Gdzie leży zdrowa granica między radością twórczą człowieka a megalomanią czy poczuciem omnipotencji z powodu własnych osiągnięć? Czy postęp jest wartością? A jeśli tak, kiedy nią jest?
Paradoks rzeczywistości, w której żyje współczesny człowiek, oddaje pewien żart osadzony w środowisku akademickim. W czasie przyjacielskiego spotkania jeden z zacnych profesorów zapytał drugiego: „Przyjacielu, czy nie martwi cię rozwój sztucznej inteligencji?”. W odpowiedzi usłyszał: „Nie martwi mnie fakt rozwoju sztucznej inteligencji, ale martwi mnie ogromnie coraz większy zanik naturalnej . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
