Kantyk, który wyśpiewała Maryja po spotkaniu z Archaniołem Gabrielem, zawiera w sobie niezwykłe bogactwo treści. O czym jest ta pieśń miłości, którą Kościół każdego dnia zanosi do Boga?

Kiedy Maryja pozdrowiła Elżbietę, ta wypowiedziała słowa, które powtarzamy w każdym Zdrowaś Maryjo. Uczyniła to za sprawą Jana Chrzciciela: „głos wołającego na pustyni” (J 1, 23) odezwał się w ten sposób po raz pierwszy pośród pustyni łona bezpłodnej!

Jak na to Zdrowaś reaguje Maryja? Nie odpowiada wzajemną uprzejmością wobec Elżbiety ani też milczeniem, w którym zachowałaby dla siebie usłyszaną pochwałę. Nie! Jej odpowiedzią jest uwielbienie Boga. I słusznie zauważono, że ten sam „mechanizm” powtarza się od tamtej pory niezmiennie. Powiedz „Maryja”, a Ona odpowie „Jezus”. Powiedz: „Błogosławionaś… módl się za nami…”, a Ona odpowie (także w twoim imieniu!): „Święte imię Jego!”.

Maryja z pokorą wysławia Boga za wielkie rzeczy, jakie w Niej uczynił. Pokora jest prawdą, a uznając, że Bóg wielkie rzeczy uczynił w Niej, Maryja po prostu daje świadectwo prawdzie.

POEMAT WYROSŁY Z TRADYCJI

Kolejną rzeczą, która rzuca się w oczy przy bodaj pobieżnym spojrzeniu na kantyk Magnificat, w kontekście pozostałych wypowiedzi Maryi na kartach Ewangelii, jest jego objętość. Na ich tle Magnificat jawi się niczym wyrastająca pośrodku równiny wielka góra. Słusznie zauważono, że Maryja kieruje do Elżbiety dwa słowa, do archanioła – dwa zdania, lecz do Boga – cały poemat. Ta proporcja mówi nam wiele o duszy Niepokalanej. Wszak „z obfitości serca usta mówią” (Mt 12, 34) – a Jej usta tylko przy tej okazji przemówiły tak obficie.

Znamienna jest również sama kompozycja poematu. Jest to arcydzieło, „prawdziwa pieśń nad pieśniami”, jak pisze św. Wawrzyniec z Brindisi. W Magnificat uderza bogactwo biblijnych nawiązań – znajdujemy w nim cytaty i parafrazy starotestamentalnych kantyków, psalmów i proroctw. Maryja nie poprzestaje jednak na sporządzeniu swoistej mozaiki różnych cytatów. Wielość źródeł nie ujmuje oryginalności pieśni Maryi – co więcej, możemy powiedzieć, że to właśnie w Magnificat zdania Anny, Lei, Habakuka, Syracha, Dawida i Micheasza nabierają pełnego znaczenia. Anna kończyła swoją pieśń dziękczynną (1 Sam 2) westchnieniem o potędze mającego nadejść Mesjasza. Serce tego Mesjasza biło w łonie Maryi wyśpiewującej dziękczynienie! Ileż psalmów Dawida mówiło o owym potomku mającym cierpieć i panować – Maryja nie tylko śpiewa o swoim potomku; śpiewa także razem z Nim!

PIEŚŃ MARYI, MODLITWA KOŚCIOŁA

Pieśń Maryi jest przepiękną modlitwą. Jest przede wszystkim uwielbieniem Pana Boga: „Wielbi dusza moja Pana”. Jest dziękczynieniem za „wielkie rzeczy”, które uczynił Jej Wszechmocny. Święte, święte, po trzykroć święte imię Jego! Magnificat jest pieśnią wywyższonej pokory. Jest pieśnią niepowstrzymanej radości; radości z powodu wielkich rzeczy, które Bóg uczynił i samej świętości Jego imienia. „Święć się imię Twoje” – będzie pierwszą prośbą Modlitwy Pańskiej. Świętość imienia Bożego promienieje z każdego wersetu Magnificat – „Jego imię jest święte!”.

