Ez 47, 1-9. 12; Ps 46; J 5, 1-16

A oto woda wypływała spod prawej ściany świątyni.
Woda od zawsze kojarzyła się z czymś dobrym. Wszak koi pragnienie, tworzy oazy na pustyni. Współgra z przyrodą, lasami i łąkami, wszystkie je ożywiając. Ezechiel pisze dziś o wodzie „wypływającej spod świątyni”. To tu jest nasze źródło życia. Za kilkanaście dni będziemy wspominać mękę i śmierć Zbawiciela. I wówczas usłyszymy o wodzie i krwi wypływających z Jego Serca. To ożywczy strumień życia z wnętrza Tego, który utworzył świątynię.

Iz 49, 8-15; Ps 145; J 5, 17-30

Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu?
Bóg nigdy o nas nie zapomni, bo przecież „jest łaskawy, pełen miłosierdzia”, jak śpiewamy w dzisiejszym psalmie. Dobrze przypomnieć sobie te słowa przed lekturą Ewangelii, w której słyszymy ostrzeżenie przed sądem. Jest w niej mowa także o prostym – choć niełatwym – warunku zbawienia: „Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie pod sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia”. A takiego życia pragnie przecież każdy z nas.

Wj 32, 7-14; Ps 106; J 5, 31-47

„Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza”.
Można odnieść wrażenie, że mało które słowo jest tak bardzo skierowane do współczesnych ludzi, jak to dzisiejsze. Wszak i my nie widzieliśmy Jezusa, św. Jana Chrzciciela też nie. Trudno nam także wyobrazić sobie głos Mojżesza wstawiającego się tak gorliwie za swoim ludem. Spokojnie… Nie jesteśmy poszkodowani. Są przecież Pisma. „Badajcie je” – mówi Jezus. Ile czasu spędziłem dziś nad słowem Bożym?

Mdr 2, 1a. 12-22; Ps 34; J 7, 1-2. 10. 25-30

Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki.
Wielokrotnie wyobrażałem sobie zobrazowane w Piśmie Świętym sytuacje, gdy źli na Jezusa ludzie próbowali Go pojmać i zabić. I często zastanawiałem się, w jaki sposób On z tych dramatycznych sytuacji uchodził cało. Biblia przecież nie podaje szczegółów, jak to czynił. Dziś widzę odpowiedź: „Godzina Jego jeszcze nie nadeszła”. Nie warto myśleć zanadto o przyszłości, niebo wie lepiej, co ma nastąpić i kiedy.

Jr 11, 18-20; Ps 7; J 7, 40-53

„Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek”.
Niezwykła jest ta dynamika sytuacji przed zbliżającym się wielkimi krokami Triduum. Coś ewidentnie wisi w powietrzu. Chcą pojmać Jezusa, ale tłum wiwatuje na Jego cześć. Arcykapłani atakują strażników za brak reakcji, jednak także oni są zupełnie zdezorientowani i z uwagą słuchają Mesjasza.

Iz 43, 16-21; Ps 126; Flp 3, 8-14; J 8, 1-11

„I Ja ciebie nie potępiam”.
Znasz ten stan? Gdy upodlony i zgnojony przez diabła klękasz przed Jezusem przy kratkach konfesjonału? Czujesz się nikim, ale nagle Ktoś mocno cię przytula i na nowo przywraca ci godność Bożego dziecka. Tak może działać tylko On, sprawiając, że przez tę jedną chwilę cały świat i wszystkie jego błyskotki możesz uznać za nic niewarte śmieci. Nieomal zabita cudzołożnica zapewne mogłaby nam coś o tym powiedzieć. Ktoś na nowo włożył jej koronę na głowę, powiedział, że jest ważna.

Dn 13, 1-9. 15-17. 19-30. 33-62 lub krótsze Dn 13, 41c-62; Ps 23; J 8, 1-11

Nic mnie nie trwoży, bo Ty jesteś ze mną.
Nie znam bardziej kojących słów od tych padających dziś w Psalmie 23. Nie wiem, jak modlił się Jezus w Ogrójcu, ale umiem sobie wyobrazić, że słowa o drodze przez ciemną dolinę mogły paść właśnie podczas tej medytacji. I o tym, że nie będzie sam. Słowo-obietnica. Czy może być coś cenniejszego?

