Duchowość maryjna jest przepełniona kontemplacją słowa Bożego. Naśladując Matkę Bożą, możemy uczyć się przebywania z Bogiem w ciszy własnego serca.

Nikt nie nauczy nas skuteczniej żyć każdym słowem Boga i w Nim owocować niż Najświętsza Maryja Panna. W czasie swego ziemskiego życia Ona zrealizowała tę postawę najpełniej i najbardziej dosłownie.

Syn Maryi, Jezus Chrystus, jest Drugą Osobą Boską – tym Słowem Boga, przez które powstał świat. W chwili zwiastowania Maryja przyjęła Syna Bożego, Odwieczny Logos, i pozwoliła, aby w Niej stał się ciałem. Zanim to jednak uczyniła, wcześniej przyjęła słowo Boga do serca – gdy powiedziała Archaniołowi Gabrielowi swoje fiat. Była w stanie to zrobić w sposób doskonały i pełny, ponieważ wcześniej, już w momencie swego niepokalanego poczęcia, została obdarzona pełnią łask Ducha Świętego. To przez działanie Trzeciej Osoby Boskiej człowiek może napełnić się słowem Bożym, nosić je w sercu, żyć nim – tak, jak Maryja nosiła fizycznie, w swoim łonie, Słowo wcielone mocą Ducha Świętego, który Ją ocienił, spłynął na Nią i otoczył Ją sobą.

NIEŚĆ JEZUSA BRACIOM

Maryja nie tylko nosiła w sercu słowo Boże, lecz także pozwalała mu rosnąć, chroniła je i hołubiła. Dokładnie tak samo, jak nosiła Bożego Syna, który wzrastał i kształtował się pod Jej sercem. Ona dała słowo Boże wszystkim, którzy trwali w swoich zamknięciach, gdzieś za górami, daleko – tak jak najpierw fizycznie przyniosła Jezusa do Zachariasza i Elżbiety. Maryja zaniosła im Słowo Wcielone pod sercem – a w sercu słowa natchnionego hymnu Magnificat. Tak skutecznie, że gdy tylko wypowiedziała pierwsze zdanie pozdrowienia, Duch Święty napełnił również Elżbietę – matkę św. Jana Chrzciciela, który miał być później „głosem Boga wołającym na pustyni” (por. J 1, 22).

Matka Boża zrodziła Słowo, które stało się ciałem, dzięki Niej Ono zamieszkało wśród nas. Przekazała ziemskie życie Temu, w którym „było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1, 4-5). I jak Ona dała Jezusa całej ludzkości, tak każdy z nas w Duchu Świętym ma moc wydawać owoce słowa Bożego na świat. Dzieje się to, gdy wypełniamy wolę Ojca, czyniąc to, czego On pragnie.

TRUD SZUKANIA

Najświętsza Matka oraz Jej przeczysty Oblubieniec pełnili też rolę strażników słowa Bożego. Maryja i Józef uchronili Dziecię Jezus od śmierci przez ucieczkę do Egiptu. Pozostając tam przez czas, który wyznaczył im anioł, otaczali troską rozwijającego się Syna Boga – i pozwalali wzrastać Jego słowu w pustelniach własnych serc. Duchowość Maryi i Józefa przebywających z Dziecięciem na wygnaniu w Egipcie to bez wątpienia duchowość zasłuchania w słowo. Zakony wyrosłe z kręgu duchowości pustelniczej – jak na przykład pełniący straż przy jasnogórskim tronie Królowej Polski członkowie Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, zwani potocznie paulinami, czczą Maryję jako Królową Pustelników, ponieważ Ona uświęciła pustynię, wnosząc w jej przestrzeń Jezusa.

Ona zadawała sobie trud medytowania słowa Bożego – i jak podaje Pismo, czyniła to nawet wtedy, gdy go nie rozumiała.

Chrześcijańscy pustelnicy pierwszych wieków wychodzili na pustynię, aby w ciszy słuchać Boga, który przemawia do serca człowieka. Późniejszy rozwój zakonów o charyzmacie pustelniczym dowiódł, że może to być pustynia serca – niekoniecznie rejon geograficzny o pustynnym klimacie. Chodzi o pewną konkretną, świętą przestrzeń, gdzie możliwe staje się usłyszenie Boga, który ją zamieszkuje, uświęca i wypełnia sobą. Pierwowzór takiej postawy możemy dostrzec właśnie w Maryi. Ona zadawała sobie trud medytowania słowa Bożego – i jak podaje Pismo, czyniła to nawet wtedy, gdy go nie rozumiała. W całym swym ziemskim życiu strzegła każdego słowa Bożego – nawet tego najmniejszego, najbardziej niezrozumiałego, najboleśniejszego, jak w scenie zgubienia i odnalezienia Jezusa w Jerozolimie.

SŁUCHAĆ I PEŁNIĆ WOLĘ OJCA

Ona wgłębiała się w słowo Boga, starała się przeniknąć jego treść, kontemplowała je. „Zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2, 19). A wypowiadając ostatnie swoje zapisane na kartach Biblii zdanie, wskazała nam na Syna i na „wszystko, cokolwiek On powie” (por. J 2, 4) – czyli na Jego słowa. Taka jest Maryja, cała Jej duchowość streszcza się w tym jednym zdaniu. To jest Jej ostatnia wola, testament Matki dla całej ludzkości.

Zdumiewające, że słowa Matki Bożej z Kany Galilejskiej są tożsame ze słowami Boga Ojca, gdy mówi On na Górze Tabor: „To jest mój Syn umiłowany (…), Jego słuchajcie” (Mt 17, 5). Maryja jest tak napełniona Duchem Świętym przynoszącym Jej nieustannie słowo Boże, że to, co mówi, jest zgodne z tym, co mówi sam Bóg. Oboje, i Boski Ojciec, i Niepokalana Matka, każą nam słuchać Jezusa, Słowa Wcielonego, i czynić to, co On nam powie. Z pewnością to właśnie tego Maryja uczyła Kościół święty, gdy pod Jej matczyną opieką stawiał swe pierwsze kroki – cierpiący prześladowania, lecz opromieniony darami Ducha Świętego.

Jest rzeczą niemożliwą być posłusznym woli Bożej bez wysłuchania jej. Posłusznym jest ten, kto nie tylko słyszy słowo, lecz także umie wsłuchać się w jego znaczenie. Aby usłyszeć słowo Boże, głos Boga mówiącego w nas, trzeba trwać w ciszy – nie tylko tej zewnętrznej, ale przede wszystkim wewnętrznej. Jeśli tak jak Maryja zapuszczę swe korzenie w Bogu, który jest źródłem życia, i w Nim zacznę wzrastać – wówczas także we mnie zaowocuje Jego słowo. Czerpiąc wodę ze źródła, będę rodzić owoc: słowo dające życie. Bo jak podsumował to krótko św. Piotr: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6, 67).

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Styczeń 2023

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Maryja Niepokalana Matka Boga i Matka nasza Księga 1

Maryja Niepokalana Matka Boga i Matka nasza Księga 1
ks. Dolindo Ruotolo

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia 1964 r., 82-letni ks. Dolindo Ruotolo zaczął pisać dzieło swego życia, trzytomowy traktat pt. Maryja Niepokalana. Matka Boga i Matka nasza. Praca nad tysiącem stron tekstu zajęła ks. Dolindo prawie pięć lat. Zanim jednak zaczął pisanie, kapłan zapytał Maryję: „Chcesz, żebym napisał duszom o Tobie?”. „Napisz z miłości do Mnie” – odpowiedziała Matka Boża.

UDOSTĘPNIJ

Szczęśliwa żona, dziennikarka i korektorka, czcicielka Maryi związana z Jasną Górą.