Pieśń tę można podzielić na dwie części. W pierwszej Maryja mówi w sposób bardziej osobisty; w drugiej Jej kantyk staje się pieśnią narodu wybranego i całej ludzkości oczekującej Mesjasza. To dlatego pieśń ta stała się rychło pieśnią Kościoła, głosem całej odkupionej ludzkości.

Maryja kieruje do Elżbiety dwa słowa, do archanioła – dwa zdania, lecz do Boga – cały poemat. Ta proporcja mówi nam wiele o duszy Niepokalanej.

Słowami uwielbienia, radości i wdzięczności Maryja odpowiada na skierowaną do Niej pochwałę Elżbiety. Radość dopełnia uwielbienie – towarzyszy mu, ale zarazem jest jego owocem. Człowiek dziękuje Bogu za to, co jest powodem radości; a dziękczynienie zwiększa jeszcze tę radość. Niekiedy, jeśli podziękowanie Bogu przychodzi z trudem, może ono dopiero tę radość zrodzić. Kto we wszystkim Boga wielbi, ten jest człowiekiem prawdziwie radosnym – zarówno pośród przyjemności i wesołości, jak i pośród trudów oraz cierpień.

POKORA WYWYŻSZONA W SŁUŻBIE BOGU

Uniżenie z kolei wiąże się z wywyższeniem. Elżbieta uznała w Niej Matkę Boga – Maryja raz jeszcze nazywa siebie Jego Służebnicą. Jednocześnie jednak przepowiada, że błogosławić Ją będą wszystkie pokolenia. Zdumiewająca to przepowiednia, o której Fulton Sheen pisał: „[Maryja] patrzy na długi szereg nadchodzących stuleci i oznajmia, że kiedy tak sławne kobiety, jak Liwia, Julia i Oktawia zostaną już zapomniane, naturalne prawo ludzkiej niepamięci ulegnie dla Niej zawieszeniu”.

A przecież trudno o proroctwo, które ziściło się w sposób równie ewidentny czy spektakularny. Pieśni św. Efrema z Syrii i św. Alfonsa Liguoriego, poezje Dantego oraz Norwida, kompozycje Montever- diego i Dvoraka, malowidła Fra Angelica i Murilla, rzeźby Michała Anioła i Donatella, rzymska bazylika Santa Maria Maggiore i paryska Notre-Dame, traktaty św. Ludwika czy o. Garrigou-Lagrange’a, wizje mistyczek, kazania największych kaznodziejów, sztandary wojsk, proste śpiewy ludów całego świata, nieustanna modlitwa różańcowa na wszystkich kontynentach, miliony pielgrzymów w Guadalupe, Lourdes, Częstochowie, Fatimie… – zaiste wszystkie pokolenia nie tylko zwą Ją błogosławioną, lecz także oddają Jej najwspanialsze dzieła swoich rąk i umysłów. A wszystko to jest tylko bladym obrazem blasku, w jaki nieustannie przyobleka Ją Najwyższy!

Toteż bez obaw możemy i my zająć nasze miejsce w poczcie wszystkich pokoleń oddających cześć Bogarodzicy, dokładając nasz drobny wkład do nieustannego wypełniania się tego najpiękniejszego proroctwa. Możemy to czynić także, odmawiając ten wspaniały poemat (do czego Kościół zobowiązuje wszystkich kapłanów i zakonników, a zachęca również osoby świeckie) i pozwalając, żeby – używając sformułowania św. Ambrożego – „w każdym z nas była dusza Maryi, aby wielbiła Pana i duch Maryi, by radował się w Bogu”.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – MAJ 2024 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Osiem Kroków Wiary Maryi

Osiem Kroków Wiary Maryi
ks. Robert Grzybowski

Bezpośrednią inspiracją do pochylenia się nad osobą Maryi były dla mnie rekolekcje prowadzone przez Jose Prado Floresa, założyciela Szkoły Ewangelizacji Świętego Andrzeja (SESA). Zachęciły mnie one do odnalezienia prawdziwej ikony Maryi. Sięgnąłem wówczas po adhortacje apostolską Pawła VI Marialis cultus, w której znalazłem pomoce do renowacji ikony Maryi w moim życiu.

Share.

Członek wspólnoty Misjonarzy Matki Bożej Anielskiej, administrator węgierskojęzycznej parafii na południu Słowacji, autor książek, tłumacz.