„To nie Krzyż się chwieje, to świat się chwieje i toczy. Krzyż stoi!" - pisał kard. Stefan Wyszyński w liście pasterskim z 1957 r.
Były to czasy niespokojne, naznaczone cierpieniem i pogardą wobec Boga i ludzi Kościoła. Wedle zamysłu komunistów wszystko miało być nowe, radykalnie odmienne od tego, co do tej pory wyznaczało sens światu. Dla Ewangelii nie było w tym świecie miejsca…
Prymas Tysiąclecia nigdy nie zwątpił w Bożą Opatrzność. Miał świadomość konieczności przejścia zwycięsko próby wiary . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
