzo stara praktyka – precyzuje, dodając, że nie chodzi w niej jedynie o kult czy podejmowanie modlitewnych zobowiązań. – Najważniejsze są czyny i świadomość, że w Jezusie mamy Zbawiciela, że Jego Krew, którą adorujemy i pijemy w Eucharystii, dała nam wolność – podkreśla ksiądz kustosz.

Pytany o świadectwa ludzi, którzy w nabożeństwie do Krwi Chrystusa szukają pocieszenia, potwierdza, że docierają do niego sygnały o uzdrowieniach fizycznych, ale nie mniej ważne są duchowe owoce kultu.

– Kiedy przyjmuję grupę pielgrzymów, zachęcam do otwarcia się na pojednanie. Krew Chrystusa może nas, zagubionych i poranionych, scalić na nowo – podsumowuje.

Modlitwa zanurzenia

„Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości” – głosi tekst zyskującej na popularności modlitwy ułożonej przez s. Gertrudę Bociąg ze Zgromadzenia Misjonarek Krwi Chrystusa. Impuls do jej napisania – jak przyznaje – otrzymała podczas pobytu we włoskim San Felice di Giano, gdzie żył i działał wspomniany wcześniej św. Kasper del Bufalo.

– Napisałam ją „na gorąco” – wskazuje na Modlitwę zanurzenia w Krwi Chrystusa. – Trafiła do korespondencji, a potem się zaczęło…

Siostra dodaje, że – ku zdumieniu, a przy tym radości misjonarek – modlitwa ta cieszy się wielkim powodzeniem.

– Oddajemy cześć Jezusowi, błogosławimy i wysławiamy Tego, który odkupił nas za cenę swojej Przenajdroższej Krwi. Tak bardzo nas ukochał, że przelał ją do ostatniej kropli. Nie żałował swojego ziemskiego życia, nie uciekał przed męką, nie wystraszył się cierpienia, ale podjął je dla nas, byśmy mieli życie – wyjaśnia s. Gertruda. – Krew, którą przelał Chrystus, zmazała nasze grzechy, przywróciła godność dzieci Bożych i dała śmiały przystęp do Boga, którego możemy nazywać Ojcem. Ta Krew także dzisiaj obmywa nas z grzechów w sakramencie pokuty i poi w Eucharystii. Może nas oczyszczać i uświęcać, rozświetlać teraźniejszość i chronić przyszłość – zauważa.

Misjonarka dzieli się również świadectwami ludzi, którzy podjęli praktykę duchowego zanurzania w Krwi Chrystusa siebie i swoich bliskich. „Życie stało się dla mnie tak ciężkie, że prosiłam o śmierć, prosiłam, aby się już więcej nie obudzić” – zwierza się Teresa. Ksiądz podczas spowiedzi poradził jej, by po przyjęciu Komunii Świętej zanurzała w Krwi Serca Jezusa męża i innych ludzi. Modlitwa zanurzenia…, którą kobieta zaczęła odmawiać, wprowadziła w jej serce pokój i ciepło.

– Jezus obmywa wszystkich i wszystko. Przestaję się bać, a zaczynam zgadzać się z tym, co daje Bóg. To ciepło zanurzenia wszystkiego daje mi siłę. Otula mnie. Jezus zdaje się mówić do mnie: „Wszystko jest moje i ty jesteś moja, bo Ja jestem i przenikam wszystko…”. Ta modlitwa mnie ratuje! – puentuje s. Gertruda.

Odpowiedź ze strony człowieka na taką miłość może być tylko jedna: czułe uwielbienie i ufność!

Rozwój kultu Krwi Chrystusa

Do praktykowania kultu Przenajdroższej Krwi Chrystusa zachęcali wiernych kolejni papieże. Pius IX dekretem Redempti sumus (1849 r.) rozszerzył obchody święta Krwi Jezusa na cały Kościół, a Pius X zatwierdził jego datę – 1 lipca. Wkład w propagowanie kultu miał również Jan XXIII – autor Listu apostolskiego Inde a primis (O rozszerzeniu nabożeństwa ku czci Przenajdroższej Krwi Pana Naszego Jezusa Chrystusa z 1959 r.).

O historii kultu relikwii Przenajdroższej Krwi oraz inicjatywach podejmowanych przez Zgromadzenie Misjonarzy Krwi Chrystusa – gospodarzy parafii św. Kaspra del Bufalo i Sanktuarium Krwi Chrystusa w Częstochowie – przeczytać można na stronie: sanktuarium.cpps.pl.

Więcej informacji na temat Zgromadzenia Misjonarek Krwi Chrystusa, w tym treść Modlitwy zanurzenia w Krwi Chrystusa można znaleźć na stronie siostrymisjonarki.pl.

 

 


Partnerzy medialni