XI Pielgrzymka Czytelników Różańca do Loretto

Różaniec – opowieść o naszym życiu
Szum lasu stapia się z modlitwą, jakby unosił ją ku niebu. Ta aura zawsze przyciąga do Loretto. 18 maja gościli tam Czytelnicy „Różańca”, Członkowie Rodziny Loretańskiej oraz wszyscy modlący się na Różańcu.

– Tajemnice Różańca chcą nas wyciągać z naszych słabości – mówił ks. bp Wojciech Osial w homilii podczas Mszy świętej.
Pielgrzymi w Loretto to wiedzą. Dlatego Różaniec jest dla nich tak ważną modlitwą. W loretańskim sanktuarium mają niezwykłą okazję, by we wspólnocie medytować nad tajemnicami różańcowymi. W tym roku rozważania te prowadzili: Rafał Porzeziński oraz Magdalena i Pelagia Buczek. Magdalena, założycielka Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci, dotknięta chorobą i niepełnosprawnością, jest żywym dowodem na to, że ta modlitwa pomaga żyć.
– Codziennie na nowo ofiarowuję Bogu kolejny dzień – przyznała. – W nocy jestem podłączona do respiratora. Wiem, że żyję z Bożej łaski. Dlatego każdą chwilę ofiaruję Jemu – mówiła.
Pelagia Buczek, mama Magdy podkreślała z kolei, że zawołanie: „Bądź wola Twoja” nigdy nie zawodzi. Jej życie jest najlepszym tego przykładem.

Żyć jak Maryja
Hasło tegorocznej pielgrzymki brzmiało: „Maryja Mistrzynią życia w Duchu Świętym”.
– Bardzo jestem przejęta tymi słowami. To one mnie tu przyciągnęły. Cały czas usiłuję żyć jak Maryja, podpatruję Ją, rozważając tajemnice różańcowe, ale naśladowanie Matki Bożej nie jest łatwe. Dlatego nieustannie warto być zapatrzonym w Tę Mistrzynię – mówi Joanna ze Ślubowa, z parafii pw. Trójcy Świętej w Niegowie.
Takie nastawienie zgromadzonych pielgrzymów roztacza refleksyjną aurę. Paulina i Sławomir z Pułtuska w tym roku przyjechali po raz pierwszy do Loretto.
– Chcemy poczuć tę atmosferę – przyznają oboje.
Elżbieta i Lucyna przyjechały aż z Lublina.
– W końcu mamy okazję spotkać osobiście Madzię Buczek – mówią. – Cieszymy się, że tu przyjechałyśmy, bo zupełnie inaczej człowiek się modli w grupie, a inaczej samotnie, w ciszy – wyjawia Ela.
Rafał Porzeziński, dziennikarz, który prowadził uroczystość, opierając się na własnych doświadczeniach przekonywał: „Z jakimkolwiek pytaniem przyjdziesz przed Najświętszy Sakrament, zawsze znajdziesz odpowiedź”.
– Te słowa uświadomiły mi, że najlepszym przyjacielem jest Bóg, a Matka Boża każdą naszą wątpliwość zanosi przed tron Boga – mówi Joanna. Symbolem tego powiernictwa była uroczysta procesja z figurą Matki Bożej Loretańskiej rozpoczynająca Mszę świętą.
W Loretto zawsze można głębiej odetchnąć wiarą, zatrzymać się w objęciach Maryi, spotkać się z Bogiem i samym sobą. Siostry loretanki dbają o to, by czas i przestrzeń były wypełnione modlitwą. Godzinki, konferencje, świadectwa – to wszystko zatrzymuje pielgrzymów przy Bogu. Pan Jan z parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Warszawie tak często i regularnie odwiedza sanktuarium, że przyznaje, iż nawet nie pamięta, ile razy już tu był. Za każdym razem jednak przeżywa to spotkanie inaczej. Atmosfera Loretto napełnia go siłą do dalszego życia. Jest już na emeryturze. Dziękuje Matce Bożej za dar życia, za dar spotkania z innymi ludźmi.

Zasłuchani w głos Boga
– Każde spotkanie w Loretto to szczególne wydarzenie. Ludzie przepełnieni modlitwą i refleksją są dla siebie prawdziwymi bliźnimi. Dzielą się wszystkim, co mają. Służą dobrym słowem, zawsze mają czas dla drugiego człowieka – spostrzega Joanna i przyznaje, że właśnie dlatego tu przyjeżdża. – Nie mam wątpliwości, że jest tak, jak mówił ksiądz biskup w homilii: „Różaniec jest świętym znakiem naszej wiary i ratunkiem dla świata”. Po raz pierwszy uświadomiłam sobie, jak bardzo Maryja była zasłuchana w głos Boga – przyznaje.
Ks. bp Wojciech Osial z całą mocą podkreślał, że i my, naśladując Maryję, powinniśmy słuchać, co Bóg do nas mówi. Mamy wraz z Maryją odradzać się w relacji z Duchem Świętym. Warto zadawać sobie pytanie: „Co Bóg ostatnio do nas mówił?”. Jeśli nie umiemy na nie odpowiedzieć, może to oznaczać, że jesteśmy zbyt rozproszeni. Tymczasem Maryja, żyjąc w Duchu Świętym, pokazała nam, jak otwierać się na rzeczy nowe. „Nowe wino ma rozsadzać stare bukłaki, mamy wyzwolić się ze skorupy starych grzechów” – mówił bp Osial. Nawiązując do Ewangelii, wzywał pielgrzymów do tworzenia „nowego Jeruzalem”. Możemy to robić dzięki pomocy Maryi, która jest Mistrzynią życia w Duchu Świętym.
Po liturgii był czas na wspólny posiłek, rozmowy, dzielenie się swoimi doświadczeniami i refleksjami. Ten czas urozmaicił występ Zespołu Pieśni i Tańca „Oberek” z Wyszkowa. Uroczystość zakończyła się Koronką do Bożego miłosierdzia.
Pielgrzymi sami przyznają, że Loretto to miejsce w całości wypełnione modlitwą. Tutaj wpada się w objęcia Matki Bożej, by zatrzymać się przed Bogiem. Tutaj każdy chce, by zwyciężała w nim postawa Maryi.
Monika Mostowska

Matka Generalna

Noemi

Po Matce Generalnej

Podziękowania

Różaniec część I

Różaniec część II

Siostra Alojza

Kazanie

Konferencja

 

 


Partnerzy medialni