Drodzy Czytelnicy! Zapraszam Was do cyklu, który prowokacyjnie zatytułowaliśmy: „Rozmowy z ateista”. Moimi rozmówcami będą różni ludzie – dla Was anonimowi. Dla mnie to konkretni znajomi: kolega z liceum, narkoman spod Białegostoku, matka trójki dzieci znad Bałtyku, mężczyzna, który waha się, czy zawrzeć sakrament małżeństwa, nastoletni kandydat do bierzmowania z ursynowskiej parafii, penitent z Grójca i w końcu kolega, który myślał o porzuceniu kapłaństwa.

Mówią o sobie: ateista, niewierzący albo wierzący, ale niepraktykujący. Jestem pewien, że w dialogach z nimi rozpoznacie podobieństwo do niejednej rozmowy, którą sami przeprowadziliście z sąsiadką czy w rodzinie przy świątecznym stole. Wszystkie te historie łączy jedno – poszukiwanie Boga.

Mam nadzieję, że „Rozmowy z ateistą” pomogą Wam znaleźć porozumienie z osobami, które deklarują odmienne poglądy, dzielą się swoimi wątpliwościami lub zarzutami pod adresem Kościoła. Możecie je podsuwać swoim bliskim – dzieciom i wnukom, rodzicom, rodzeństwu i przyjaciołom. Pozdrawiam Was!

[FMP]

***

Miesiąc temu mówił ksiądz, że trwać przy Jezusie, to znaczy zanurzyć się w chrześcijaństwie i znaleźć w nim swoją przestrzeń życiową.
– Warto zobaczyć, że w chrześcijaństwie mogę byś sobą, wolnym człowiekiem, nieprzymuszonym do niczego.
– Przypominam sobie historię Soboru Jerozolimskiego, który miał rozstrzygnąć, czy nawróceni muszą koniecznie zachować rytualną czystość…
– Chodziło wtedy o obrzezanie jako warunek włączenia do społeczności Narodu Wybranego. Zdania były podzielone.
– Jednak ustalono, że pochodzący z pogaństwa nie są zobowiązani do przestrzegania całego Prawa Mojżeszowego. Mają prowadzić życie zgodne z Ewangelią. Uznano, że nie ma konieczności nakładania na nich przepisów Tory, poza najważniejszymi przykazaniami – a więc „oprócz tego, co konieczne” (Dz 15, 28).
– Liderzy Kościoła podjęli tę decyzję, kierując się światłem Ducha Świętego, troską o jedność wspólnoty i względami praktycznymi. Nie wymagano niczego więcej, jak tylko wiary w Jezusa. Kościół powszechny (katolicki) jest zatem otwarty dla każdego, unika redukcji do żydowskiej elity.
– A jednak od samego początku Bóg oczekiwał i wymagał od człowieka pewnych zasad.
– No tak, ale zobacz, ile to rodziło błędów w interpretacji Jego miłości. Pojawiały się strach albo interesowność: „ja Ci, Boże, paciorek, Ty mi zdrowie”
– Dekalog kojarzy się nam przede wszystkim z kodeksem, z nakazami i zakazami. Jak Ewangelia to tłumaczy?
– Dobra Nowina pokazuje nam sens moralności chrześcijańskiej. W centrum nauczania Jezusa leży miłość i doświadczenie tej miłości. Z niej rodzi się zachowywanie Prawa.
– Tak, pamiętam już, że tutaj słowem-kluczem jest relacja.
– Właśnie! Najpierw jest doświadczenie, że Bóg mnie kocha, że jestem dla Niego kimś ważnym i upragnionym, że On chce mojego dobra i szczęścia, że troszczy się o mnie, bo stworzył mnie jako największy chodzący oryginał…
– Oryginał, to dobre…
– Każdy z nas jest oryginalny, nie ma dwóch identycznych osób. Łączy nas więc różnorodność.
– Dlaczego uważa ksiądz, że to doświadczenie jest tak ważne?
– Ponieważ dzięki niemu mogę się poczuć bezpiecznie – mogę być sobą.
– To jest właśnie ten sposób na „znalezienie w chrześcijaństwie swojej przestrzeni życiowej”?
– Z tak mocnego doświadczenia rodzi się chęć dania Bogu odpowiedzi na Jego miłość.
– Brzmi tajemniczo.
– Bo wiara jest tajemnicą. Wiara to odpowiedź człowieka na to, co dostaje od Boga. Zaczyna się od wyznania: Boże, kocham Cię; jestem Ci niesamowicie wdzięczny za wszelkie dobro, które mi codziennie dawkujesz; próbuję łapać z Tobą kontakt, budować więź, zawiązywać przyjaźń…
– Bóg mówi: „Jeśli mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę” (J 14, 23).
– Dostałem kiedyś dzwonek, na którym było napisane: „Nie będziesz umiał kochać człowieka, nie kochając najpierw Boga”.
– Coś w tym jest… Najpierw trzeba Boga pokochać, a wtedy łatwiej będzie Go zrozumieć i sprostać Jego nauce, szczególnie w odniesieniu do drugiego człowieka.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Luty 2020 r.

[/FMP]

Udostępnij

Asystent Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej.