Różaniec z ks. Franciszkiem Blachnickim

Tajemnice radosne

I. Zwiastowanie
Maryja dzięki łasce Bożej była zachowana od grzechu pierworodnego i jego skutków, ale wiedziała, że to nie Jej zasługa, że to łaska. Jak trudno nam zdobyć się na szczere uznanie tej prawdy. Można sobie sto razy powtarzać, że bez łaski nie jesteśmy do niczego zdolni, a w praktyce ciągle budujemy na sobie.

II. Nawiedzenie św. Elżbiety
Chrystus nie jest dla wybranych. On przyszedł zbawić wszystkich ludzi, a najwięcej kocha tych, którzy najbardziej potrzebują Jego pomocy, są najbardziej chorzy, najbardziej od Niego oddaleni. Przychodzi leczyć, wyzwalać, podnosić i ratować. Nie ma takiego skomplikowania, którego On nie mógłby zmienić.

III. Narodzenie Pana Jezusa
Bóg stał się człowiekiem. Czy my jesteśmy nowym stworzeniem w Chrystusie? Cechą nowego człowieka jest to, że chociaż upada, bo nosi jeszcze jarzmo starego człowieka, żyje w gruncie rzeczy dla Boga. Bóg jest dla niego Kimś, dla kogo warto żyć i ponosić ofiary.

IV. Ofiarowanie
Musimy dojść do takiego sposobu życia, żebyśmy się nie musieli niczego wstydzić, niczego ukrywać, niczego lękać, abyśmy wszystko poddawali Bożemu światłu, bo jest w nas jeszcze mrok. To ofiara całego życia zgodnego z wolą Bożą.

V. Odnalezienia Pana Jezusa
Dopiero w życiu codziennym, w konkretnych wysiłkach budowania jedności z braćmi znajdujemy Boga. Jeżeli tego nie czynimy, jeżeli nie realizujemy prawdziwej wspólnoty, jedności z braćmi, żyjemy w złudzeniu. Choć byśmy przyjmowali codziennie Komunię, będziemy żyli w błędzie.

Tajemnice światła

I. Chrzest Pana Jezusa
Jezus przyszedł – jak wyznaje w czasie chrztu – aby wypełnić sprawiedliwość. Nasze życie opiera się na wierze w sprawiedliwość Boga. Dlatego nie pokładajmy ufności w innych ani w sobie, bo będziemy rozczarowani. A uciekając się do Pana, zwycięsko wyjdziemy z wszelkich prób.

II. Wesele w Kanie Galilejskiej
Miłość to czysta intencja i prostota. To czynienie czegoś ze względu na drugiego i dla jego dobra. Miłość bierze bliźniego w całej prawdzie, widząc jego błędy. Nie chce mu dogadzać, ale pragnie jego dobra, jego oczyszczenia z wad. Jest wspaniałomyślna, a zarazem silna.

III. Głoszenie królestwa Bożego
Nieraz przygotowanie do spotkania z Bogiem przez długi czas polega na stwarzaniu w sobie pustyni – pozbywaniu się złudzeń. Gdy stajemy na dnie pustyni swego serca, jesteśmy najbliżej Pana. Bo nie możemy Boga ściągnąć naszym wysiłkiem. Nasze uniżenie się przed Nim w prawdzie powoduje, że On wypełnia nas sobą.

IV. Przemienienie na górze Tabor
Ciągle jesteśmy faryzeuszami, myśląc, że własnym wysiłkiem, siłą swojej woli uwolnimy się od grzechu, usprawiedliwimy się przed Bogiem. W gruncie rzeczy nie chcemy żadnej łaski od Pana Boga, chcemy Mu pokazać, na co nas stać. Dlatego ciągle doświadczamy swojej słabości.

V. Eucharystia
W Eucharystii mamy przyjmować Chrystusa jako Zbawiciela, lekarza naszej duszy. Nie jako Boga w niepojętym majestacie, siląc się na wzniosłe akty, ale stając przed Nim w całej prawdzie, mamy ukazywać Mu swoją nędzę, jak ów trędowaty z Ewangelii: „Panie, jeżeli chcesz, możesz mnie oczyścić”.

