Znaczenie nabożeństwa pierwszych sobót

Czy prosta, ofiarna modlitwa może uratować świat? Czy prośba dziecka skierowana do Boga przez ręce Maryi może powstrzymać czołgi i armaty?

LIDIA ANNA WAŚKO

Ustanowienie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca Maryja zapowiedziała 13 czerwca 1917 r. w czasie drugiego objawienia w Fatimie. Łucja poprosiła wtedy Matkę Bożą, aby zabrała dzieci do nieba. Maryja odpowiedziała: „Tak! Hiacyntę i Franciszka zabiorę niedługo. Ty jednak tu zostaniesz przez jakiś czas. Jezus chce posłużyć się Tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Chciałby ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”. Po tych słowach dzieci zobaczyły Serce Matki Bożej otoczone cierniami.
Praktykowanie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca jest ważne z kilku powodów.

By pocieszać cierpiące Serce Matki

Pierwszy jest oczywisty – jeśli Bóg prosi, to człowiek odmówić takiej prośbie nie może. Tym bardziej wtedy, gdy chodzi o pocieszanie cierpiącej Matki. Każde kochające serce cierpi, gdy ukochana przez nie osoba okazuje mu swoją niechęć. A jak bardzo musi cierpieć Serce najbardziej na świecie kochającej Matki, gdy Jej ukochane dzieci okazują Jej nienawiść? Przecież każdy z największych nawet bluźnierców i wojujących ateistów jest dzieckiem Maryi. A Ona widzi, że Jej dzieci, raniąc Ją, szykują sobie wieczne potępienie. Czy ktoś, kto kocha Matkę, może odmówić prośbie o Jej pocieszenie?

Aby ratować grzeszników

Drugi powód podała nam Maryja. Po pokazaniu dzieciom wizji piekła powiedziała, że Bóg chce ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca, aby ratować grzeszników. Dzieci tak bardzo przejęły się losem ludzi idących na potępienie, że nie tylko wyraziły chęć przyjęcia wszystkich cierpień, jakie Bóg na nie ześle, lecz także same wymyślały dla siebie dodatkowe pokuty. Pościły, jadły gorzkie żołędzie, odmawiały sobie picia w upalne dni, nosiły sznur sprawiający ból. Przyjęły cierpienie ciężkiej choroby, ciesząc się, że mogą ofiarować je Panu Jezusowi i Jego Matce w intencji nawrócenia grzeszników. Hiacynta cierpiała tak wielki ból, że gdy umierała, w jej oczach nie było łez – tylko krew… Nas Maryja prosi tylko o jedno nabożeństwo w miesiącu…

By prawo było zgodne z Dekalogiem

Trzeci powód to ratowanie Polski i świata przed błędami Rosji. Matka Boża, zapowiadając ustanowienie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca, powiedziała dzieciom: „Jeżeli ludzie moje życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeżeli nie – Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie”. Niecały miesiąc po ostatnim fatimskim objawieniu w Rosji wybuchła rewolucja. Władzę przejęli komuniści, wprowadzając w życie swoją straszną ideologię. Partia komunistyczna zajęła miejsce Boga. Związek Sowiecki, jako pierwsze państwo na świecie, zalegalizował aborcję. Ulicami Petersburga przeszła demonstracja nudystów i pierwsza na świecie parada gejowska. Komuniści zaczęli stosować terror oraz propagandę opartą na kłamstwie i manipulacji.
Po tych wydarzeniach Maryja prosiła o odprawianie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca i o poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Jednak ludzie Matki Bożej nie posłuchali i Rosja rozszerzyła błędne nauki w świecie. Związek Sowiecki narzucił siłą swój ustrój państwom satelickim, w tym Polsce. Rozwinął też w wielu krajach świata silną sieć agenturalną, przez którą Rosja wywiera wpływ na całe społeczeństwa aż do dziś. Stąd tyle niesprawiedliwości, propagandy i manipulacji. Stąd walka z Kościołem, promocja i legalizacja aborcji, demoralizacja, parady równości, czarne marsze. To wszystko są błędy Rosji, o których mówiła Maryja. Dlatego najpewniejszym sposobem ich zwalczania jest spełnienie prośby Matki Bożej.
Św. Jan Paweł II 25 marca 1984 r. poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Maryi. Nie spełniliśmy jednak drugiej prośby Matki Bożej: niewiele osób odprawia nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Gdyby Polacy przejęli się tą prośbą i na nią odpowiedzieli, błędy Rosji nie miałyby wpływu na nasz kraj. Spełnienie tej prośby jest najpewniejszym sposobem odnowy moralnej narodu i ustanowienia prawa zgodnego z Dekalogiem.

Bóg poszukuje sprawiedliwych

Czwarty powód to ratowanie Polski przed wojną. W Fatimie Maryja zapowiedziała, że przybędzie ustanowić nabożeństwo, aby zapobiec wojnie, która wybuchnie, „jeśli się nie przestanie obrażać Boga”. Ludzie nie spełnili prośby Matki Bożej i wojna wybuchła. Nie objęła jednak Portugalii. Zastanowienia wymaga tu dziwny zbieg okoliczności. W 1938 r. arcybiskupi, biskupi i kapłani Portugalii zawierzyli swój kraj Niepokalanemu Sercu Maryi, a 13 września 1939 r. biskup Leiria zatwierdził w swojej diecezji (do której należy Fatima) nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Oczywiście można uważać, że nie miało to żadnego wpływu na uratowanie Portugalii przed wojną, ale wiara nakazuje przynajmniej rozważyć także przeciwną interpretację.
Teraz Boga obraża się o wiele bardziej niż w latach trzydziestych ubiegłego stulecia i wydaje się, że światu grozi kolejna wojna. Polityka Rosji staje się coraz bardziej niebezpieczna i należy się jej obawiać. Jednak nie wtedy, gdy posłuchamy Maryi. Rozbudowa armii i bazy amerykańskie w Polsce są bardzo potrzebne, ale dużo ważniejsze jest odprawianie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Ono może najlepiej ochronić Polskę przed wojną. Benedykt XVI powiedział
13 maja 2010 r. w Fatimie: „W Piśmie Świętym często widać, że Bóg poszukuje sprawiedliwych, aby ocalić miasto ludzkie i to samo czyni tutaj w Fatimie”.
Oczywiście w objawieniach Maryi nie chodzi o wojnę, ale o nawrócenie. O silną wiarę i świętość Kościoła. Wojny są bowiem skutkiem grzechów, które popełniamy. Odprawianie pierwszych sobót ma na celu ratowanie ludzi przed niszczeniem sumień, nazywaniem grzechu wolnością, przed laicyzacją, zanikaniem poczucia sacrum. Przed tym wszystkim, co obraża Boga i Matkę Najświętszą oraz zagraża zbawieniu.
Jednak nawrócenie musimy zacząć od siebie. Spełnianie warunków nabożeństwa pomoże nam wzrastać w miłości do Pana Jezusa i Jego Matki. Sama Maryja podała ten powód, mówiąc do Łucji: „Jezus chce posłużyć się Tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali”.


Partnerzy medialni