22 maja – rozważanie

Radość Maryi

WINCENTY ŁASZEWSKI

Św. Paweł nawołuje: „Radujcie się zawsze w Panu” (Flp 4, 4), „Zawsze się radujcie!” (1 Tes 5, 16). „Bóg chce, abyś z nadzieją oczekiwał od Niego wielkich rzeczy i z powodu tej nadziei był napełniony radością” – poucza św. Ludwik de Montfort. Czy Maryja, która jest wzorem dla każdego ucznia Ewangelii, jest człowiekiem nadziei?

Matyja była zawsze pogodna i pełna radości. Do tego wezwał Ją anioł w pierwszych słowach Zwiastowania: różańcowe „Zdrowaś” to przecież aramejskie „Raduj się!” Aby lepiej zrozumieć tę cechę Mastki Najświętszej, wystarczy zajrzeć do Księgi Rodzaju i zapoznać się z charakterystyką Kaina – pierwszego dziedzica grzechu pierworodnego. Bóg pyta go: „Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś n ie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować”. (Rdz 4, 6-7). nie ma wątpliwości, że Maryja, zachowana od grzechu pierworodnego i postępująca zawsze zgodnie z wolą Bożą, miała twarz pogodną i pogodnie panowała nad grzechem…

Ojciec Święty Jan Paweł II tak mówi o radości Matki Najświętszej: „Przyjmując w chwili Zwiastowania anielskie wezwanie do radości, Maryja jako pierwsza uczestniczy w radości mesjańskiej, którą prorocy obiecali «Córze Syjonu»”. Natychmiast też dodaje,  że radość Maryi jest dla nas wezwaniem. Mamy uczyć się od Niej takiego życia, którego owocem jest radość. Więcej, mamy przyjąć pomoc Maryi , która chce uczynić nas uczestnikami tej samej radości, jaka wypełniała Jej Niepokalane Serce.

„Macierzyński uśmiech Dziewicy, ukazany w wielu ujęciach przez ikonografię Maryjną, objawia pełnię łaski i pokoju, którą chce się Ona z nami podzielić. To objawienie duchowego pokoju sprawia, że Kościół przyjmuje radosne oblicze na wzór oblicza Matki” – pisze Ojciec Święty. Jego zdaniem prawdziwa radość potrafi zmienić nasze życie i pomóc zwycięsko przejść przez wszelkie pokusy i trudności. Papież nawiązuje do jednego z Maryjnych tytułów zamieszczonych w Litanii Loretańskiej i mówi: „Lud chrześcijański, wzywając Maryję jako Causa nostrae laetitiae (Przyczynę naszej radości), odkrywa w Niej zdolność przekazywania radości, która płynie z nadziei, nawet pośród różnych doświadczeń życiowych, i prowadzi tych, którzy Jej zawierzyli, do radości wiecznej”.

Maryja może przekazać nam swoją radość prawdziwą, której nie zdołają nam odebrać nawet najtrudniejsze doświadczenia życiowe i która nie kończy się wraz z przejściem przez próg śmierci. Matka Najświętsza udziela tego daru tym, którzy Jej zawierzyli.

Ile jest w nas radości i pokoju? To proste; tyle, ile w nas zawierzenia Maryi.

 


Partnerzy medialni