Widok modlących się na różańcu kobiet nikogo dziś nie dziwi. A co z mężczyznami? Czy w Kościele rodzi się właśnie armia maryjnych wojowników uzbrojonych w różaniec?
Męskie róże różańcowe Żywego Różańca (ŻR), Wojownicy Maryi (WM), Męski Różaniec, Bractwo Różańcowe, Różaniec Rodziców (RR) – to tylko niektóre z grup, w których uczestniczą mężczyźni, odpowiadając na wezwanie Matki Bożej z Gietrzwałdu czy Fatimy…
LEPANTO JANKA
Maryja działa w życiu człowieka, nawet jeśli on pozostaje zamknięty na Jej obecność i wstawiennictwo. Potwierdza to historia nawrócenia Janka z warszawskiej grupy WM na Siekierkach.
– To na różańcu modliły się osoby, które wyprosiły moje nawrócenie. A Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny były moją osobistą modlitwą, gdy stawiałem pierwsze kroki na drodze powrotu do Boga – opowiada Wojownik Maryi.
Jednak prawdziwie i głęboko odkrył Maryję dopiero po ukończeniu rekolekcji Oddanie33, które przeżywał w kluczu nauczania Matki Róży Czackiej i kard. Stefana Wyszyńskiego.
– Pamiętam, że przed moim osobistym zawierzeniem się Maryi odmówienie nawet zwykłej dziesiątki różańca było dla mnie prawdziwą mordęgą. Czułem się z tym niezręcznie, zmuszałem się do tego. Dziś jest odwrotnie – bez różańca jest mi po prostu ciężko odnaleźć się w życiu, czuję się niekompletny – przyznaje Janek.
Podkreśla, że różaniec to nie jest mechaniczne powtarzanie słów czy formuł modlitewnych.
– To wkraczanie w szczególne miejsce spotkania Maryi z Bogiem, to kontemplacja życia Jezusa oczyma Maryi. To jest wejście w tajemnice wiary w sposób, który angażuje serce, wyobraźnię i umysł.
Janek podkreśla, że każdy odpowiedzialny mężczyzna powinien prowadzić swoją własną bitwę, codzienną walkę z własnymi słabościami, z trudnościami dnia codziennego, z pokusami, ze zniechęceniem. Walkę, która wymaga siły i determinacji. I tu właśnie przychodzi z pomocą Niepokalana.
– Pomyślmy o bitwie z 7 października 1571 r. Jak pod Lepanto Maryja rozpostarła swój opiekuńczy płaszcz nad chrześcijańskim wojskiem, tak dziś my, Jej zawierzeni, jesteśmy okryci płaszczem Jej opieki w naszych codziennych zmaganiach. Mimo że na zewnątrz trwa „bitwa”, kiedy odmawiam różaniec, czuję się pod tym płaszczem chroniony i wspierany. Różaniec daje mi siłę do walki z moimi wadami, cierpliwość w trudnościach i pokój. Różaniec jest moją osobistą bitwą pod Lepanto, którą dzięki Maryi mogę wygrywać każdego dnia – przekonuje mężczyzna.
NAJLEPSZY EGZORCYZM
Modlitwa różańcowa jest także stałym elementem formacji w życiu Zbigniewa zaangażowanego we wspólnotę Domowego Kościoła (DK) i WM.
– W naszej grupie WM Gdańsk mamy również taką formę modlitwy, która nosi nazwę Różaniec za Żony. Obecnie są u nas trzy róże, czyli codziennie za żony wojowników Maryi modli się sześćdziesięciu facetów z Polski i Europy – opowiada nasz rozmówca.
Nawrócenie Zbyszka rozpoczęło się dwanaście lat temu i trwa do dzisiaj. Wraz z żoną zaczęli szukać ratunku dla swojego małżeństwa przez uczestnictwo w życiu Kościoła. Z perspektywy lat widzą, że ten ratunek zawdzięczają Maryi, która podsyłała im różnych Bożych ludzi.
– Pierwszym z nich był kapłan, który zaprosił nas do wspólnoty DK, gdzie po raz pierwszy poznałem sposób odmawiania różańca „z dopowiedzeniami”. Od tego czasu różaniec stał się naszą codzienną, małżeńską i rodzinną modlitwą.
Zbyszek dodaje, że przez codzienną medytację tajemnic różańcowych rozważa i przeżywa osobiście życie, śmierć i zmartwychwstanie naszego Zbawiciela. Zagłębiając się w tej modlitwie, odczuwa niebywały pokój i czuje obecność Maryi.
– Modlitwa ta stanowi dla nas ochronę przed złem próbującym wpływać na życie moje i mojej rodziny. Jest to najlepszy egzorcyzm – podkreśla z wiarą.
ZAWIERZENI – NIEUSTRASZENI!
Nie każdy ma to szczęście, że wywodzi się z głęboko wierzącej rodziny dającej przykład wiary i modlitwy. Taką łaskę miał Grzegorz z Lublina, który już od 11 roku życia uczestniczył w pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę. I choć różaniec był oczywistą praktyką zarówno w domu, jak i na pątniczych szlakach tego młodzieńca, nie od razu stał się jego ulubioną modlitwą.
– Wręcz przeciwnie, różaniec, zwłaszcza na pielgrzymkach, był przeze mnie najmniej lubiany. Wydawał mi się zbyt monotonny, za długi, nie rozumiałem go – przyznaje mężczyzna.
Jednak Pan Bóg działał tak, by Grzegorz miał coraz więcej możliwości doświadczania siły różańca. I poprowadził go tak, że dzisiaj jest on jego modlitwą codzienną.
A będąc ojcem dwóch córek, z którymi niestety nie ma kontaktu na co dzień, postanowił wspierać je modlitwą, dlatego dołączył do wspólnoty Różańca Rodziców.
– Wiem, że mam do czynienia z Królową nieba i ziemi, Pośredniczką łask wszelkich, która zawsze miała i ma wpływ na swojego Syna. To Ona uzyskała pełnię łaski i jestem przekonany, że wszystkie dary otrzymujemy prze Jej wstawiennictwo. Ponadto wierzę, że modlitwa wspólnotowa jest skuteczniejsza. Jest także wezwaniem do większego zaangażowania się w świadectwo chrześcijańskiego życia – dodaje.
Zdaniem Grzegorza istnieje wiele bardzo „męskich” tajemnic różańca. Zwłaszcza aspekt męki Chrystusa, ale nie tylko.
– Na przykład w drugiej tajemnicy światła postawa Matki Bożej uczy mnie tego, że aby sprostać życiowym męskim próbom, to tak jak Ona trzeba bezdyskusyjnie zawierzyć Chrystusowi – wskazuje nasz rozmówca. – My mężczyźni mamy chyba tak wdrukowane, że musimy sprostać wyzwaniom, chcemy być twardzi, nieustraszeni, walczący do końca. Spójrzmy na Maryję – wystarczyło tylko jedno Jej słowo i Chrystus zmienił swoje plany. To jest dowód na to, że gdy bezgranicznie Mu zawierzymy, kiedy On czyta w naszym sercu myśl, że nic sami nie możemy, kiedy mówimy „pas”, wtedy On zaczyna działać – podkreśla.
Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Październik 2025 r.
Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA
Jestem zdobyczą Twojej miłości
ks. Józef Orchowski
Bóg poszukuje człowieka. Niezależnie od tego, jak daleko człowiek odszedł, a nawet wtedy, gdy świadomie nie szuka on Boga. Często pomaga w tym Maryja – matczyną miłością zdobywa ludzi i prowadzi ich do Syna, by odnaleźli upragnione szczęście. Świadczą o tym historie nawróceń opisane w niniejszym zbiorze.
