„Przecież mieli dobre intencje, jechali do Medziugorie, może wiele godzin wcześniej się modlili. Dlaczego Matka Boża nie zachowała ich od nieszczęścia? Gdzie był Pan Bóg?".
Te i inne pytania pojawiały się w rozmowach po tragedii autokaru wiozącego pielgrzymów. Zasiały wątpliwości, wzbudziły żal.
Nie pierwsza to próba. 1 lipca 2002 r. autobus wiozący pielgrzymów do Medziugorie rozbił się w miejscowości Balatonszentgyorgy, siedemdziesiąt kilometrów od Siófoku na Węgrzech. Zginęło 20 osób, a . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