Lb 21, 4-9; Ps 102; J 8, 21-30

„Sporządź węża i umieść go na wysokim palu”.
Gdy chodzę po lesie deszczowym, indiański przewodnik zawsze nakazuje mi uważnie patrzeć pod nogi. Poleca ostukiwać leżące na naszej trasie spróchniałe pieńki, bo w nich może skrywać się wąż, skorpion czy jadowity pająk. Skupienie i ciągła koncentracja sprawiają, że umysł męczy się znacznie szybciej. A dziś słyszę, aby – kiedy Bóg poprosi – oderwać wzrok od tego wszystkiego i zaufać.

Dn 3, 14-20. 91-92. 95; psalm z Dn 3, 52-56; J 8, 31-42

„Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami”.
Trudne są te dialogi Jezusa z Żydami w Świątyni Jerozolimskiej. Tym razem Pan Jezus daje im do zrozumienia, że „zacząć może każdy; wytrwać jednak mogą tylko święci”. Szadrak, Meszak i Abed-Nego wytrwali, choć Bóg kazał im na swoją interwencję czekać do samego końca. Chcesz być uczniem? Wytrwaj do końca.

Rdz 17, 3-9; Ps 105; J 8, 51-59

„Zanim Abraham stał się, Ja jestem”.
Dla nas następstwo czasów, zdarzeń jest logiczną konsekwencją przeżywanej rzeczywistości. Dla nieba jednak nie ma przeszłości ani przyszłości. Jest wieczne „teraz”. Bóg jest. Wszechmocny i wieczny, obecny trwale. Zupełnie poza naszym zasięgiem pojmowania.

Jr 20, 10-13; Ps 18; J 10, 31-42

I powtórnie udał się za Jordan.
Opustoszały Jordan – nie ma już Jana, w dodatku ostatnimi czasy tak wielu zwątpiło, i to do tego stopnia, że część z nich w gniewie chciała wręcz Jezusa zabić. Teraz On idzie właśnie tam, gdzie przyjął chrzest i na swój sposób wszystko się zaczęło. I właśnie tam przychodzą do Niego ci, którzy jednak wierzą. Jest odrzucany i coraz częściej oskarżany, ale w swym Boskim pięknie i w prawdzie tak przyciągający, że nie sposób się oprzeć.

Ez 37, 21-28; psalm z Jr 31, 10-13; J 11, 45-57

Tego więc dnia postanowili Go zabić.
Dziś, właśnie teraz – zapadła decyzja. Nie będzie już odwrotu. Bo polityka, bo Rzym… Bo okupant znów zaatakuje, bo ludzie uwierzą. Trzeba więc zabić Sprawiedliwego. Za naród, za ciebie i za mnie. Odsłania się przestrzeń, w której sprawy ludzkie stykają się z niebiańskimi. Chęć uwolnienia od bieżących problemów z aktem odkupienia od potępienia wiecznego.

Iz 50, 4-7; Ps 22; Flp 2, 6-11; Łk 22, 14 – 23, 56 lub krótsza Łk 23, 1-49

„A ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem”.
Izajaszowe proroctwo to chyba jeden z najpiękniejszych klejnotów literatury biblijnej. Przeczytaj je dziś raz jeszcze: ze spokojem, może nawet ze wzruszeniem. To o Nim, a zostało zapisane 800 lat przed Jego męką, która zaczyna się podczas modlitwy w Ogrójcu. To tam po rozmowie z Ojcem, po pocieszaniu przez aniołów, po kolejnych kuszeniach diabła ludzki lęk został pokonany.

