Różaniec z o. Janem Górą OP

O. Jan Góra OP

Tajemnice radosne

I. Zwiastowanie Maryi Pannie
Wszystko przyszło z zewnątrz i było darem Boga. To była wielka inicjatywa miłości z Jego strony. Otwartość Maryi i Jej dyspozycyjność sprawiły, że dar Boży nie został zmarnowany. Maryja przyjęła go i dzisiaj dzieli się nim z nami. Każdy ma swoje zwiastowanie i do każdego Bóg wysyła anioła z Dobrą Nowiną o zbawieniu. Trzeba rozpoznać chwilę zwiastowania i przyjąć Boże przesłanie adresowane tylko do mnie.
Módlmy się o otwartość i gotowość na przyjęcie Bożych darów w naszym życiu.

II. Nawiedzenie św. Elżbiety
Wszystko, co jest życiem, szczególnie życie duchowe, rodzi się w spotkaniu. Nawiedzenie Elżbiety przez Maryję jest równocześnie nawiedzeniem Jana Chrzciciela przez Jezusa. To wielkie spotkanie zaowocuje objawieniem się Miłości. Z intymności tych dwóch kobiet narodzi się wielkie umiłowanie.
Módlmy się o czystość i piękno wszystkich naszych spotkań. Oby rodziło się z nich dobro, które zwycięża zło.

III. Narodzenie Pana Jezusa
To wielkie ryzyko Miłości. Wyszedł na spotkanie człowieka jako małe dziecko. Poszedł daleko, jakby za daleko, nie obawiając się, że człowiek tego może nie zrozumieć. Opowiedział o sobie dużo, jakby za dużo, a człowiek do dzisiaj nie wie, co może z tą prawdą zrobić. Odsłonił nam swoją intymność, wewnętrzne życie Trójcy, które jest miłością. Stoimy nieporadni wobec Tajemnicy, która nas przekracza i przeraża, a równocześnie pociąga i fascynuje.
Módlmy się o wrażliwość na przychodzącego Boga. Przyjdzie pod postacią czterech ewangelicznych ubogich: dziecka, starca, chorego i cudzoziemca. Nie odtrącajmy ich.

IV. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni
Wszystko, cokolwiek mamy i posiedliśmy, od Niego mamy. Jakże żałosne są próby zatrzymania czegokolwiek dla siebie. Oddajmy Mu wszystko, co nasze, a przede wszystkim siebie, abyśmy już żyli tylko dla Tego, który za nas umarł i zmartwychwstał. Żyć tylko dla siebie to śmierć, żyć dla Niego – to żyć naprawdę.
Módlmy się o wolność od siebie, o dyspozycyjność dla Bożych wezwań, aby życie nasze miało sens większy niż my sami jesteśmy w stanie mu nadać.

V. Znalezienie Pana Jezusa
Przez całe życie szukamy Jezusa, nie wiedząc nawet o tym. Szukamy Go, bo pragniemy wielkiej miłości, której głód wpisany jest w nasze serce, dopóki nie zazna miłości. Ona jest pokarmem i oddechem ludzkiego serca. Bóg jest Miłością. Musimy Go szukać i znajdować.
Módlmy się, aby przez mądrość i prostotę serca każdy człowiek znalazł w swoim życiu miłość – spotkał Jezusa.

Tajemnice światła

I. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
Miłość jest światłem, które z chwilą chrztu świętego oświeca nasze wnętrze, to tajemnicze działanie objawiającej się Miłości. Chrzest Chrystusa jest początkiem objawiania się Trójcy, a nasz chrzest jest fundamentem naszego życia z Chrystusem. To przez chrzest zostaliśmy z miłości wrzuceni w przestrzeń Bożą. Świadomym życiem musimy potwierdzać naszą przynależność.
Módlmy się, aby całe nasze życie dorosłe było konsekwencją chrztu świętego.

II. Objawienie się Pana Jezusa na weseluw Kanie Galilejskiej
Przemiana wody w wino to wewnętrzna przemiana każdego z nas dokonana przez Chrystusa. Bo tak jak woda w stągwiach nie wytrzymała gorąca emanującego z rąk Chrystusa i zaczęła się przemieniać, tak i my, stągwie wypełnione wodą, winniśmy się przemieniać w pobliżu Chrystusa. Musimy się do Niego zbliżyć, musimy Go zaprosić do swojego życia. Wtedy On dokona cudu.
Módlmy się o dobrą przemianę nas wszystkich.

III. Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
Królestwo Boże jest w nas, a nie na zewnątrz. Dlatego potrzebujemy nawrócenia do objawiającej się Miłości. Jej głos i wołanie nie mogą pozostać bez odpowiedzi. Nie można nie odpowiedzieć Miłości. Odpowiadamy Jej całym naszym życiem.
Módlmy się, abyśmy byli zdolni odpowiedzieć Miłości.

IV. Przemienienie na górze Tabor
Zobaczyć światła Taboru. Być z tymi, których Jezus zabrał ze sobą. Zobaczyć to wszystko i już nigdy nie wątpić. Zwątpienie jest chorobą duszy. Zwątpienie poraża, obezwładnia, zabrania dostępu. Próbując dać sobie radę z codziennością i żyć z dnia na dzień, żyjemy ciągłym wspomnieniem miłości i czekaniem na miłość. Apostołowie, zobaczywszy światła Taboru, byli już innymi ludźmi.
Módlmy się o dobrą pamięć o doznanej miłości i cierpliwość w czekaniu na nią.

V. Ustanowienie Eucharystii
Aby żyć, trzeba jeść. Aby żyć wiecznie, trzeba spożywać pokarm wieczności. Takim pokarmem jest słowo Boże i Eucharystia. Kto ich nie pożywa, nie ma życia w sobie. Eucharystia to również zamieszkiwanie Miłości w człowieku. Trzeba pozwolić zamieszkać w sobie Miłości. Eucharystia jest pokarmem Miłości.
Módlmy się, aby Miłość gościła między nami.

Tajemnice bolesne

I. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
Modlitwa w Ogrójcu jest jak zwiastowanie. Podobnie jak zwiastowaniu Maryi towarzyszy ogromna samotność i ten fundamentalny akt decyzyjny, od którego wszystko zależy, tak samo i teraz, podczas modlitwy w Ogrójcu – samotność i decyzja. Jakże małe są inne sprawy i troski! Trzeba raz zdecydować: jestem do Twojej dyspozycji. Wszystko inne jest już tylko konsekwencją. Nawet nie decydując, podejmuję przecież decyzję. Nie da się uciec przed daniem odpowiedzi Bogu.
Módlmy się, aby nasza odpowiedź Bogu była zawsze pozytywna.

II. Biczowanie Pana Jezusa
Ciało drży przed konsekwencjami pójścia za Jezusem. Boi się na wyrost. Ciało jest słabe, ale to duch się wstydzi. Ciało płaci rachunki za ducha. Wielkie wybory kosztują ciało i wyniszczają je. Ale ono jest sługą, jest instrumentem, narzędziem słusznej sprawy. Dlatego ciało zostaje ubiczowane. Musi znać swoje miejsce. Wiedzą o tym artyści i święci. Odwrócenie porządku jest zawsze utratą godności.
Módlmy się o właściwą hierarchię wartości w naszym życiu osobistym i społecznym.

III. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa
Grzech Adama jest w nas. Wszystko potrafi zepsuć nasza pycha. Egoizm i egocentryzm potrafią zepsuć i zeszpecić nawet najlepsze dzieło. Trzeba być świadomym obecności tego wroga, który jest w nas samych. Trzeba być czujnym, aby nie zniszczył naszej służby wartościom. Tyle jest człowieka w człowieku, na ile stanie się bezinteresownym darem z siebie dla Boga, dla innych, dla sprawy…
Módlmy się o wielkość człowieczeństwa w ludziach, w nas samych.