Tajemnice bolesne

I. Modlitwa w Ogrójcu
Dobra modlitwa musi mieć dwa przymioty: musi być najpierw dogłębnie pokorna i bezpretensjonalna. Musi opierać się na przekonaniu, że wszystko jest łaską, której jesteśmy absolutnie niegodni. Drugi przymiot – to bezwzględne poddanie się woli Bożej z całkowitą i szczerą rezygnacją ze swej woli.

II. Biczowanie
Żaden człowiek nie może sprawiedliwie osądzić bliźniego, bo pod sąd podpadają tylko zmarnowane łaski, a te zna jeden Bóg. Czy wiemy, ile bliźni wkłada wysiłku w opanowanie swych wad, jak boleje nad swą niemocą? Pozostaje nam nieustanne obejmowanie miłością każdego takim, jakim jest. Poznanie własnej niemocy pozwala zrozumieć bliźniego.

III. Cierniem ukoronowanie
Największy grzech nas, chrześcijan, katolików, członków Mistycznego Ciała Chrystusa – Kościoła, to ten, że każdy z nas zamyka się w swoim małym świecie, wyłącza ze swojej świadomości sprawy dobra ogólnego, sprawy braci, Kościoła, narodu i myśli: „niech się inni o to martwią”.

IV. Dźwiganie krzyża
Jarzmem, które Jezus wziął na siebie, jesteśmy my. On znosi nas łagodnie i w pokorze, poniósł na krzyż nasze grzechy. Jezus może uzdrowić nas w jednej chwili. A jeśli każe nam czekać, to dlatego, że uwalniamy się wtedy od największej pokusy – zadowolenia z siebie i odtrącenia Go. Ciągle musimy się godzić ze swoją słabością i na nowo opierać się na Jezusie.

V. Ukrzyżowanie
Nie to jest największym nieszczęściem, że upadamy, ale że nie potrafimy się od razu podnieść. Grzechy wynikające z naszej słabości są z woli Bożej jakoś dopuszczone, bo Pan oczekuje od nas, byśmy nie próbowali sami się zbawiać, ale wierząc w moc Jego śmierci, przez ufność korzystali z Jego zbawienia.

Tajemnice chwalebne

I. Zmartwychwstanie
Jest światło życia i światło śmierci. Nasza skażona natura potrafi wytwarzać światło, które powołuje się na wolę Bożą, gdy chce osiągnąć swój cel. To jest najniebezpieczniejsza pokusa. Światło, które otrzymujemy za pośrednictwem słowa Bożego, jest tym, do czego mamy lgnąć całą osobą. Kto przylgnął do słowa Bożego, posiadł życie wieczne.

II. Wniebowstąpienie
Niebo to nowe stworzenie. Pan Bóg ma dla nas wielki plan. I nieraz dopuszcza zawieruchę, wszystko wywraca. Wtedy stajemy w obliczu innych perspektyw, odkrywamy marność wszystkiego i błogosławimy Boga za wyrwanie nas z małej stabilizacji – tej najbardziej niebezpiecznej niewoli. Przekonujemy się, że to wyrwanie jest największym dobrodziejstwem Boga.

III. Zesłanie Ducha Świętego
Nie mogę zrobić niczego, by być godnym Boga. To stwierdzenie musi być wolne od smutku, bo to nasza pycha się smuci. Dlatego prosząc Ducha Świętego o światło dla poznania siebie, prośmy o pokorę – byśmy zgodzili się na siebie bez buntu i miotania się i ufnie oddali się w ręce Zbawiciela.

IV. Wniebowzięcie Matki Bożej
Nasza wieczność będzie zależała od tego, czy oddamy to życie z miłości ku Bogu i braciom, czy też oddamy je z konieczności, poddani nieubłaganemu prawu śmierci, z jakąś rozpaczą, starając się kurczowo to życie zatrzymać. Prośmy o tę łaskę Maryję, naszą Matkę i Pośredniczkę.

V. Ukoronowanie Matki Bożej
Jesteśmy wezwani do królestwa miłości. Maryja jest dla nas przykładem, jak powinniśmy swoje życie i wszystkie wydarzenia przeżywać w świetle Bożych planów. Trzeba być cierpliwym i pokornym, zostawić Bogu czas, nie wymuszać gwałtownych przemian w swoim życiu. Bóg myśli o nas z miłością, Bóg myśli dobrze o nas, chce naszego szczęścia.

Na podst. pism i homilii sługi Bożego oprac. Irmina Samulska


Partnerzy medialni