8 maja – rozważanie

Matka nieskalana

WINCENTY ŁASZEWSKI

Jaką Matką była Maryja? Litania Loretańska nie szczędzi słów, które wyjaśniają tajemnice jej macierzyństwa i przybliżają piękno Jej matczynej miłości. Ponieważ macierzyństwo Maryi jest niezwykłe – Boże! – piszemy o Niej jako Matce zawsze od dużej litery. Ale to wciąż mało. Dlatego Litania uzupełnia Maryjne macierzyństwo kilkoma określeniami, które Tradycja Kościoła uznała za najlepsze drogowskazy prowadzące w głąb niepowtarzalnej tajemnicy Maryjnej. Wśród nich znajduje się wezwanie: Matka nieskalana.

Jaką Matką była Maryja? Matką bez skazy, czyli taką, która w swym macierzyństwie wyraziła wszystkie cnoty matki i w której nie było miejsca na żadną z wad związanych z wychowaniem dziecka. To określenie, zdawałoby się tak bezpośrednio wpisane w realia zwyczajnego ludzkiego życia, wskazuje na cud! Wystarczy pomyśleć o tym, że Matka Najświętsza umiała zawsze znaleźć złoty środek pomiędzy stawianiem wymagań a tolerancją, by przekonać się, że była Ona Matką, która nie popełniła żadnego błędu w wychowaniu swego Syna! Nie przeszkadzało Jej to, że czasem nie wszystko rozumiała. Łaska Boża może przecież działać niezależnie od tego, czy daną sprawę ogarniamy rozumem, czy nie. Matka nieskalana jest tego przykładem. Nie trzeba wszystkiego rozumieć; wystarczy otworzyć się na Boga i powtarzać Mu zawsze, w każdej sytuacji, swoje fiat. Wówczas Pan sam będzie nas prowadził i nie pozwoli, byśmy popełniali błędy, szczególnie te macierzyńskie, płynące z miłości niewłaściwie pojmowanej.

Maryja jest Matką nieskalaną nie tylko wobec Jezusa. Kiedy wzywamy Ją jako naszą Matkę, pamiętajmy, że Ona jest również naszą wychowawczynią. Kto się Jej odda bezgranicznie, ten swoją doczesność – swoje „ziemskie dzieciństwo” – przeżyje tak, że bez wątpienia przejdzie do wieczności – życia dorosłego w niebie – jako człowiek w pełni przygotowany, jako święty.

Może ktoś się oburzy na proponowaną powyżej interpretację wezwania: „Matko nieskalana”. Może uzna, że jest ona zbyt świecka, za mało duchowa i święta. Może stwierdzi, że określenie to odwołuje się do niepokalaności Maryi, mówi więc o teologii grzechu pierworodnego… Ale o tym wspomina inne wezwanie, umieszczone na końcu Litanii Loretańskie! Litanijne wezwania nie powtarzają się, lecz uzupełniają, dzięki czemu wierni po kilkudziesięciu jednoaspektowych ujęciach otrzymują pełny obraz misterium życia i świętości Maryi. Światło Litanii Loretańskiej kieruje nasze spojrzenia nie tylko na wielkie teologiczne i duchowe prawdy, ale i na to, co w Maryi było zwyczajne, codzienne, co ma smak znany nam wszystkim. Obok dziś rozważanego wezwania, mówiącego o trudzie wychowawczym Najświętszej Maryi Panny, jest na przykład wezwanie o Maryjnej roztropności… Maryja przecież, będąc Matką Boga, nie przestała być jedną z nas.

 


Partnerzy medialni