1 LUTEGO
Środa

Hbr 12, 4-7. 11-15; Ps 103; Mk 6, 1-6

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu.
Galilejczycy powątpiewają nie tylko w Jezusa, lecz także w Boskie źródło Jego uzdrowieńczej mocy. Najtrudniej być prorokiem pośród swoich. Być tym, który komunikuje wiarę żonie, mężowi, rodzicom, teściom, swoim dzieciom i wnukom. To trudne doświadczenie na drodze naszej wiary. Prośmy Jezusa, abyśmy nie stracili nadziei i miłości do siebie oraz swoich bliskich – w swoim domu i w ojczyźnie.

2 LUTEGO
Czwartek
Święto Ofiarowania Pańskiego

Ml 3, 1-4 lub Hbr 2, 14-18; Ps 24; Łk 2, 22-40

„Moje oczy ujrzały Twoje zbawienie”.
Bohater dzisiejszej Ewangelii uczy nas wytrwałości, której z pewnością każdy z nas potrzebuje. Nasze życie bowiem jest nieustannym czekaniem na to, co ma się wydarzyć czy też minąć. Najczęściej wyczekujemy od Boga spełnienia naszych próśb i oczekiwań. Może czasami pytamy: Czy Bóg o nas zapomniał? Nie!
Bóg zawsze wysłuchuje naszych modlitw. Jednak oczekiwanie to przestrzeń, w której mamy szanse na formowanie się postawy wierności i wytrwałości.

3 LUTEGO
Piątek

Hbr 13, 1-8; Ps 27; Mk 6, 14-29

Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie.
Męczeńska śmierć Jana Chrzciciela ukazuje nam, jak być człowiekiem sumienia. Jan jako prorok nie pozostał obojętny wobec publicznej przewiny Heroda i Herodiady, ale grzech nazywał grzechem. Choć cała historia może wydawać się przegrana dla Jana Chrzciciela, to jednak ostatecznie właśnie on odnosi zwycięstwo. Ten, kto próbuje jak Herodiada zagłuszyć swoje sumienie, nigdy nie może uważać się za zwycięzcę.

4 LUTEG
Sobota

Hbr 13, 15-17. 20-21; Ps 23; Mk 6, 30-34

„Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco”.
Jezus zaprasza nas do odpoczynku i wytchnienia. Czy słowa te są wezwaniem do lenistwa? Czy chodzi tu o poczucie luzu i beztroski? Pustkowie to przestrzeń spotkania z Bogiem w pięknie przyrody i modlitwy. Wyjątkowym czasem udania się na pustkowie jest dla nas wierzących każda niedzielna Eucharystia. Jak traktujemy ten święty dzień, czym jest dla nas niedziela?

5 LUTEGO
V Niedziela Zwykła

Iz 58, 7-10; Ps 112; 1 Kor 2, 1-5; Mt 5, 13-16

„Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi”.
Jezus prosi nas, abyśmy byli światłem dla innych. Czasami może nam się wydawać, że mroki tego świata są tak ogromne, iż wchłoną nasze światło. Jest także pokusa, aby ukrywać to, co mamy od Boga. Tymczasem jesteśmy powołani do tego, aby nieść światło Ewangelii do innych. Dlatego nie stawiajmy swego światła zwycięsko pod korcem, ale idźmy z nim w miejsca przepełnione mrokiem. Może spotkamy kogoś, kto czeka, aby zapalić jego lampę wiary.

6 LUTEGO
Poniedziałek
Świętych Męczenników Pawła Miki i Towarzyszy

Rdz 1, 1-19; Ps 104; Mk 6, 53-56

A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.
Zapytani o zmysły najczęściej wymieniamy: wzrok, słuch, powonienie i smak. Rzadziej mówimy o dotyku. Dotyk nie tylko dostarcza nam informacji o tym, co zewnętrzne. Dzięki niemu możemy postrzegać i odczuwać także to, co wewnętrzne. Przez dotyk wyrażamy nasze emocje czy uczucia. W opisanych wydarzeniach z Ewangelii dotyk Jezusa pociągał za sobą uzdrowienie. Jezus, który dotyka nas swoim słowem i znakami sakramentów, zawsze nas uzdrawia. Potrzeba tylko naszej żywej wiary w moc Jezusa.