Iz 42, 1-7; Ps 27; J 12, 1-11

Urządzono tam dla Niego ucztę.
Dziwna to uczta. Rodzeństwo zaprasza przyjaciela domu. Z jednej strony atmosfera musi być siłą rzeczy serdeczna, pełna gościnnej rozmowy. Z drugiej – to przecież ich rozstanie. Czy Maria też o tym wie, czy też przeczuwa? Podczas gdy Marta usługuje gościom, a Łazarz gospodarzy przy stole, ona decyduje się na gest nieprawdopodobny. Wylewa na Mesjasza olejek wart 300 robotniczych dniówek (dziś w Polsce byłaby to równowartość ok. 70 tys. zł). Wszystko dla Jezusa: z miłości, z tęsknoty…

Iz 49, 1-6; Ps 71; J 13, 21-33. 36-38

„Życie moje oddam za Ciebie”.
Możemy obiecywać, deklarować, robić postanowienia. I tylko On jeden wie, ile one wszystkie będą warte. On wie, że na pewne rzeczy nie jesteśmy jeszcze gotowi. Że to nie ten czas. Ostatecznie to nie nasze postanowienia i nie nasze ludzkie siły będą miały znaczenie, bo tylko Bóg może stać się naszą siłą. Bez Niego nie mamy najmniejszych szans.

Iz 50, 4-9a; Ps 69; Mt 26, 14-25

„Biada temu człowiekowi”.
Pan Jezus daje Judaszowi ostatnią szansę. W jego obecności mówi, czym grozi wydanie Syna Człowieczego. Niestety, Judasz mimo to ulega pokusie. I ucieka. Czy ja jednak jestem lepszy? Jezus też mnie lojalnie ostrzega. Zsyła mi dobrych ludzi, by mną kierowali. Przemawia do mnie przez Kościół, abym i ja wreszcie się nawrócił. Czy wyjdę za drzwi Wieczernika, czy jednak zdecyduję się pozostać w środku?

Wj 12, 1-8. 11-14; Ps 116; 1 Kor 11, 23-26; J 13, 1-15

Było to przed Świętem Paschy.
Tradycja wskazuje, że to właśnie tej nocy Abraham został powstrzymany przez anioła przed zabiciem własnego syna. To właśnie tej nocy Żydzi uciekli z Egiptu, rozpoczynając swoją drogę do Ziemi Obiecanej. Wreszcie to właśnie tej nocy miała miejsce paschalna uczta Nowego Testamentu, czyli ostatnia wieczerza Jezusa z Apostołami. Głębia czytanych dziś tekstów uświadamia nam, jak ważne jest zrozumienie czynionych przez nas gestów i znaków.

Iz 52, 13 – 53, 12; Ps 31; Hbr 4, 14-16; 5, 7-9; J 18, 1 – 19, 42

Jak wielu osłupiało na Jego widok.
Droga krzyżowa to droga po życie. Jak ważne dla nas może być upamiętnianie każdego ze śladów idącego na śmierć Jezusa, niech świadczy jedno z widzeń, które otrzymała swego czasu bł. Anna Katarzyna Emmerich. Zobaczyła ona Maryję, która po śmierci swego Syna przez kolejne lata pieczołowicie dbała właśnie o nabożeństwo drogi krzyżowej.

Cisza wielka i nieprzenikniona. Wytrwajmy w niej bez zbędnych rozproszeń. To naprawdę niezwykle ważne. Może warto nawet wstać w środku nocy i przy zapalonej świecy trwać przy Panu, być blisko. Tylko że On jest cały czas. Po co więc ta pauza, po co ta przeciągająca się cisza? Dla nas, bo to my potrzebujmy tej ciszy, nie On.

Rdz 1, 1 – 2, 2 lub krótsze Rdz 1, 1. 26-31a; Ps 104 lub Ps 33; Rdz 22, 1-18 lub krótsze Rdz 22, 1-2. 9-13. 15-18; Ps 16; Wj 14, 15 – 15, 1a; psalm z Wj 15, 1b-2c. 3-6. 17-18; Iz 54, 4a. 5-14; Ps 30; Iz 55, 1-11; psalm z Iz 12, 2. 3-6; Ba 3, 9-15. 32 – 4, 4; Ps 19; Ez 36, 16-17a. 18-28; Ps 42, Ps 43; Rz 6, 3-11; Ps 118; Łk 24, 1-12

Niewiasty poszły skoro świt do grobu.
Dziewięć czytań – tyle, ile miesięcy potrzebuje dziecko, aby przygotować się do przyjścia na świat. Moja historia, twoja historia, zbawcze dzieje: od stworzenia świata przez wyjście Narodu Wybranego z Egiptu i proroctwa aż do opisu pustego grobu. Przy tym grobie kobiety usłyszały od anioła słowa pociechy. Pierwsze słowa Jezusa Zmartwychwstałego to: „Nie bójcie się!”.

