Inspiracją do przeniesienia na papier tych przemyśleń stała się (długo oczekiwana i starannie przygotowywana!) promocja nowego urządzenia kuchennego.

Dla jednych jest ono symbolem obcia- chu i przyznania się do kuchennego analfabetyzmu, dla innych nieodłącznym „przyjacielem” kulinarnych podróży. Niedawno na jednym z popularnych portali internetowych ukazał się nawet tekst, w którym autor przekonywał, że posiadanie owego technologicznego cudu stanowi pieczęć biznesowej wiarygodności, ba! - jest znakiem przynależności do… klasy średniej! Już nie będę Państwa trzymał w niepewności. Tak, chodzi o thermomix, a konkretnie o . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Publicysta, prezes Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci.