M + J = (nie)zwykli małżonkowie

EWELINA HEINE

ON (J.) – mężczyzna z niezwykłym charyzmatem. Człowiek, który zmienił bieg historii. Skromny, spokojny. Pracowity. Nie ustawał w działaniu i modlitwie. Całe życie poświęcił żonie i Synowi. Ona (M.) – wszystko postawiła na jedną kartę. Macierzyństwo stało się Jej życiową karierą. Wzór kobiecości i matczynej miłości. Zawsze kobieca, zadbana. Troskliwa, opiekuńcza. Wielkim szacunkiem darzyła swojego męża. Zrezygnowali z siebie i swoich planów. Stworzyli (nie)zwykłą rodzinę.

Jak wyglądają dzisiejsi M. i J.? Ona wspina się po kolejnych szczeblach awansu zawodowego. On wiecznie w podróżach służbowych. Oboje bez reszty pochłonięci pracą. Do późna w nocy analizują bilanse, raporty itp. Weekend spędzają w galerii i na siłowni.

Każde żyje swoim własnym życiem. Łączy ich jedynie wspólne mieszkanie. Ślubu nie biorą, bo przecież papierologii to i tak mają już nadto w pracy. Na samym początku związku ustalili, że każde z nich dba tylko o siebie. Żyją, spełniając swoje własne zachcianki, marzenia. Niby szczęśliwi, ale czegoś im brakuje.

 Śladami Świętej Rodziny

Ona i On dali światu wzór życia rodzinnego. Pokazali, że można. Odkryli wartość męskości i kobiecości. Spełnili swoje powołanie. Wychowali Syna i stali się przykładem dla innych kobiet i mężczyzn.

Dzisiejsi młodzi – kobieta i mężczyzna – odeszli od tego modelu rodziny, jakim żyli Maryja i Józef. Na początku swojej znajomości ustalili zasady i granice. Żyją w wolnym związku, bez zobowiązań. Nie potrafią poświęcić siebie, swoich planów dla dobra drugiej osoby. Rodzina? Nie mają czasu na siebie, a co dopiero na dzieci.

 Dzisiejszy Józef

Dzisiejszemu Józefowi brakuje odwagi i determinacji. Łatwo ulega trendom i modom. Zapomina o męskiej roli, do jakiej powołał go sam Bóg – nie chce zakładać rodziny, wziąć odpowiedzialności za żonę, dzieci i nawet siebie samego. A przecież to on ma być głową rodziny, darzyć szacunkiem swoją małżonkę.

 Dzisiejsza Maryja

A może chociaż współczesna Maria staje na wysokości zadania i wypełnia kobiece role przeznaczone jej przez Boga? W Bożym zamyśle miała wspierać męża w wypełnianiu obowiązków. Jej kobiecość miała być siłą napędową rodziny. W Bożym planie to ona jest odpowiedzialna za stworzenie ogniska domowego. Czy dzisiejsza Maria ma czas na dom i rodzinę?

 A gdyby tak…

…zacząć od początku. Dzisiejszy Józef i Maria stają przed ołtarzem, by życiową siłę czerpać z nieba. Ona rzuca pracę w korporacji, żeby urodzić dziecko i zająć się domem. On podejmuje się pracy na miejscu, bez wyjazdów służbowych. Obiady jedzą razem, w domu.

Mają czas dla siebie nawzajem i dla dzieci. Żyją skromniej, ale z poczuciem sensu. Co wieczór na kolanach oddają swoje życie Świętej Rodzinie. Stają się ojcem i matką. Rezygnują z siebie i dają siebie. (Nie)zwykli małżonkowie.

 

 


Partnerzy medialni