IV. Droga krzyżowa Pana Jezusa
Pójść za Chrystusem na dobre i na złe. Pójść w każdej sytuacji za Miłością, którą jest On sam. A miłość kosztuje. Miłość zadaje rany. Miłość jest wymagająca. Ale nie pragniemy miłości, która nie wymaga, która jest tylko użyciem i egoizmem. Pragniemy tej miłości, która drogo kosztuje. Dlatego pójście za Chrystusem jest takie trudne. Tutaj bowiem słyszymy potrójne pytanie Chrystusa skierowane do Piotra: Czy kochasz? Czy kochasz Mnie? Czy kochasz Mnie bardziej? I podobnie jak Piotr całym swoim życiem dajemy pozytywną odpowiedź. Niezależnie od ceny, jaką przychodzi nam płacić.
Módlmy się o siłę podążania za Miłością.

V. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu
Żyć z Chrystusem, cierpieć z Chrystusem, umrzeć z Chrystusem. To znaczy również zwyciężyć z Chrystusem, to znaczy przede wszystkim powstać z martwych i zwyciężyć śmierć, już więcej nie umierać, ale żyć wiecznie. Na krzyżu Miłość zwyciężyła. Pod krzyżem stała Matka Boża, uosobienie zwyciężającej Miłości.
Módlmy się o ostateczne zwycięstwo miłości w życiu każdego z nas.

Tajemnice chwalebne

I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
Chrystus powstał z martwych. Żyjemy tą tajemnicą wiary codziennie, kiedy podnosimy się z naszych upadków. Kiedy mimo wszystko dźwigamy się, aby się nie poddać i żyć nadzieją. Kiedy zło zwyciężamy dobrem. Kiedy miłością zwyciężamy nienawiść. W przemijającym kształcie doczesności budujemy wieczne trwanie w miłości przy Chrystusie.
Módlmy się o zwycięstwo życia nad śmiercią w każdym z nas na co dzień.

II. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
Wniebowstąpienie Pana Jezusa każe nam, idącym za Nim, wstępować do nieba. Zanim dostąpimy Chrystusowego nieba, mamy obowiązek czynić niebo w sobie i wokół siebie. Kiedy w imię Chrystusa przebaczamy sobie wzajemnie winy i urazy, stwarzamy w sobie i wokół siebie prawdziwe niebo, które jest przedsionkiem nieba w wieczności. Tego nieba nie można już utracić.
Módlmy się o siłę do przebaczania naszym winowajcom, do niewypominania bliźnim ich przewinień.

III. Zesłanie Ducha Świętego
To wielkie święto miłości i twórczości. Ogromne wylanie ognia i płomieni. Czujemy się ogarnięci tym ciepłem i porwani w wir twórczości, która nas uskrzydla i wynosi. Entuzjazm i pasja czynią ludzi na podobieństwo Boga Stworzyciela. Przypomina się cała Trójca Przenajświętsza i bezkresne możliwości w miłości i twórczości.
Módlmy się o łaskę uczestnictwa w miłości i twórczości Bożej.

IV. Wniebowzięcie Matki Bożej
To konsekwencja Niepokalanego Poczęcia. Bezgrzeszne nie przemija, nie rozpada się. Owoce łaski i kontemplacji trwają wiecznie. Wyobraźnia ludowa rozwinęła tę prawdę wcześniej niż uczoność. Radosny pogrzeb Maryi nie jest wcale pogrzebem, ale triumfalnym pochodem do domu Ojca. Wśród radosnego śpiewu i muzyki weselnej, wśród kwiatów i tańca odprowadzamy Maryję do domu Ojca. Ona nas poprzedza, a tęsknota staje się miarą naszej miłości.
Módlmy się o łaskę życia bez grzechu dla nas wszystkich.

V. Ukoronowanie Matki Bożej
Ukoronować Maryję w swoim sercu bardziej niż w obrazie czy figurze. Bardziej miłością niż złotem i szlachetnymi kamieniami. Bardziej dobrymi czynami niż więdnącymi kwiatami. Ukoronować to znaczy wywyższyć, dać pierwszeństwo naprawdę, a nie na pokaz. Wywyższamy Maryję, bo Ona w swym życiu wywyższyła Chrystusa. Ona Go podniosła, kiedy był bardzo małym Dzieckiem. Ona Go podtrzymała, kiedy został zdjęty z krzyża.
Módlmy się, aby całe nasze życie było jednym wielkim wywyższeniem Chrystusa.

O. Jan Góra OP


Partnerzy medialni