U zarania chrześcijaństwa, jak podaje Didache, wspierano podróżnych, ale tylko przez trzy dni. Dla chcących zostać szukano pracy. Przestrzegano zaś przed tymi, którzy nie chcieli pracować.
Gwieździste niebo, środek nocy Względny spokój został przerwany przez ujadanie psów, krzyki żołnierzy oraz płacz kobiet. Matki z bólem serca wołają: „Nie zabierajcie mi mojego synka!”. Żołnierze zaś wchodzą do kolejnych domów, budzą mieszkańców i wyciągają niemowlęta. Atmosfera grozy narasta. Tak mogła wyglądać sytuacja w Betlejem . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