7 LUTEGO
Wtorek

Rdz 1, 20 – 2, 4a; Ps 8; Mk 7, 1-13

„Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie”.
W Ewangelii słyszymy bardzo mocne słowa Jezusa, który uczonych faryzeuszy nazywa obłudnikami. Słysząc to, faryzeusze mogli poczuć się urażeni. W kwestii znajomości świętych Pism i wykonywania praktyk religijnych nie mogli sobie przecież nic zarzucić. Jednak Jezus dostrzega w nich coś, czego sami z powodu ich pychy i obłudy w sobie nie widzieli. Pan ukazuje, że wiara jest prawdziwa dopiero wtedy, gdy dopełnia ją miłość do drugiego człowieka.

8 LUTEGO
Środa

Rdz 2, 4b-9. 15-17; Ps 104; Mk 7, 14-23

„Z wnętrza, bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa”.
Prawo żydowskie w czasach Jezusa było skomplikowane. Uczeni żydowscy doszukali się bowiem w Prawie Mojżeszowym 248 nakazów i 365 zakazów. Daje to w sumie 613 przykazań. Wiele z tych przepisów określało, co jest rytualnie czyste albo takie nie jest. W tym świecie pełnym drobiazgowych przepisów Jezus tłumaczy, że to serce tak naprawdę świadczy o czystości człowieka.

9 LUTEGO
Czwartek

Rdz 2, 18-25; Ps 128; Mk 7, 24-30

„Pozwól wpierw nasycić się dzieciom”.
Syrofenicjanka pokazuje nam swoją wiarę w działanie i moc Jezusa. Może się wydawać, że Jezus nie wykazuje chęci pomocy kobiecie, ostatecznie jednak zostaje przez Niego wysłuchana. W życiu każdego z nas zdarzają się takie sytuacje, w których warto upaść na twarz przed Bogiem i prosić do skutku mimo odczucia beznadziei. Nie traćmy ufności i wiary, kiedy Bóg nie odpowiada od razu. Mimo przeciwności prośmy Boga wytrwale.

10 LUTEGO
Piątek
Św. Scholastyki

Rdz 3, 1-8; Ps 32; Mk 7, 31-37

Rzekł do niego: „Effatha”, to znaczy: Otwórz się!
Jezus przywraca głuchoniememu słuch oraz mowę, wypowiadając słowo „Effatha”. Kiedy osoby dorosłe przygotowują się do chrztu, przed samym sakramentem uczestniczą w pewnym obrzędzie. Kapłan dotyka kciukiem uszu oraz zamkniętych ust kandydata do chrztu i wypowiada słowa: „Effatha, to znaczy: Otwórz się, abyś na cześć i chwałę Boga wyznawał wiarę, którą ci głoszono”. Dla nas ochrzczonych jest to przypomnieniem i zaproszeniem do wyznawania wiary w Jezusa Chrystusa uzdrawiającego ludzkie ciało, serce i duszę.

11 LUTEGO
Sobota

Rdz 3, 9-24; Ps 90; Mk 8, 1-10

Wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je podawali.
Dzisiejsza Ewangelia ma zapach chleba. Jego rozmnożenie odkrywa także ciepło miłości Jezusa do ludzi, którzy słuchają Jego słów. Chrystus nie tylko uzdrawiał, lecz także troszczył się o to, by nie doskwierał głód tym, którzy przychodzili do Niego, aby się posilić słowem Bożym. Jest to wyraz Jego wielkiej miłości do każdego człowieka. Wpatrzeni w Chrystusa winniśmy pomnażać to, co dobre w naszym życiu. Dziś tym chlebem, który możemy rozdać innym, jest poświęcony czas, cierpliwość i pomoc.

12 LUTEGO
VI Niedziela Zwykła

Syr 15, 15-20; Ps 119; 1 Kor 2, 6-10; Mt 5, 17-37

„Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi”.
Jezus dzisiaj wskazuje na niezmienność i niepodważalność Prawa pochodzącego od Boga i objawiającego Jego wolę. W patrzeniu na nasze życie nie chodzi tylko o „niezabijanie swego brata”, ale o nasze wewnętrzne do niego nastawienie. Już wypowiedzenie złego słowa jest brakiem miłości bliźniego. Podobnie niewłaściwe myślenie czy złe spojrzenie. Warto zadać sobie pytanie, jak patrzymy na drugiego człowieka. Jakie dobro poprzez nasze słowa i czyny staje się jego doświadczeniem?

