Różaniec z ks. Wojciechem Bartkowiczem

Szukam, o Panie, Twojego oblicza.

Tajemnice radosne

I. Zwiastowanie Maryi Pannie
Jak Cię zobaczyć, gdy tak dyskretnie pojawiasz się na świecie? Pokorny Bóg zamieszkał w pokornej Służebnicy. Świat nie przeczuwa nawet, że pojawił się Oczekiwany. Naród wybrany czeka na Ciebie do dzisiaj…
Szukam Cię, Panie, w ludziach cichych i pokornych; wypatruję Twej obecności w tych momentach życia, o których nie piszą w gazetach.

II. Nawiedzenie św. Elżbiety
Jak Cię zobaczyć, skoro umiłowałeś życie ukryte i pokorne?
Szukam Cię, Panie, w posłudze rąk pokornych, w geście życzliwości bez wyrachowania, w bezinteresownym uśmiechu nieznajomego przechodnia, w każdym człowieku, który przejął się Twoją prośbą: miłujcie się wzajemnie…

III. Narodzenie Pana Jezusa
Jak Cię zobaczyć, skoro ukazałeś się na świecie w warunkach tak upokarzających? Jak dostrzec Twój majestat, skoro sam tak mało dbasz o niego?
Szukam, o Panie, Twojego prawdziwego oblicza – nie upiększanego, zdobionego złotem i perłami… Szukam Twojego oblicza wyrytego na obliczu człowieka – każdego człowieka na tej ziemi…

IV. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni
Jak Cię zobaczyć, skoro tak niejasno objawiałeś się nawet prorokom? Jak poznać chwilę Twego nawiedzenia, by wyśpiewać pieśń Symeona?
Szukam, o Panie, Twoich śladów. Nasłuchuję Twoich kroków. Czekam, aż spełnią się obietnice. Jestem. Pamiętam. Czuwam.

V. Odnalezienie Pana Jezusa
Jak Cię zobaczyć, skoro wybrałeś dolę Boga ukrytego? Jak Cię odnaleźć, gdy sam postanawiasz się schować?
Szukam, o Panie, Twojej obecności. Szukam, bo znów Ci się zgubiłem. Wiem, że Ty jesteś w sprawach Ojca; wiem, że ja sam najczęściej jestem w moich własnych sprawach… Ale szukam.

Tajemnice światła

I. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
Jak Cię dostrzec w tłumie, który czeka na chrzest od Jana? Jak usłyszeć głos z nieba, potwierdzający, że jesteś wśród nas?
Szukam, o Panie, Twojej obecności w znakach prostych i zwyczajnych. Proszę o odnowienie mocy, której kiedyś udzieliłeś mi za pośrednictwem prostego znaku wody.

II. Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej
Jak Cię zobaczyć, gdy sam mówisz, że „jeszcze nie nadeszła Twoja godzina”? Jak nie wpaść w rozpacz, gdy zabraknie chleba? Jak dotrzeć do Ciebie z prośbą o pomnożenie miłości?
Szukam, o Panie, Twojej wszechmocnej obecności w chwilach mojej niemocy. Ufam, Maryjo, w Twoje dyskretne pośrednictwo.

III. Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
Jak usłyszeć Boży głos, skoro Bóg używa ludzkich słów, przykładów z życia wziętych, skoro uczy rzeczy tak prostych jak miłość?
Na drogach mego życia wypatruję, czy nie przechodzisz właśnie obok mnie… i wołam: „Ulituj się nade mną, Jezusie, Synu Dawida”…
„Bądź dobrej myśli – powiadają mi – Nauczyciel woła cię”…

IV. Przemienienie na górze Tabor
Jak zatrzymać tę chwilę, w której tak wyraźnie widzę Twoje oblicze? Jak najlepiej zapamiętać jasny Twój portret?… Nie zagubić blasku Twoich oczu w gmatwaninie mojego nie przemienionego jeszcze życia?…
Pozwól mi napatrzeć się na Ciebie! Pozwól mi zbudować tutaj namiot…

V. Ustanowienie Eucharystii
Jak zobaczyć Twoją wielkość w drobinie pokornego chleba? Jak odczuć obecność Mistrza podczas wieczerzy dziękczynienia?
Szukam, o Panie, Twojego oblicza w tej świętej godzinie, w której Kościół wciąż składa tę samą Ofiarę czystą… Dotykam Twej męki, gdy dotykam kościelnej ławki w czasie świętej wieczerzy. W kielichu mszalnym widzę studnię bez dna – żywe źródło Twojej miłości.