Dz 10, 34a. 37-43; Ps 118; Kol 3, 1-4 albo 1 Kor 5, 6b-8; J 20, 1-9 lub Łk 24, 1-12 (Msza wieczorna: Łk 24, 13-35)

Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma.
Wyścig miłości. Tradycja (św. Piotr) ściga się z entuzjazmem (św. Jan). Młodszy Apostoł przybywa do grobu pierwszy, ale nie wchodzi do środka. Czeka, aby ustąpić starszemu Piotrowi. Ostatecznie wchodzą do grobu razem. Nie chcę badać nieznanego bez Kościoła. Wolę to czynić z nim, obawiając się herezji, wypaczeń i błędów. Z Kościołem zaś wszystko stanie się jasne jak wtedy dla Piotra i Jana, którzy gdy tylko weszli do pustego grobu, uwierzyli. Chustę zaś, o której dziś mówi Pismo, nadal możesz zobaczyć, jak uczynili to dwaj Apostołowie. Czeka w zapomnianym sanktuarium we włoskim Manopello. Może to dobry czas, aby zainteresować się najcenniejszą relikwią, jaką wedle papieża Benedykta posiada dziś Kościół?

Dz 2, 14. 22b-32; Ps 16; Mt 28, 8-15

„Nie bójcie się!”.
Dwie postawy. Z jednej strony zalęknione kobiety, którym Pan Jezus mówi, aby się nie bały. A z drugiej strony żołnierze – też wystraszeni. I ci, którym arcykapłani mówią, aby się nie bali. Różnica polega na tym, że warunkiem ich „wybawienia” ma być dalsze życie w kłamstwie. Dla kobiet zaś wybawieniem jest życie w prawdzie. To wybór, przed którym każdego dnia stajemy także my.

Dz 2, 36-41; Ps 33; J 20, 11-18

Jezus rzekł do niej: „Mario!”.
Lubię, jak ktoś woła mnie po imieniu, gdy nie ma: „Proszę pana”, gdy nie ma: „Ej, ty”, gdy nie ma: „Bo słuchaj, jest taka sprawa…”. Gdy zamiast tego ktoś, patrząc w oczy, wypowiada moje imię. Sprawia, że czuję, iż jestem dla niego ważny. Chcę być ważny dla mojego Boga, który zna moje imię jak mało kto. On to imię ma wygrawerowane na dłoniach. On mnie naprawdę zna.

Dz 3, 1-10; Ps 105; Łk 24, 13-35

„Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?”.
W 258 r. podczas prześladowań cesarza Waleriana zostaje ścięty papież Sykstus II. Jednym z jego diakonów, odpowiedzialnym za dobra kościelne, był św. Wawrzyniec. Prefekt Rzymu zażądał od niego zwrotu w ciągu trzech dni bogactw Kościoła. Wawrzyniec wykorzystał dany mu czas na rozdanie tych bogactw ubogim, doskonale zdając sobie sprawę, czym w ten sposób ryzykuje. Po wyznaczonym czasie stawił się przed sędzią w towarzystwie ubogich i chorych. Na pytanie o kościelne dobra, wskazując na biednych, odpowiedział: „Oto one”. Tajemnicza obecność Boga dostrzegana jest właśnie szczególnie wśród tych, którzy znoszą krzyż. Jak napisał ks. Jan Twardowski: „Krzyż to takie szczęście, że wszystko inaczej”.

Dz 3, 11-26; Ps 8; Łk 24, 35-48

„Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie”.
Dobrze jest mieć zapał do czytania Biblii. Dobrze jest ją znać. Kiedy dowiedziałem się, że młodzi Żydzi w szkołach uczą się Tory na pamięć, poczerwieniałem ze wstydu. Znają ją na wyrywki. Nam też zostało dane słowo Boże. Leży dostępne na wyciągnięcie ręki w prawie każdym domu, a dziś nawet w każdym smartfonie. Wystarczy sięgnąć.

