3 maja – rozważania

Boża Rodzicielka

WINCENTY ŁASZEWSKI

Bogarodzica… Jest to ­ obok tytułu „Najświętsza Panna ­ najważniejszy i najstarszy tytuł maryjny. Co warte podkreślenia ­ oba powstały nie dla pomnażania chwały Maryi, ale ze względu na obronę godności Chrystusa. Tak jest z każdą prawdą o Maryi i z każdą prawdziwą formą maryjnej pobożności: od Chrystusa wychodzi, na Chrystusa wskazuje, do Chrystusa prowadzi. Potwierdza się święta zasada: Per Mariam ad Jesum (,,Przez Maryję do Jezusa”). Nigdy kult maryjny nie służy samej Matce Bożej. Gdyby tak było, powtórzyłby się błąd pierwszych pokoleń chrześcijan nawróconych z pogaństwa, którzy z sentymentu do starych wierzeń chcieli widzieć w Maryi matkę boga podobną do postaci z rzymskich, greckich i egipskich mitów.

Termin „Boża Rodzicielka” pojawił się w 222 r. najpierw wśród prostego ludu i był przeniknięty skojarzeniami pogańskimi. Sto lat później został wykorzystany przez biskupa Aleksandra z Aleksandrii w liście okólnym do biskupów i odtąd stał się terminem technicznym służącym do wyrażenia złożonej prawdy o Jezusie Chrystusie ­ prawdziwym Bogu i prawdziwym człowieku. Sens tego terminu nie odwoływał się już do mitologii, lecz do Pisma Świętego. Niebawem umieszczono to określenie w aleksandryjskim wyznaniu wiary, które zostało wykorzystane na synodzie w Antiochii, by wykazać błędność nauki Ariusza (według którego Logos nie był Synem Bożym, a przyjmując ciało w łonie Maryi, wszedł On w miejsce ludzkiej duszy). Wkrótce określenie „Boża Rodzicielka” stało się też skutecznym narzędziem w walce z herezją Nestoriusza (który twierdził, że Jezus nie był Bogiem; w Jezusie-człowieku zamieszkało Bóstwo jak posąg w świątyni). Prawda o macierzyńskiej godności Maryi, Matki Boga, została ogłoszona jako dogmat wiary na Soborze Efeskim (431 r.).

Pamiętajmy: ten największy tytuł chwały Maryi powstał nie dla Niej samej, ale dla obrony Chrystusa, został ogłoszony ze względu na Chrystusa i w zasadzie mówi nie o Maryi, ale o naszym Zbawicielu! Czyż nie potwierdzają tego obrazy Maryi z Dzieciątkiem, na których Matka nie chce skupiać na sobie naszej uwagi, lecz ukazuje nam Syna?

Pamiętajmy: kiedy mamy problemy z wiarą, kiedy nie rozumiemy wielkich dogmatów czy małych prawd głoszonych przez Kościół próbujmy zgłębić je poprzez Maryję. Ona jest kluczem do zrozumienia nie tylko Chrystusa ale i Trójcy Świętej sakramentów. Kościoła i rzeczy ostatecznych.

Może dlatego św. Bernard nauczał że „Maryja pokonała wszelkie herezje”? Może dlatego Jan Paweł II zaprasza nas do „szkoły Maryi”? Może dlatego szatan tak bardzo nienawidzi Maryi, Bożej Rodzicielki?

 


Partnerzy medialni