Różaniec z bł. ks. Ignacym Kłopotowskim

TAJEMNICE RADOSNE

I. Zwiastowanie

Archanioł Gabriel zwiastował Pannie Maryi, że będzie Matką Syna Bożego (…). Pan Bóg chciał, aby Maryja dała swe przyzwolenie na ten wybór (…). Kiedy Bóg chce stworzyć świat, używa tylko słowa: „Stań się” (…). Kiedy chce stworzyć człowieka, już się niejako naradza i mówi: “Uczyńmy człowieka na podobieństwo nasze”; kiedy (…) chce odrodzić ród ludzki przez Wcielenie Syna, co było większą zaiste sprawą niż stworzenie świata, czyni to zależnym od jednego słowa: „Niech mi się stanie”, ale słowa Dziewicy najpokorniejszej.

II. Nawiedzenie św. Elżbiety

Maryja spieszy do Elżbiety, aby jej nieść pomoc w czasie potrzebnym, aby uświęcić jej dom i syna w żywocie, aby się z nią jej szczęściem nacieszyć (…). Najczystsza miłość bliźniego kierowała krokami Maryi w dom Zachariaszów. I ty nieraz zaglądasz do twoich krewnych, do sąsiadów twoich (…). Czy po to, aby się cieszyć ich szczęściem, ich smutkiem się smucić? Czy po to, aby ich uświęcić na duszy pobożną rozmową? Czy po to, aby nieść pomoc ubogim, łzy sieroty osuszyć? Czy po to, aby nawiedzić chorego, na duszy pokrzepić? Jeżeli po to, czynisz podobnie jak czyniła Maryja (…). Nawiedziny twoje są wtedy święte.

III. Narodzenie Pana Jezusa

W nędznej szopie narodzony (…). Tak ukochał Pan Jezus ubóstwo, tak uczcił ubogich. Z miłości dla ubogich, aby ci osłodzić ubóstwo twoje, aby stan ubogich podnieść i uzacnić, aby cię nauczyć cnoty ubóstwa i przestawania na małem. A czegóż za to żąda Pan Jezus od ciebie? Miłości tylko, tylko serca twego (…). Całe Ci serce moje oddaję (…). Tu przy twoim żłóbku, który mi głosi wielką miłość Twoją, tu Ci przyrzekam, mój Jezu maleńki, że Cię kochać pragnę, że Cię kochać będę całe życie moje.

IV. Ofiarowanie Pana Jezusa

Trzeba ofiarować Panu Bogu wszystkie nasze sprawy, wszelkie zatrudnienia, wszelkie roboty, wszelkie trudy i niewygody, i wszelkie cierpienia (…). Przez takie ofiarowanie wszystkie sprawy nasze stają się zasługą przed Bogiem. Pokarm nawet, spoczynek i skromne, niewinne rozweselenie po pracy obracają się na chwałę Bożą.

V. Znalezienie

Tajemnica znalezienia przypomina rodzicom chrześcijańskim ten święty obowiązek, ażeby sami chodzili do kościoła (…). A jeszcze i to im przypomina, aby i dzieci swoje prowadzili zawczasu do domu Bożego. Z drugiej zaś strony tajemnica ta przestrzega rodziców, aby dzieciom swoim nie pozwalali chodzić na takie miejsca, gdzie im grozi niebezpieczeństwo utraty zbawienia (…). A przeto, ojcowie i matki, weźcie to sobie do serca. Uczcie się z tej tajemnicy tego obowiązku, jaki macie względem waszych dzieci. Strzeżcie ich pilnie, strzeżcie ich jak źrenicy oka. Niechaj z waszej pamięci nie uleci nigdy ta prawda, że Bóg kiedyś z rąk waszych domagać się będzie duszy waszych dzieci.

TAJEMNICE ŚWIATŁA

I. Chrzest Pana Jezusa

Na chrzcie świętym wyrzekłeś się szatana i wszystkich spraw jego, a oddałeś się Bogu. Więc rozważ, dla kogo żyjesz? Pan Bóg chce, abyś Go sam dobrowolnie wybrał i sam się Jemu oddał. (…) Pan Bóg cię stworzył, a stworzył dla siebie, abyś Go znał, kochał, Jemu służył i żywot wieczny otrzymał za to. Taki twój cel na ziemi. (…) Cała umiejętność życia naszego na tym polega, aby wszystek czas nasz, każdą godzinę, każdy dzień, miesiąc, rok cały i całe życie poświęcić i oddać Bogu, który je nam dał. (…) Co sprawia nam większy smutek – klęski i nieszczęście doczesne czy też utrata niewinności duszy?

II. Wesele w Kanie

Maryja w Kanie Galilejskiej spostrzega niedostatek nowożeńców i zaraz udaje się do Syna i mówi: „Wina nie mają”. Tak nad naszymi potrzebami czuwa jako Matka najczulsza i nieraz mówi: „Synu, w tej okolicy, w tej wsi, w tej rodzinie chleba nie mają! (…) Synu, oto tam ogień zabrał całą pracę rodziny, natchnij sąsiadów, aby dopomogli. (…) Synu, oto grzesznik udaje się do Mnie o przyczynę, odpuść mu grzechu i przyjmij go do łaski. Synu, oto tam bliski skona w grzechach, przedłuż mu życie, niech odprawi spowiedź, niech się zasili Twoim Ciałem na drogę wieczności. Synu, oto chrześcijanin zimny i obojętny w Twojej wierze pędzi dni życia i dobiega kresu swojego, natchnij go, otwórz mu oczy na złe, jakie go czeka; aby się nawrócił i żył”.

III. Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

Za życia swego na ziemi Pan Jezus czynił liczne cuda, aby przez nie dowieść swego bóstwa i wiarę w nie obudzić (…). I dziś tak samo wiara potrzebna jest nam. (…) Miejmy wiarę w Opatrzność Bożą, a ta wiara niech nas pobudza do pracy. Módlmy się i pracujmy, a Bóg nasze zabiegi wesprze i skutek im niezawodny zapewni. (…) Każdy czyn najskromniejszy, najniepozorniejszy, byle w stanie łaski, z myślą o Bogu spełniony i Jemu ofiarowany, przynosi nam korzyść i nagrodę, jeśli nie w tym, to w przyszłym życiu. (…) Rozporządzaj, Boże, odtąd mną i wszystkim, co posiadam, zupełnie według Twego upodobania. Nie szukam i nie pragnę niczego, jak tylko miłości Twojej i wytrwałości do końca i zupełnego spełnienia się Twojej woli najświętszej.

IV. Przemienienie

Pamięć na niebo doda nam sił i odwagi i dopomoże odnieść zwycięstwo. (…) Do nieba prowadzi droga przez dobre uczynki miłosierne. (…) Jeśli nie możecie wielkich usług bliźniemu oddać, to pomagajcie mu w małych codziennych rzeczach, które niewiele kosztują. (…) Milcząc, możecie czasem uniknąć kłótni; spokojem uśmierzyć gniew bliźniego; łagodnością pogodzić nieprzyjaciół. (…) Gdy was proszą o małą usługę, oddajcie ją z ochotą; o radę, udzielcie jej z pośpiechem; o pomoc, pomagajcie, jeśli możecie. (…) Tysiące sposobności nastręcza się w ciągu dnia, by dobrze czynić. Nie należy żadnej opuścić, choćby najmniejszej. Czyńcie to dla miłości Boga.

V. Eucharystia

Nie żałuj czasu na nawiedzenie Jezusa w Najświętszym Sakramencie. (…) Wpatruj się oczyma duszy w świętą Hostię, w której ukrywa się z miłości ku tobie Jezus. (…) Jak słodko z Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie rozmawiać, jak po takiej rozmowie znosi się cierpliwie przykrości życia, jak się potem pełni mile obowiązki własne, jak ochoczo idzie praca zwykła, przed którą już ręce opadły. (…) Przekonasz się z doświadczenia swojego, jak niewymowną pociechę sprawi ci ten czas, który spędzisz przy Najświętszym Sakramencie. (…) Mszę świętą i Komunię świętą rad bym nazwał poranną modlitwą duszy wiernej, a pragnąłbym, aby jej modlitwą wieczorną było odwiedzanie Przenajświętszego Sakramentu. (…) Jakież to szczęście cześć Bogu składać!

TAJEMNICE BOLESNE

I. Modlitwa w Ogrójcu

Smutek niepojęty, tęskność i trwoga napełniły tam serce Jezusa. A przecie ten Jezus tęskność tylu tęsknych ukoił, kiedy z nich czarty wypędzał. A przecie ten Jezus zatrwożonych Apostołów tak dziwnie pokrzepił, kiedy rozkazał wiatrom i morzu i stało się uciszenie wielkie. A przecie ten Jezus tyle smutnych pocieszył, kiedy chorych uzdrawiał, a umarłych wyprowadzał z grobu (…). Ach, dla mnie to, dla mnie stał się Jezus tak słabym, aby słabość moją umocnić. Dla mnie się smuci smutkiem niepojętym, aby mi wieczne zapewnić wesele. Dla mnie cały w ucisku, aby zdjąć ze mnie ucisk niewoli szatana. Dla mnie klęczy w Ogrójcu (…), aby mnie z ziemi podźwignąć do nieba.

II. Biczowanie Pana Jezusa

Prawdziwy katolik, żyjący według prawa Bożego (…), jakież nieraz znosić musi przykrości za swoje życie i postępowanie! (…) Nie powinno to jednak nas zrażać (…). Te cierpienia, które Kościół katolicki przechodzi, które spadają i na jego wiernych i pobożnych wyznawców, są drogą królewską do nieba, gdzie one się zamienią w szczęście wieczne, jakiego świat nie zna i dać nie może (…).

III. Cierniem ukoronowanie

Na głowie Jezusa korona z cierni. Przez skórę, przez nerwy przedziera się aż do czaszki. Jakże Mu dokucza sromotnie! I tej korony nie zdejmie już Pan Jezus – nosić ją będzie do końca, umrze w niej na krzyżu (…). Z miłości dla Pana Jezusa przybranego w cierniową koronę postanawiam sobie odrzucać od siebie wszelką myśl nieczystą zaraz w pierwszej chwili (…). Postanawiam sobie unikać wszystkiego, co by złe myśli mogło sprowadzić do mojego serca. Dla dotrzymania tego postanowienia powtarzaj sobie te słowa Pisma Świętego: “Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądają”.

IV. Dźwiganie krzyża

Pan Jezus dźwiga już krzyż na ramionach swoich, a dźwiga go (…) ochotnie. A nam pod krzyżem czemuż tak smutno – a niewygodnie? Pan Jezus z miłością tuli krzyż do siebie, a my narzekamy i gniewamy się na krzyże, na te utrapienia żywota. O drogi mój, ile razy kolce krzyża dotkną cię w tym życiu, wspomnij na Jezusa z krzyżem na ramionach. To ci ulgę przyniesie i napełni pociechą, że cierpisz nie sam, że cierpisz z Jezusem.

V. Śmierć Jezusa na krzyżu

O Jezu (…), jakże mogłem tak postąpić z Tobą, któryś mnie ponad miarę umiłował, a którego powinienem ukochać miłością nieskończoną, gdybym mógł nieskończenie miłować (…). Dałby Bóg, obyśmy w całym naszym życiu byli zajęci krzyżem Jezusa Chrystusa i powiększeniem Jego chwały. Prośmy zawsze o żal Matkę Bożą, tę Matkę Bolesną i Ucieczkę grzeszników.

TAJEMNICE CHWALEBNE

I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Po zmartwychwstaniu (…) radość Najświętszej Maryi Panny i Apostołów (…) była nie do opisania wielką. Ta noc, której Pan Jezus zmartwychwstał, jest dla nas wielką (…). Obyśmy to i my w nocy grzechów swoich zmartwychwstali razem z Panem Jezusem i za Nim kiedyś do nieba wstąpili. Bo kiedyś po śmierci zmartwychwstaniemy, ale kto chce zmartwychwstać dla nieba – musi teraz powstać z grzechów, które są śmiercią dla duszy. Czy zmartwychwstaniemy dla nieba?

II. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Święto Wniebowstąpienia to pełna chwały tajemnica Zbawiciela wstępującego do nieba (…). Chrystus wstąpił do nieba: 1) aby wziąć w posiadanie chwałę, na którą pokora Jego zasłużyła przez Mękę Jego, 2) aby zesłać Ducha Świętego na Apostołów i przez nich na cały świat, 3) aby otworzyć nam niebo, 4) aby być obrońcą i orędownikiem naszym wobec Ojca swego. Aby godnie uczcić Wniebowstąpienie, winniśmy wznieść się do nieba ze Zbawicielem naszym, wyrzekając się stworzenia i wzdychając gorąco ku niebu (…).

III. Zesłanie Ducha Świętego

I na nas zstąpił Duch Święty w dniu chrztu świętego. Ponowił następnie swe zstąpienie w chwili bierzmowania. Wreszcie możemy Go przyjąć corocznie w dniu Zesłania. Czy ogień pobożności rozżarzył się w nas pod Jego wpływem? Czy pokora nasza stała się szczerszą, oddanie zupełniejszym? Wstąpmyż w siebie – obliczmy się z sobą – a jeśliśmy dotąd nie skorzystali z zesłania na nas Ducha Świętego – to prośmy Maryję, aby za Jej przyczyną zstąpił na nas Duch mądrości i umiejętności, Duch rady i mocy, Duch męstwa, pobożności i bojaźni Bożej – a my przygotujmy się dobrze na Jego przybycie przez skupienie ducha i modlitwę.

IV. Wniebowzięcie Matki Bożej

Przystało, aby świątynia żywa, w której sam Syn Boży zamieszkał, nie uległa skażeniu, skoro Arka przymierza zrobioną została z drzewa nieskazitelnego. Przystało, aby wywyższenie Bogarodzicy było zupełne i doskonalsze niż innych Świętych, których ciała dopiero przy końcu świata będą uwielbione. Przystało wreszcie, aby jako na firmamencie dwa są światła, słońce i księżyc, tak w przybytku chwały dwa wznosiły się trony, jeden zmartwychwstałego Chrystusa, drugi Maryi wniebowziętej (…).

V. Ukoronowanie Matki Bożej

Sama Trójca Święta ukoronowała Maryję na Królowę nieba i ziemi (…). Aniołowie i święci – oto poddani Maryi. Całe niebo – oto kraina królestwa Maryi. Ale nie jeno nieba Królową Maryja (…), nam także i całemu światu (…). I nie masz nikogo, nie ma stworzenia, co by nie było poddane Maryi. (…) Maryja ma jeszcze jednych poddanych, nad którymi króluje: to wszyscy grzesznicy (…), choćby najwięksi, to cząstka w Jej królestwie najwięcej przez Nią strzeżona, najstaranniej zaopatrywana (…). I dość jest wezwać Jej najświętszego Imienia, aby już pospieszyła z pomocą. Wszyscy, co się opiece Maryi powierzają, zbawieni będą (…).

bł. ks. Ignacym Kłopotowskim


Partnerzy medialni