Wierzę w Tego, który żyje!

Tajemnica śmierci oraz szacunku wobec naszych zmarłych jest częścią kultury rozwiniętej, a jeszcze mocniej wybrzmiewa w chrześcijaństwie. Wiąże się na pewno z zadumą i smutkiem, ale przede wszystkim z wyznaniem wiary w żyjącego Chrystusa. Nie inaczej jest w krajach misyjnych. O swoim doświadczeniu przyjęcia tajemnicy życia i śmierci opowiedziała mi s. Iwona, pracująca wówczas w Burkina Faso.

ks. Maciej Będziński

W plemieniu Bobo wieczorem dzień przed pogrzebem odbywa się coś w rodzaju czuwania. Zaczyna się od opowiadania, co zmarła osoba zrobiła dobrego w swoim życiu, co ceniła, co często powtarzała. Potem jest krótka modlitwa, czasem czyta się fragment Pisma Świętego, odmawia część różańca, śpiewa przy bębnach. Jak skończy się ta część, zaczyna się jedzenie. Jest go dużo i wystarczy dla wszystkich – sąsiadki i kobiety z wioski przygotowywały je cały dzień.

Następnego dnia sprawowana jest Msza święta pogrzebowa. Pod koniec liturgii każdy uczestnik pogrzebu macza zieloną gałązkę w poświęconej wodzie i skrapia trumnę.

Na cmentarzu trzeba zaczekać, aż mężczyźni z rodziny i z wioski wykopią grób, w którym zostanie złożone ciało. Po tej ceremonii wraca się do domu rodzinnego zmarłej osoby i zaczyna się świętowanie – to tzw. świeży pogrzeb. Bo jest jeszcze „suchy pogrzeb”: wszystkie te same zwyczaje i ceremonie – oprócz złożenia do grobu – ale na zakończenie oficjalnego czasu żałoby (pół roku ­albo rok po śmierci i faktycznym pochówku).

W większości krajów afrykańskich ważne jest, by po otrzymaniu wiadomości o śmierci osobiście udać się do rodziny zmarłego. Może to nastąpić nawet miesiąc później, ale osobista obecność oznacza szacunek i oddanie czci.

Oczywiście pogrzeby niechrześcijan odbywają się bez nabożeństw, a zmarły grzebany jest na podwórku lub w sąsiedztwie domu. Ciało owija się wówczas w płótno lub matę trzcinową. Pochówku należy dokonać w kilka godzin po śmierci. Najbardziej uderzający jest fakt, że w Afryce śmierć stanowi część życia i nie jest to temat przemilczany, ukrywany. Członkowie rodziny czy wspólnoty doskonale wiedzą, co się wydarzyło, i rozmawiają o tym z dziećmi i bliskimi.

Obok wspólnot chrześcijańskich żyją też muzułmanie, w wielu miejscach stanowiący większość wyznaniową. W ich tradycji kiedy ktoś otrzyma wiadomość o śmierci, idzie osobiście do rodziny zmarłego. Tam w milczeniu trwa czuwanie, przy czym kobiety i mężczyźni przebywają osobno. Na cmentarz udają się tylko ci drudzy. Nad grobem odczytywane są odpowiednie sury Koranu. Żałoba dla rodziny zmarłego trwa trzy dni, podczas których nie wychodzi się z domu. Po upływie miesiąca powtarza się wszystkie obrzędy.

s. Iwona Cholewińska,

misjonarka Najświętszej Maryi Panny Królowej Afryki, obecnie pracuje w Tunezji


Partnerzy medialni