Roztrwonione dziedzictwo?

KS. PAWEŁ SIEDLANOWSKI

Mówimy o sobie z dumą: pokolenie św. Jana Pawła II. Ileż emocji, wspomnień z tym się wiąże? Dziś wiele się jednak zmieniło. W dorosłość wchodzi generacja, która św. Jana Pawła II zna jedynie z podręczników historii i archiwalnych filmów, postrzega go bardziej jako bohatera niż świętego. Pomniki szarzeją, a potężne duchowe i intelektualne dziedzictwo długiego pontyfikatu, owszem, fizycznie może i zdobi półki poważnych domowych bibliotek, ale mało kto już doń sięga. Taki los.

Świat pierwszej ćwierci XXI w. też wydaje się inny: jeszcze bardziej rozchwiany niż ten z czasów papieża z Polski, płynny. Europa zaś pomimo braku żelaznych kurtyn – coraz bardziej podzielona. Równocześnie przybywa ludzi spragnionych autorytetów. Tęskniących za duchowym ojcostwem…

W maju br. świętujemy setną rocznicę urodzin Jana Pawła II. To okazja, by zadać sobie pytanie: kim dla nas jest? Tu i teraz.

Problem recepcji jego nauczania, obecności polega na tym, że zatrzymujemy się na ogólnikach, emocjach i stereotypach. Rozproszone spojrzenie nie jest w stanie dostrzec konkretów. A może prawda jest brutalniejsza: czy nie boimy się sięgać po nie, żeby nie okazało się, że jesteśmy bardzo daleko od niego? Jako jego „pokolenie” zdradziliśmy go? Zlekceważyliśmy ojcowskie napomnienia, a ich treść zakuliśmy w martwe spiżowe pomniki, w taki sposób chcąc sobie kupić całkiem nieświęty „święty spokój”?

Co dziś myślimy, gdy słyszymy: „Nie lękajcie się. Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!” (Plac Zwycięstwa, Warszawa 1979 r.) – w czasie, gdy coraz więcej osób wyznaje zasadę, iż każdy ma „swoją prawdę” i swoich „mesjaszów”? Czy potrafimy albo chcemy stawić czoło liberalnej propagandzie, starającej się sprowadzić świat wartości do bezkształtnej masy, podlanej egoizmem i hedonizmem? Co z napomnieniem papieskim: „Szukajcie tej prawdy tam, gdzie ona rzeczywiście się znajduje! Jeśli trzeba, bądźcie zdecydowani iść pod prąd obiegowych poglądów i rozpropagowanych haseł! Nie lękajcie się Miłości, która stawia człowiekowi wymagania” (List do młodych, 1985 r.)?

Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić, że wokół postaci św. Jana Pawła II wybuchnie eksplozja nienawiści, z jaką mamy obecnie do czynienia. Szokujące dla wielu ludzi na całym świecie były (nagłośnione w marcu 2019 r.) żądania dekanonizacji Jana Pawła II stawiane przez Annę Soupa i Christine Pedotti – katolickie (!?) działaczki z Francji!

Dlaczego tak jest? Bo był papieżem-mistykiem? Bronił rodziny? Niestrudzenie ukazywał, czym jest świętość i jaka jest wartość życia? Wydaje się, że furia, z jaką szafuje się oskarżeniami, dowodzi długo skrywanego kompleksu. Stanowi dowód demonicznego szaleństwa, które nie mogło się rozwinąć, gdy żył – był poza zasięgiem! – teraz zaś przybrało kształt upiornego tańca na jego grobie, diabelskiej zemsty!

Brońmy św. Jana Pawła II. Najlepiej żyjąc tak, jak nas uczył.

 


Partnerzy medialni