1 maja – rozważanie

Święta Maryja

WINCENTY ŁASZEWSKI

Jak pozdrawiać Maryję i wypowiadać Jej chwałę? Jak rozmawiać z Tą, która jest „uosobieniem łaski”? W tradycji zachodniej wyśpiewujemy Litanię loretańską, której pełne treści wezwania ukazują godność i przymioty Matki Bożej. (red.)

Świętość oznacza wolność od grzechu, ukierunkowanie wszystkich pragnień na Boga i naśladowanie Chrystusa. Jej podstawą jest łaska, która daje nam udział w Boskiej naturze, czyni nas dziećmi Bożymi i dziedzicami wiecznego królestwa. Świętość jest zadaniem dla wszystkich, ale nie każdy ją osiąga. Po ziemi chodzą „święci w drodze”, w niebie żyją „święci w ojczyźnie”. I dla tych pierwszych, i dla drugich Maryja jest niedoścignionym wzorem, choć gdy była jeszcze „w drodze”, mało kto potrafił rozpoznać Jej świętość. My wprawdzie nie umiemy jej do końca zgłębić, ale nie jest już przed nami zakryta. Dlatego w Litanii loretańskiej wzywamy Maryję najpierw jako świętą. Wszak jest Ona ,,Najświętszą Maryją”, świętość więc to pierwszy tytuł Jej chwały. Ona, która trwa w odwiecznej nieprzyjaźni z szatanem (zob. Rdz 3, 15), jest dla proroków symbolem świętości i doskonałego zjednoczenia z Bogiem. Najpełniej Jej świętość opisał Ewangelista Łukasz. Przedstawił Maryję jako umiłowaną przez Boga (zob. Łk l, 30), błogosławioną między niewiastami (zob. Łk 1, 42), błogosławioną, bo uwierzyła (zob. Łk 1, 45). Bóg uczynił Jej Wielkie rzeczy (zob. Łk 1, 49) i uznał Ją godną bycia Matką Jego Syna. Dowiadujemy się też, że Maryja miała duszę kontemplacyjną (zob. Łk 2, 19), że nie gromadziła skarbów na ziemi i że promieniowała na innych swoją świętością (zob. Łk 1, 44).

Na czym polega wyjątkowość świętości Maryi? Po pierwsze na tym, że Matka Boża nigdy nie była nieświęta. Inni święci przeżywali nawrócenia, podnosili się z upadków, Maryja zaś była wolna od grzechu i zjednoczona z Bogiem już w pierwszej chwili zaistnienia; nigdy też nie popełniła nawet najmniejszego grzechu, nigdy nie sprzeciwiła się woli Bożej, zawsze była
uległa natchnieniom Ducha Świętego. Po drugie Jej świętość była tak doskonała, że bliższa była Boga niż ludzi; w ostatniej chwili jej życia zaowocowało to wniebowzięciem z duszą i ciałem.

Już za życia na ziemi pełnia łaski Maryi przewyższała wszystkich świętych, a Jej świętość była wyższa od anielskiej. Jej niewinność i doskonałość były tak wzniosłe, że nie można ich było znaleźć nigdzie poza Bogiem, a ich wielkości do dziś nikt nie jest w stanie do końca zgłębić, tylko Bóg. A cóż dopiero mówić o Niej jako o świętej teraz, kiedy zamieszkuje niebo! Jeśli w chwili zwiastowania była „pełna łaski”, to w niebie jest „uosobieniem łaski”. Jeśli już na ziemi była święta, to w królestwie Bożym jest samą świętością!

Łatwo dać się ponieść fałszywej czci i zacząć dostrzegać w Maryi atrybutu samego Boga. Łatwo zapomnieć, że Maryja jest święta świętością Boga, że jest jak księżyc, który świeci nie swoim światłem, ale odbiciem blasku słońca. Jeśli chcemy Ją darzyć prawdziwym nabożeństwem, musimy widzieć Ją zawsze jako Służebnicę Pańską, która wszystko zawdzięcza Bogu.

 


Partnerzy medialni