Czytelnicy w Fatimie

Czytelnicy w Fatimie

Wrześniowe pielgrzymowanie do Portugalii obfitowało w liczne niespodzianki. A wszystko dzięki Maryi, Marianum Travel, „dwóm ambonom” oraz wspaniałym pielgrzymom.

„Nigdy cię nie opuszczę, moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię zaprowadzi do Boga” – zapewniała Łucję Matka Boża. Podobną obietnicę otrzymaliśmy także my. Podczas Mszy św. w kaplicy objawień w Fatimie ks. Szymon Mucha zawierzył Matce Bożej Fatimskiej wszystkich czytelników miesięcznika „Różaniec” oraz cały Żywy Różaniec.

Kolejnego dnia w tym samym miejscu Stowarzyszenie jeszcze raz zostało powierzone Maryi, która prosiła o codzienną modlitwę. Tym razem uczynił to ks. Jacek Gancarek, krajowy moderator Żywego Różańca, z którym spotkała się nasza grupa pielgrzymkowa. Nasze wędrowanie było wypełnione modlitwą – codziennie uczestniczyliśmy w wieczornym nabożeństwie fatimskim (Różańcu i procesji światła). „Ave, ave, Maryja…” brzmi zapewne jeszcze teraz w niejednym sercu…

Oprócz Fatimy, w której zatrzymywaliśmy się przez 6 dni (16-21 IX 2019 r.), zwiedziliśmy też Aljustrel, Alcobaçę, Nazaré, Coimbrę, Batalhę, Cabo da Roca i Lizbonę. Spotkaliśmy się m.in. z krewną wizjonerki s. Łucji. A wszystko pod czujnym i opiekuńczym okiem naszego pilota – Stefana Czernieckiego i opiekuna duchowego – ks. Szymona Muchy. Oni to organizowali nasze pielgrzymowanie z „dwóch ambon”, uzupełniając się i wypełniając czas opowieściami, żartami, śpiewem i niespodziankami.

Pielgrzymka była pod każdym względem wyjątkowa i niezwykła. Bardzo dziękujemy ks. Łukaszowi Wiśniewskiemu MIC, p. Stefanowi Czernieckiemu i innym pracownikom biura pielgrzymkowego księży marianów Marianum Travel. Wdzięczną pamięcią obejmujemy też wszystkich cudownych i dzielnych pielgrzymów.

s. Wioletta Ostrowska CSL

Moja pielgrzymka do Fatimy była dziękczynna

Cztery lata temu miałam wypadek samochodowy. Wiem, że uratowała mnie wtedy Maryja, ponieważ stała tam kapliczka Matki Boskiej Fatimskiej.

Początek pielgrzymki był dla mnie trudny. Byłam nerwowa, nie mogłam skupić się na modlitwie, biegałam jak szalona, „pstrykając” zdjęcia. Jednak z każdym kolejnym dniem spływał na mnie coraz większy spokój, coraz więcej czasu poświęcałam na osobistą modlitwę. W moim sercu pojawiła się ogromna radość, kiedy widziałam rozmodlonych ludzi wpatrujących się z miłością w oblicze Matki Bożej.

Największym przeżyciem było dla mnie śpiewanie psalmu w czasie Mszy św. w Kaplicy Objawień. Czułam wtedy niewysłowione szczęście i „słyszałam” swój własny  głos, który z wielką mocą daną od Boga rozchodził się, głosząc, że ubodzy w duchu mają dostęp do nieba. Procesja światła – pójście za Matką Bożą było dla mnie przełomem. Maryja skruszyła moje serce, które wcześniej było jakby z kamienia. Tym nowym sercem pragnę Ją wielbić każdego dnia mojego życia.

Tęsknię za Fatimą i wspaniałymi ludźmi, których tam spotkałam. Myślę, że staliśmy się częścią Fatimy – ona zostanie w nas na zawsze.

Beata

Na wyciągnięcie ręki

W Fatimie po raz kolejny poczuliśmy Matczyną miłość. Wraz ze społecznością miesięcznika „Różaniec” przeżyliśmy tam piękne rekolekcje, które były wielką łaską i przywilejem przebywania w cudownym miejscu. To był czas dziękczynienia i powierzenia Maryi tych wszystkich intencji, które tam przywieźliśmy.

Do Fatimy trzeba wracać, bo tam bez problemu można rozmawiać z Matką Bożą. Ona jest tam na wyciągnięcie ręki. Najbardziej ujęła nas procesja z figurą Pani Fatimskiej i procesja światła, która zawsze robi niesamowite wrażenie, wzrusza do łez. W Kaplicy Objawień czas dla nas nie istniał, nie czuło się znużenia, nie chciało nam się wychodzić, moglibyśmy modlić się bez końca – za każdym razem z coraz większą radością, wpatrzeni w cudowne i łagodne oblicze Matki Bożej.

Jesteśmy wdzięczni Pani Fatimskiej za cudownych kapłanów, siostry zakonne i pielgrzymów, z którymi spędzaliśmy czas podczas tej wspaniałej pielgrzymki. Dziękujemy za wspólny czas modlitwy, rozmów i wspaniałych spotkań.

Marzena i Zenek Domagałowie

Na fatimskich szlakach Maryi

Moja decyzja o pielgrzymowaniu do Fatimy w gronie czytelników miesięcznika „Różaniec” z biurem Marianum Travel okazała się niezwykle trafna. Program obejmujący wszystkie istotne miejsca związane z objawieniami Najświętszej Maryi Panny, a także zwiedzanie innych miejsc ważnych dla kultury i historii Portugalii spełnił w stu procentach moje oczekiwania.

Wiele czasu przewidziano na indywidualny udział w nabożeństwach, osobistą kontemplację i modlitwę w tym niezwykłym miejscu naznaczonym obecnością Maryi. Istotną wartością w wymiarze duchowym byli duszpasterze i siostry zakonne sprawujący pieczę nad religijną stroną wyjazdu. Nasze relacje z Matką Boską Fatimską umacniali w sposób subtelny, nienarzucający się, a jednocześnie poruszający i owocny. Na zawsze pozostanie w mojej pamięci droga krzyżowa śladami Pastuszków, ścieżkami wśród gajów oliwkowych. Zupełnie wyjątkowe miejsce w moim sercu znalazły nabożeństwa różańcowe celebrowane w kaplicy objawień oraz dostojne procesje z lampionami w centrum Sanktuarium Fatimskiego. Atmosfera miejsca, wzruszenie i modlitwa wyostrzały treść orędzia Maryi. Dzięki temu jeszcze wyraźniej zrozumieliśmy, jak ważna jest nasza odpowiedź na Jej wezwania.

Zwiedzanie Batalhy, Alcobaci, Nazare, Coimbry, Lizbony, Cabo da Roca poszerzyło naszą wiedzę o historii Portugalii oraz pozwoliło nam sięgnąć do źródeł tożsamości Portugalczyków. Skarbnicą wiedzy o odwiedzanych przez nas miejscach i obiektach był nasz pilot – pan Stefan, którego dar snucia ciekawych opowieści i talenty organizacyjne, sprawiły, że ten wspólnie spędzony czas będziemy wspominać jak wspaniałą przygodę. Także wszyscy pielgrzymi codziennie przyczyniali się do znakomitej atmosfery i satysfakcjonującego przebiegu całego wyjazdu.

Pozostaję z dobrymi wspomnieniami i składam serdeczne podziękowania organizatorom i uczestnikom. Wyrażam nadzieję, że będę mogła brać udział w kolejnych wyjazdach sympatyków miesięcznika „Różaniec”.

Dorota Adach

 


Partnerzy medialni