Czy da się połączyć Żywy Różaniec (ŻR) i świat mediów? Czy media są nam potrzebne do wzrastania w wierze? Tak, mówiło o tym wielu Świętych i papieży. Nie odnosili się oni wprawdzie bezpośrednio do ŻR, ale w ich wypowiedziach i czynach odnajdziemy, jako rodzina różańcowa, przesłanie skierowane także do nas.

ŚW. O. MAKSYMILIAN KOLBE powtarzał: „Możemy wybudować wiele kościołów, ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste”. Możemy mówić o ŻR w swoich środowiskach i parafiach, ale jeśli nie wyjdziemy z jego charyzmatem poza ten horyzont, nasze koła zamkną się na samych sobie i w pewnym momencie przestaną istnieć. O naszej misji trzeba i warto mówić na areopagach współczesnego świata czy – używając języka Jezusa – na dachach. A więc także w przestrzeni medialnej: w prasie, telewizji, radiu i w internecie.

Słowo napisane i opublikowane w sieci czy wydrukowane w książce albo w gazecie trwa i może być przekazywane dalej. Wiedział o tym św. Maksymilian, który przyjął za swoje stwierdzenie abp. Piotra Maffiego. Mówił on do kapłanów: „Głosicie wasze kazania w niedziele, podczas gdy gazety czynią to każdego dnia, w każdej godzinie. Wy mówicie do wiernych w kościele, podczas gdy gazeta towarzyszy im w domu. Wy mówicie przez pół godziny, podczas gdy gazeta nigdy nie przestaje mówić”.

ŚW. JAN PAWEŁ II w jednej ze swoich encyklik zaznaczał z kolei: „Nie wystarczy używać środków masowego przekazu do szerzenia orędzia chrześcijańskiego i Magisterium Kościoła, ale trzeba włączyć samo orędzie w nową kulturę, stworzoną przez nowoczesne środki przekazu”.

Nasza założycielka BŁ. PAULINA JARICOT nie tylko mówiła o Bogu, Matce Bożej i ŻR, lecz także wiele na ten temat pisała. Miała do tego talent. Pozostawiła po sobie m.in. 700 listów i 70 biuletynów skierowanych do członków ŻR. Jeden z kapelanów naszego stowarzyszenia podsumował je tak: „One są dla naszych zebrań tym, czym dla pierwszych chrześcijan były listy św. Pawła”. Gdyby Paulina żyła dzisiaj, zapewne pisałaby do nas na Facebooku czy Instagramie. Może nagrywałaby filmiki z przesłaniem Ewangelii albo tworzyła rolki z zaproszeniem do ŻR.

Nie bójmy się opowiadać o ŻR w mediach ani dzielić się doświadczeniem z kół różańcowych w prasie, radiu czy w sieci. O ŻR można mówić przez facebookowe wpisy, zdjęcia, filmy i relacje z naszych mniejszych czy większych spotkań. Nie zatrzymujmy tylko dla siebie tego wielkiego daru, jaki otrzymaliśmy od Boga!

O wielkiej potrzebie promowania ŻR w mediach oraz formowania jego członków przez słowo drukowane był przekonany także BŁ. KS. IGNACY KŁOPOTOWSKI, założyciel zgromadzenia sióstr loretanek. Miesięcznik „Różaniec” wydawany obecnie przez siostry narodził się właśnie z inspiracji Ojca Ignacego. Pierwotnie nosił tytuł „Kółko Różańcowe”. Ks. Kłopotowski uważał, że słowo drukowane jest przedłużeniem ambony i środkiem szerzenia królestwa Bożego na ziemi. Często mawiał, że prasa katolicka pracuje jak misjonarz. Powtarzał, że książka jest chlebem dla duszy, porównywał ją do cichego apostoła. Mówił do sióstr: „W imię Boże stajemy do pracy na większą chwałę Boga. Do tego czasu Bóg dopomógł, więc Bóg nadal pomoże. Oto hasło, za którym szliśmy we wszystkich poczynaniach naszej wydawniczej pracy”.