13 LUTEGO
Poniedziałek

Rdz 4, 1-15. 25; Ps 50; Mk 8, 11-13

„Żaden znak nie będzie dany temu plemieniu”.
Nasze życie jest pełne znaków, które pomagają nam Boga szukać, odnajdywać i poznawać. Przeszkodą w ich odczytywaniu jest bierność, która przejawia się w odkładaniu nawrócenia na bliżej niekreśloną przyszłość. Jeśli w naszym życiu będziemy kierować się słowem Bożym, znaki, o których mówi Jezus, będą dla nas widoczne. Dzięki temu będziemy umieli także odczytać Boże wskazania i drogowskazy prowadzące do królestwa Bożego.

14 LUTEGO
Wtorek
Święto świętych Cyryla i Metodego

Dz 13, 46-49; Ps 117; Łk 10, 1-9

Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście, więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.
Te słowa pokazują, że Zbawiciel nas potrzebuje. Nasz Mesjasz nigdy nie działał sam. Jezus już od dwóch tysięcy lat wzywa ludzi, aby szli w świat i głosili Ewangelię. Naszym zadaniem jest wypełniać w swoim życiu wezwanie do głoszenia Dobrej Nowiny. Jak odpowiadamy na Boże wezwanie? Jakimi jesteśmy robotnikami Pana? Czy mamy w sobie zgodę i odwagę na podjęcie tej misji?

15 LUTEGO
Środa

Rdz 8, 6-13. 20-22; Ps 116; Mk 8, 22-26

On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś.
W Ewangeliach możemy odnaleźć wiele opisów uzdrowień. Jednak to jest inne. Jezus wziął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Nie szukał sensacji. Chciał, by uzdrowienie dla tego niewidomego było także doświadczeniem duchowym. Nasz Zbawiciel pragnął, aby przywrócenie wzroku było połączone z uzdrowieniem duszy. My również potrzebujemy takiego uzdrowienia w osobistym, intymnym spotkaniu z Jezusem. Czego potrzebujemy najbardziej? O co chcielibyśmy prosić uzdrawiającego Jezusa?

16 LUTEGO
Czwartek

Rdz 9, 1-13; Ps 102; Mk 8, 27-33

On ich zapytał: „A wy, za kogo Mnie uważacie?”.
Dziś Jezus stawia nam ważne pytanie. Jest ono istotne, bo o tym, czy ktoś jest chrześcijaninem, czy nie, decyduje odpowiedź na pytanie, które Pan Jezus postawił swoim uczniom. Nasza wiara, przemiana serca i wyzbycie się grzechu są konsekwencją odpowiedzi na to pytanie. Jeśli potrafimy mówić o Jezusie, że jest dla nas całym życiem, nasze życiowe wybory zawsze związanie są z wiarą w Jezusa. Wówczas wiemy, Kim jest dla nas Jezus.

17 LUTEGO
Piątek

Rdz 11, 1-9; Ps 33; Mk 8, 34 – 9, 1

„Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii stawia przed nami trudne zadanie. Mówi, że jeśli chcemy iść za Nim, to mamy wziąć swój krzyż. Ta wskazówka Chrystusa jest tym bardziej trudna, że ludzie raczej uciekają od swego krzyża – trudów, cierpień, smutków czy trosk. Krzyż jednak jest wpisany w nasze życie. Towarzyszy nam. Mamy nadzieje, że jest naszym mostem i drogowskazem do zbawienia. Bo jak mówił kompozytor Ludwig van Beethoven, „krzyże w życiu pełnią podobną rolę jak krzyżyki w muzyce – podwyższają”.