Tajemnice bolesne

I. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
Jak Cię zobaczyć w godzinie ciemności? „Myśmy Cię za skazańca uznali…”.
Szukam, o Panie, Twojej obecności w ciemnicach ludzkich serc, szukam Cię na dnie mojej duszy, szukam, bo „z Tobą ciemność nie będzie ciemna wokół mnie, a noc tak jak dzień zajaśnieje…”.

II. Biczowanie Pana Jezusa
Jak Cię zobaczyć, skoro moje drogi nie są Twoimi drogami? Jesteś tam, gdzie sam w żadnym razie nie chciałbym się znaleźć – wśród pogardzanych, wyszydzanych, więzionych, torturowanych…
Szukam, o Panie, Twojego oblicza, gdy przygarniam odrzuconych, gdy rany bliźniego zalewam oliwą przebaczenia, gdy nie odpowiadam nienawiścią na nienawiść…

III. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa
Jakże mam nie odwracać wzroku, gdy twarz Twoja niepodobna do ludzkiej? Oto człowiek…? „Precz z Nim!”.
Szukam, o Panie, Twojego wzgardzonego oblicza, bo na nim wyryte jest całe cierpienie świata. Król żebraków, Nadzieja nieudaczników, Ostoja roztrzęsionych. Mój Bóg.

IV. Droga krzyżowa Pana Jezusa
Jak Cię zobaczyć, skoro ukryłeś się za krzyżem? Jak Cię podnieść, skoro z własnej woli upadasz? Jak Cię pocieszyć, skoro i tak pozostaniesz samotny?
Patrzę na chustę Weroniki. W śladach zakrzepłej krwi szukam, o Panie, Twojego oblicza. Szukam Twego wzroku, gdy sam jestem na Golgocie – mojej Górze Przemienienia.

V. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu
Jak Cię zobaczyć, gdy wszystko się zaćmiło? Jak Cię zatrzymać, skoro sam postanowiłeś, że wybiła godzina Twojego odejścia? Jak Cię zrozumieć, gdy skarżysz się Ojcu?
Szukam, o Panie, Twojej mądrości w „głupstwie” krzyża. Wypatruję sensu w bezsensie cierpienia i umierania. Czekam na spełnienie Twojej obietnicy: „błogosławieni, którzy płaczą…”.

Tajemnice chwalebne

I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
Jak Cię zobaczyć, skoro nikogo z ludzi nie dopuściłeś, by widział chwilę Twoich nowych narodzin? Jak się dostać do pustego grobu, by zobaczyć przynajmniej chustę „zwiniętą na osobnym miejscu”?
Czekam, o Panie, aż Ty sam mnie znajdziesz. Na drodze donikąd, nad brzegiem zwątpienia, zamkniętego w izdebce lęku… Czekam.

II. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
Jak Cię zobaczyć, gdy tak szybko zabrano Cię nam sprzed oczu? Jak uwierzyć, że „jesteś z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” – skoro wokół tak wielu ludzi bezbożnych i w naszym życiu tyle dni bezbożnych…?
Szukam, o Panie, Twojego oblicza w nadziei, że przyjdziesz ponownie. W chwili łaski i przy końcu świata. W mocy sakramentu i w ciszy jeziora o zmierzchu. Szukam. Czekam. Marana tha.

III. Zesłanie Ducha Świętego
Jak Cię zobaczyć, skoro jesteś wśród nas w Duchu…? Jak Cię uchwycić, skoro wymykasz się wszystkim mądrym tego świata, wolny jak wiatr i ogień?
Szukam, o Panie, Twojego oblicza, w tych, którzy pozwalają się prowadzić Duchowi. Przeczuwam Twoją obecność tam, gdzie dojrzewają owoce Ducha: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie…

IV. Wniebowzięcie Matki Bożej
Jak Cię zobaczyć, skoro odeszła z ziemi Ta, która jest najbardziej do Ciebie podobna? Jak dostrzec Twoją dobroć, skoro po ludzku tak smutno…?
Szukam, o Panie, tej ojczyzny, którą Maryja już osiągnęła. Jestem w drodze, bo przecież „nie mamy tu trwałego mieszkania”. Proszę Maryję, byś Ty sam był moją drogą, prawdą i życiem – teraz i w godzinę śmierci.

V. Ukoronowanie Matki Bożej
Jak zobaczyć wielkość Twej Matki, skoro taka skromna na Jej głowie korona: wieniec z moich nieporządnych Zdrowasiek…?
Szukam, o Panie, Twojego oblicza w twarzy Tej, która z miłością patrzyła na Ciebie przez całe Twoje ziemskie życie. Szukam Twojego oblicza, patrząc w Zwierciadło sprawiedliwości, odwiedzając Stolicę Mądrości, przytulając się do Matki Pięknej Miłości.


Partnerzy medialni