Nauczał: „Nie zaniedbujmy głodnych dusz; dzielmy się książką jak chlebem. Dobrych książek nie trzymajmy pod kluczem u siebie, lecz zaraz po przeczytaniu dawajmy innym”. Podobnie powinniśmy czynić i my. Polecajmy innym dobre artykuły z prasy czy z sieci. Podsuwajmy je zarówno tym, którzy zagubili swoją drogę do Boga, jak i ludziom, którzy chcą iść naprzód, więcej wiedzieć, rozwijać się w wierze. Idąc za przykładem bł. Pauliny i bł. o. Ignacego, bądźmy apostołami dobrych, chrześcijańskich treści, pomóżmy ich twórcom dotrzeć z nimi do jak najszerszej grupy ludzi. Niech trud tych, którzy sieją ziarno Ewangelii w mediach, nie idzie na marne przez naszą obojętność. Poczujmy się pracownikami Bożej winnicy, nie poprzestawajmy na samej modlitwie, ale zróbmy też coś w kierunku formacji – swojej i innych. Nie wystarczy, jeśli jedni będą pisać i publikować, a drudzy czytać i oglądać. Potrzeba jeszcze tych, którzy włączą się w dystrybucję, przekaz, polecanie. Wręczanie ludziom dobrej prasy i literatury czy polecanie wartościowych treści w internecie jest uczynkiem miłosierdzia co do duszy. Poczujmy się zaproszeni do jego pełnienia!

Włoski kapłan BŁ. JAKUB ALBERIONE, założyciel Rodziny Świętego Pawła, przypominał: „Nie możemy dać światu większego bogactwa, jak tylko Jezusa Mistrza – Drogę, Prawdę i Życie. Mikrofon, ekran, maszyna drukarska są naszą amboną. Drukarnia, księgarnia, studio nagrań, pokój redakcyjny są naszym kościołem, w którym przepowiadamy Ewangelię”. Chciał przez to pokazać, że media można wykorzystać w służbie Dobrej Nowiny, w służbie zbawienia i szerzenia królestwa Bożego. Ks. Jakub nawoływał: „Mamy poczuwać się do odpowiedzialności! Najczęściej nie jest istotna liczba czytelników, lecz owoce, które odniosą oni z lektury; nawet jeśli będzie ich tylko pięciu lub tylko jeden. Jeśli pozyskałeś jedną duszę, zbawisz samego siebie”.

O. Alberione wiedział, co czują osoby zaangażowane w szerzenie Ewangelii w mediach. Doskonale się orientował, że często odczuwają one zniechęcenie, że targają nimi wątpliwości, że czują się niezrozumiane. Pocieszał je: „Łatwiej zrozumieć apostolstwo tych, którzy posługują ubogim, chorym, ludziom marginesu czy umierającym. Trudniej pojąć apostolstwo tych, którzy chcą dotrzeć do dusz poprzez środki społecznego komunikowania, czyniąc posługę prawdy”. Konieczność apostołowania przez media tłumaczył: „Temu biednemu i zapatrzonemu w siebie światu nie można dać cenniejszego daru niż Jezus Chrystus”. Podobnie mówiła nasza Paulina: „Najważniejszą rzeczą jest głosić Jezusa”.

***

Powyższe teksty zostały zaprezentowane podczas nocnego czuwania uczestników XII Ogólnopolskiej Pielgrzymki żywego Różańca na Jasną Górę, które poprowadziła diecezja siedlecka. Autorką tekstów jest Agnieszka wawryniuk. Pielgrzymka odbyła się w dniach 6-7 czerwca 2025 pod hasłem 8. roku wielkiej Nowenny różańcowej: „żywy różaniec w świecie mediów”. Treści mogą posłużyć jako gotowy materiał lub inspiracja do przygotowania własnych czuwań.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Październik 2025 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Żywy Różaniec Prawdziwie Boska harfa
Pauline Jaricot

W tekstach zebranych w niniejszej książce Pauline Jaricot pozwala nam dostrzec swą misyjną żarliwość i talenty organizacyjne, jawi się również jako pedagog wiary i mistrzyni życia duchowego. Jej pisma to owoc jej kontemplacji, a rozważania tajemnic różańcowych są niczym prawdziwy klejnot. Pozwólmy prowadzić się siostrze Marii Monice od Jezusa OP, która odsłania przed nami dzieło Żywego Różańca. Pozwólmy, by poprowadziła nas sama Paulina podwójną drogą: modlitwy i misji, w świetle Ewangelii, z modlitwą Maryi Panny.

Udostępnij