18 LUTEGO
Sobota

Hbr 11, 1-7; Ps 50; Mk 9, 2-13

„Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”.
Ewangelia przybliża nam ludzi, którzy podjęli trud wędrówki. Apostołowie wyruszyli na szczyt góry, którą wskazał Jezus. Ten trud wysiłku ponoszonego dla Chrystusa kończy się spotkaniem z Bożym błogosławieństwem. Apostołowie byli świadkami rzeczy niezwykłych. My też możemy doświadczyć czegoś podobnego, kiedy pójdziemy tam, gdzie nas prowadzi Jezus. Nie jest to łatwa droga. Jednak kiedy ją przebędziemy, będziemy mogli tak jak św. Piotr wyznać: „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy”.

19 LUTEGO
VII Niedziela Zwykła

Kpł 19, 1-2. 17-18; Ps 103; 1 Kor 3, 16-23; Mt 5, 38-48

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują”.
Gdybyśmy mieli zrobić listę rzeczy najtrudniejszych do wykonania w chrześcijaństwie, to wskazania dzisiejszej Ewangelii zajęłyby pierwsze miejsce. O wiele łatwiej jest nam zaakceptować cały Dekalog, czyli nakazy i zakazy, niż słowa z dzisiejszej Ewangelii dotyczące miłowania nieprzyjaciół. Świat powinien rozpoznawać chrześcijan nie po figurowaniu w księgach parafialnych, ale po miłości wobec każdego, nawet nieprzyjaciela. To jest najtrudniejsze, jednakże możliwe.

20 LUTEGO
Poniedziałek

Syr 1, 1-10; Ps 93; Mk 9, 14-29

„Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem”.
Jezus ma wielką moc. Uwalnia chłopca dręczonego przez złego ducha, który odebrał mu mowę. Pytany przez uczniów, dlaczego im nie udało się tego uczynić, Mistrz z Nazaretu podkreślił z mocą rolę postu i modlitwy. Ta wskazówka jest ważna również dla nas. W naszym życiu niekiedy oprócz silnej i wytrwałej wiary potrzebujemy postu połączonego z modlitwą. Warto o tym pamiętać. Prośmy o niezłomną wiarę i umiejętność jej pomnażania.

21 LUTEGO
Wtorek

Syr 2, 1-11; Ps 37; Mk 9, 30-37

„Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje”.
Apostołowie w drodze kłócili się, kto z nich jest najważniejszy. Dlatego Jezus postawił im za wzór dziecko. Dlaczego? Ponieważ jest ono symbolem prostoty i otwartości na to, co nowe. Bo być wielkim w oczach Jezusa, to być otwartym na to, co najmniejsze i słabe. Mamy stać się jak dziecko, które bardziej ufa Bogu niż sobie. To znaczy, że trwając przy Bogu, mam być małym i posłusznym, a przez to pełnym pokory uczniem. Nie muszę być pierwszym, nawet przy Jezusie.

OKRES WIELKIEGO POSTU

22 LUTEGO
Środa Popielcowa

Jl 2, 12-18; Ps 51; 2 Kor 5, 20 – 6, 3; Mt 6, 1-6. 16-18

„Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa”.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii przestrzega swoich uczniów, żeby uczynków pobożnych nie wykonywali tylko przed ludźmi, aby byli chwaleni. Kiedy więc dają jałmużnę, mają unikać rozgłosu. Naszą jałmużną wobec drugiego człowieka może być podarowany mu czas i obecność. Może to być bezinteresowne towarzyszenie chorym i cierpiącym, którzy mogą się odwdzięczyć jedynie serdecznym spojrzeniem lub gestem. Jeśli podczas czynienia dobra nasze serca będą czyste, a intencje prawe, Bóg nie da się prześcignąć w swojej hojności.

23 LUTEGO
Czwartek

Pwt 30, 15-20; Ps 1; Łk 9, 22-25

„Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”.
Słowa Jezusa musiały wywołać poruszenie i zakłopotanie. Jednak ukazują też ważną prawdę. Ludzkie cierpienie jest wpisane w naśladowanie Pana, ale nie jest to cierpienie dla cierpienia. Motywem przyjęcia własnego, a nie czyjegoś krzyża i naśladowania Jezusa jest perspektywa życia wiecznego. Człowiek wierzący, który bierze na siebie krzyż, już teraz może doświadczyć obietnicy Zbawiciela, a jest nią życie w Jego królestwie. Czym jest dla nas naśladowanie Jezusa w codzienności? W jaki sposób się przejawia?