Dz 4, 1-12; Ps 118; J 21, 1-14

„Nie ma w żadnym innym zbawienia”.
„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16). Warto uwierzyć słowom Jezusa, którego świadectwo życia sprawiło, że tak wielu było i jest gotowych oddać za Niego życie. Naprawdę warto uwierzyć Jego obietnicom i już więcej się nie lękać.

Dz 4, 13-21; Ps 118; Mk 16, 9-15

„Czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej’ słuchać was niż Boga?”.
Kogo słucham? Boga czy ludzi? Na czyim zdaniu bardziej mi zależy? Komu staram się przypodobać? O czyje względy zabiegam? Piotr i Jan nie mają już w sobie lęku. Za wiele widzieli, za wiele słyszeli ze zbawczych ust Jezusa, aby nadal tkwić w strachu. Wreszcie mają w sobie to, co sprawia, że nic ich już nie ogranicza: prawdziwą wolność.

Dz 5, 12-16; Ps 118; Ap 1, 9-11a. 12-13. 17-19; J 20, 19-31

Ale Tomasz (…) nie był razem z nimi.
Dlaczego chcę być w Kościele? Choćby dlatego, abym któregoś dnia nie powiedział do Boga jak cytowany dziś św. Tomasz. Apostołowie pomimo lęku i strachu przed Żydami, nadal chcą być razem. Choć przecież po ludzku patrząc, w ten sposób znacznie łatwiej było ich „namierzyć”, pojmać i zabić. Kościół to wspólnota ludzi wierzących, chcących modlić się razem i razem przebywać. Gdy jestem poza wspólnotą, łatwiej mnie złamać. Wtedy też częściej stawiam warunki, żeby naprawdę uwierzyć.

Dz 1, 3-8; Ps 126; Flp 1, 20c-30; J 12, 24-26

Tylko sprawicie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej.
Dobrze mieć takiego nauczyciela jak św. Paweł, który z jednej strony jest czuły i troskliwy, pragnie jak najdłużej służyć swym uczniom (choć jego dusza rwie się już do nieba), z drugiej jednak – gorliwie walczy o ich dobre sprawowanie się. Z takim nauczycielem łatwiej zrozumieć trudne słowa dzisiejszej Ewangelii.

1 J 1, 5 – 2, 2; Ps 103; Mt 11, 25-30

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”.
Pokora to słowo-klucz. To drugie obok czystości skrzydło, na którym według Tomasza a Kem- pisa człowiek wznosi się ponad rzeczy ziemskie. Gdy rozmawiam z człowiekiem pokornym, od razu pragnę z nim spędzić więcej czasu. Pokora przyciąga, sprawia, że jest nam z taką osobą lepiej. Trudno się dziwić – wystarczy posłuchać, co o takich ludziach mówi sam Jezus.

Dz 5, 17-26; Ps 34,2-9; J 3, 16-21

Weszli o świcie do świątyni i nauczali.
Ciekawe jest, że uwolnieni w nocy przez anioła uczniowie wcale nie uciekają daleko. Ja najpewniej na ich miejscu byłbym już wiele kilometrów za murami miasta. Oni zaś odchodzą jedynie kawałek, do świątyni. I – o zgrozo – dalej nauczają. Już się nie boją. Wiedzą, że nie muszą się dłużej chować, bo dobro potrzebuje światła. A żeby je inni zobaczyli, rozumieją, że z głoszoną przez nich Dobrą Nowiną nie powinni się ukrywać. Chcą też stawać w świetle, aby zobaczyć więcej.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – KWIECIEŃ 2025 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Księga która zmienia życie Rok A
ks. Janusz Stańczuk, Paweł Kęska

Co tydzień na antenie Radia Warszawa spotykały się dwa światy: świeckie spojrzenie Pawła Kęski i duszpasterskie doświadczenie ks. Janusz Stańczuka. Te rozmowy zaowocowały nie tylko audycjami, które były antenowym fenomenem, ale spisane na kartach tej książki stanowią znakomity wstęp, przygotowanie do niedzielnej eucharystii. [...]

Udostępnij

Podróżnik, dziennikarz, fotoreporter, autor książek, programów TV i strony czerniecki.net