Reportaż: VII pielgrzymka Czytelników „Różańca”, Wydawnictwa Sióstr Loretanek i Członków Rodziny Loretańskiej (16.05.2015 r.)

WOJCIECH BRONIATOWSKI

To niezwykłe wydarzenie od kilku lat pomaga wielu osobom oderwać się na chwilę od miejskiego pośpiechu i codzienności. Cisza lasów, zieleń, szum płynącego w sąsiedztwie Liwca i właśnie wspólnota pozwala zrzucić przed figurą Matki Bożej Loretańskiej obciążenia i zmartwienia, dostrzec, że jesteśmy razem.

Przykład budowania wspólnoty

Tegoroczne spotkanie w Loretto rozpoczęła od powitania pielgrzymów Matka Stefania Korbuszewska, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej. Serca uczestników podbił prowadzeniem pielgrzymki p. Rafał Porzeziński. Jego wypowiedzi przepełnione szczerością i świadectwem wielkiego zawierzenia trafiały do wielu słuchaczy i malowały nie jeden spontaniczny uśmiech na ich twarzach.

Następnie swoim świadectwem podzielili się państwo Ewa i Ireneusz Rogalowie, którzy od 14 lat modlą się na różańcu w intencji dzieci w ramach Różańca Rodziców za Dzieci. „Jeśli doświadczyliśmy dobra, to chcemy się tym dobrem dzielić. Nie mogę nie dawać świadectwa. W sercu rodzica, który doświadczył jakiegoś uwolnienia, uzdrowienia sytuacji związanej z dzieckiem, jest tak wielka radość, że to wypływa z nas. Dodatkowo Pan Bóg potwierdza łaskami, że dając świadectwo różańca rodziców, nasze dzieci zyskują łaski” – mówi p. Ireneusz i dodaje, że Różaniec Rodziców za Dzieci uzdrawia małżeństwa, stanowi fantastyczny przykład dla dzieci, a przez modlitwę w ich intencji buduje także zdrowe relacje w rodzinie. W naszej krótkiej rozmowie małżeństwo dzieli się wieloma świadectwami znajomych i rodziców ze wspólnoty modlących się na różańcu. Dotyczą one pracy, bezpłodności, odchudzania, uzdrowienia kontaktów i wielu innych, wydawać by się mogło, że błahych obszarów życia. „To jest propozycja dla wszystkich rodziców. To modlitwa w konkretnych intencjach, w której rodzic jest animatorem. (…) My dajemy świadectwo, a Kościół ma narzędzia do działania” – mówi p. Ewa. „Obecnie jest już prawie trzy tysiące róż różańcowych rodziców modlących się za dzieci, z czego większość w Polsce” – dodaje jej mąż i konkluduje, że Różaniec Rodziców to czysty zysk, który jest modlitwą w wolności. Wszystkich rodziców zapraszają na stronę www.rozaniecrodzicow.pl i zachęcają do modlitwy za dzieci.
Świadectwo rodziny Rogalów to przykład budowania wspólnoty, w której każdy troszczy się o pozostałych w najlepszy sposób – zawierzając ich opiece Matki Bożej. Świadectwem pracy misyjnej dzielili się także misjonarze: ks. Jan Stankiewicz (pracujący w Australii) i ks. John Bosco Musingura (pracujący w Ugandzie). O charyzmacie Rodziny Loretańskiej istniejącej przy Zgromadzeniu Sióstr Loretanek opowiedziała s. Alojza Hornowska CSL.
Nie zabrakło także konferencji poprowadzonej przez ks. Jacka Seredę, który dzielił się osobistym świadectwem modlitwy różańcowej w swoim rodzinnym domu. „Maryja jest tą, która uczy życia. I gdybyśmy chcieli opisać życie Maryi trzema słowami, powinny to być: Fiat (ufność), Magnificat (dziękczynienie) i Stabat (trwanie)” – mówił ks. Sereda przenosząc następnie te cechy na życie rodzinne.

Współczesna pustynia serc

Punktem kulminacyjnym pielgrzymki była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem ks. Szymona Muchy, krajowego moderatora Żywego Różańca i redaktora naczelnego miesięcznika „Różaniec”. Mszę świętą rozpoczęto procesją z figurą Matki Bożej Loretańskiej przy wspólnym śpiewie Litanii loretańskiej. 16 maja to także wspomnienie św. Andrzeja Boboli, do którego sylwetki duchowej nawiązywał w kazaniu ks. Mucha. Zachęcał także do odczytania słów papieża Franciszka o wyjściu ze swego zamknięcia i zaniesieniu Słowa Bożego na peryferie, do ludzi, którzy o Nim nie słyszeli, wzorem Patrona Polski. Podkreślał on także słabą kondycję i niezrozumienie potrzeby wspólnoty w dzisiejszym świecie. „Europa i Polska przypominają pustynię, ale nie myślę tutaj o pustyni gdzieś daleko w Afryce, gdzie po horyzont widać piach i nie ma żadnej zieleni. Polska i Europa to pustka w sercu wielu ludzi, którzy żyją, jakby Pana Boga nie było. To pustka i beznadzieja w sercach wielu młodych ludzi, którzy rozstali się z Bogiem i Kościołem” – mówił ks. Mucha. „Ta współczesna pustynia ludzkich serc jest dziwna. Dzisiaj człowiek mówi, że to Pan Bóg go opuścił, zostawił, że to Pan Bóg pozwala na wojny i terroryzm. Człowiek nie zauważa jednak, że to on sam wyprosił Boga ze swojego życia”. Celebrans zwrócił także uwagę, że od wielu lat mówimy Panu Bogu, żeby się wyniósł z naszej przestrzeni publicznej. Żądamy, żeby zostawił nas samych, nie chcemy łączyć się we wspólnocie. Zauważył, że to poniekąd śmieszne, jak prostym jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła.
Wszystkie wystąpienia przeplatane były wspólnymi śpiewami, którym przewodził zespół „Moja Rodzina”, składający się z rodziny Wiśniewskich – państwa Aldony i Artura oraz dzieci Antoniny, Gabriela, Szymona, Mikołaja i Jeremiasza. O godzinie 14.00 zagrali oni piękny koncert ewangelizacyjny z elementami świadectwa o wartości modlitwy różańcowej w rodzinie. Pielgrzymka zakończyła się wspólną modlitwą Koronką do Bożego Miłosierdzia. Mamy nadzieję na spotkanie już za rok.

Loretto 2015-05-16 świadectwo Ireneusza Rogali i jego żony – założycieli Różańca Rodziców, do odsłuchania tutaj

Loretto 2015-05-16 Konferencja księdza Jacka Seredy, do odsłuchania tutaj

Loretto 2015-05-16 – S. Alojza, do odsłuchania tutaj

Loretto 2015-05-16 Homilia wygłoszona przez ks. Szymona Muche, do odsłuchania tutaj

 


Partnerzy medialni