24 LUTEGO
Piątek

Iz 58, 1-9a; Ps 51; Mt 9, 14-15

„Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”.
Post jest jednym z elementów praktyki życia religijnego. Zarówno faryzeusze, jak i uczniowie Jana dużo pościli. Jednak konfrontacja z praktyką uczniów Jezusa rodzi w nich pytanie o sens postu. Jezus przypomina, że najważniejszy jest Oblubieniec. Wszelkie praktyki pobożne, w tym post, mają pomóc Go rozpoznać i się z Nim zjednoczyć. Co możemy powiedzieć o naszym praktykowaniu postu? Jakie intencje nam przyświecają, gdy go podejmujemy? W jaki sposób post zbliża nas do Jezusa i do naszych bliźnich?

25 LUTEGO
Sobota

Iz 58, 9b-14; Ps 86; Łk 5, 27-32

Potem wyszedł i zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”.
Każdy z nas, mimo osobistych grzechów, jest ważny dla Pana Boga. Jezus będzie nas szukał i nie spocznie, dopóki nas nie znajdzie. Każdego dnia wchodzi w nasze życie, towarzyszy nam w naszych wyborach, decyzjach i zaprasza słowami: „Pójdź za Mną”. A my niekiedy jesteśmy jak celnik Lewi. Nasze nawrócenie to nasze pójście za Mistrzem z Nazaretu i zostawienie komory celnej.

26 LUTEGO
I Niedziela Wielkiego Postu

Rdz 2, 7-9; 3, 1-7; Ps 51; Rz 5, 12-19; Mt 4, 1-11

Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.
Diabeł, wystawiając Jezusa na próbę, chciał zawładnąć Jego umysłem i wolą, tak jak stara się to uczynić z każdym z nas. W pokusach, które szatan podsuwa Chrystusowi, widzimy również te, którymi zwodzi nas grzeszników. To podobne podszepty, których w swoim życiu nieraz doświadczamy. Znamy je dobrze. To pokusy ciała, zmysłów oraz pychy i pragnienia władzy czy górowania nad innymi. Jezus odnosi w tej walce duchowe zwycięstwo. W ten sposób pokazuje, że to jest możliwe również dla nas.

27 LUTEGO
Poniedziałek

Kpł 19, 1-2. 11-18; Ps 19; Mt 25, 31-46

„Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały”.
W Ewangelii słyszymy o sądzie. Trybunał sądu nie znajduje się na ziemi, ale w niebie. Sędzią jest sam Bóg. W tej rozprawie sądzony jest człowiek. Jego adwokatem jest jego życie i codzienne świadectwo miłości wobec drugiego człowieka. Dowodami w tej sprawie będą nasze dobre uczynki lub ich brak. Cokolwiek uczyniliśmy jednemu z tych najmniejszych, to uczyniliśmy dla Jezusa. I za to będziemy kiedyś sądzeni. Obyśmy okazali się tymi sprawiedliwymi, którzy w drugim człowieku zawsze widzieli Jezusa.

28 LUTEGO
Wtorek

Iz 55, 10-11; Ps 34; Mt 6, 7-15

„Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię!”.
Jak mam się modlić? Podobne pytanie zostało postawione także Jezusowi. On przekazuje wzór modlitwy. Modlitwa Jezusa jest inna niż ta, do której byli przyzwyczajeni Żydzi. Przede wszystkim mamy modlić się do Boga, który jest naszym Ojcem. To Bóg nie tylko troszczący się o dobra duchowe, lecz także wysłuchujący próśb, które odnoszą się do tego, co zwyczajne i ziemskie. I takiego właśnie Boga powinna przybliżać nam każda modlitwa. Modlitwa to przestrzeń, spotkania Boga, który jest naszym Ojcem, to miejsce budowania serdecznej, a nawet intymnej z Nim relacji. Wierzymy w to? Jak silne jest w nas pragnienie poznania Boga, który jest naszym Ojcem?

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Luty 2023

UDOSTĘPNIJ

„Różaniec” jest miesięcznikiem formacyjnym. Znajdziesz w nim treści, które pomogą Ci wzrastać na drodze życia duchowego. Głównym rysem pisma jest maryjny wymiar duchowości katolickiej.