16 maja – rozważanie

Matka Zbawiciela

WINCENTY ŁASZEWSKI

Jezus jest Zbawicielem – to fakt tak oczywisty, że tytuł „Matka Zbawiciela” może przestać w nas budzić podziw dla wielkich cudów Boga i ożywiać naszą miłość do Maryi. Ale tytuł ten powszedniej właśnie dlatego, że często go używamy. Posługujemy się nim na co dzień, gdyż w sposób niezwykły wyróżnia on Maryję, a kryjąc w sobie najważniejsze treści naszej wiary, jest najkrótszy chrześcijańskim Credo. Mamy więc do czynienia z tytułem bezdyskusyjnym, ale cudownie niepojętym.

Prawda, że Jezus jest naszym Zbawicielem, stanowi szczyt i centrum Nowego Testamentu. I oto na samym szczycie, w kręgu zbawczej misji Chrystusa, pojawia się Maryja. Tytuł „Matka Zbawiciela” wyraża więc macierzyńskie zadanie Maryi. Kto pojmie treść tego wezwania, będzie je wypowiadał z drżeniem serca, z zapierającym dech w piersiach zdumieniem, z szacunkiem, który każe upaść na kolana. Zwyczajna kobieta, nasza siostra, jest Matką Zbawiciela! Nie tylko poczęła Go w swoim dziewiczym łonie, nie tylko narodziła w Betlejem, nie tylko wychowała! Ona – jako Matka – przygotowała Jezusa do zbawczej misji, wiedziała, po co Jej dziewiczy Syn przyszedł na świat, i całą siebie oddała na macierzyńską służbę Dziecku, które miało być Zbawicielem rodzaju ludzkiego. Matka Najświętsza dwukrotnie ujawniła swą zbawczą wiedzę: raz słowami pełnymi wiary, drugi raz milczącą obecnością. W Kanie Galilejskiej świadomie przyspieszyła godzinę odkupieńczej misji Jezusa, na Golgocie zaś stanęła pod krzyżem ze świadomością, że Jej Syn dokonuje zbawienia świata, i złączyła się z Nim w Jego odkupieńczym cierpieniu.

A więc Matka Zbawiciela to współautorka naszego zbawienia!

To wszystko budzi w nas świętą bojaźń, tym większą, że Matka Zbawiciela sama dostąpiła zbawienia przed jego dokonaniem w czasie. To tajemnica Niepokalanego Poczęcia, które uprzedzająco dało Jej udział w łasce odkupienia. Maryja została zachowana od wszelkiej skazy winy pierworodnej ze względu na zasługi swego Syna, a więc uczestniczy w dziele zbawienia, poniekąd je współtworzy, sama będąc już zbawiona. Kościół nazywa to „przedziwną wymianą”. Maryja dała Jezusowi ciało i umożliwiła Mu dokonanie zbawienia świata, Jezus zaś – jako odwieczny Syn Boży – dał Maryi udział w swych zasługach, zanim dokonały się one w czasie, po to, aby mógł wziąć z Niej ciało nieskalane i jako Syn Człowieczy otrzymać opiekunkę i przewodniczkę, która pewnie wprowadzi Go w zbawczy krąg. dzięki tej łasce Niepokalana Matka Zbawiciela miała w sobie zbawczy zmysł, który pozwalał Jej rozezna tajemnicę godziny zbawienia, więcej – przyspieszyć ją i czynnie w niej uczestniczyć.

 


Partnerzy medialni