Książeczka wyszła w cyklu „Czytelnia Polaka-Katolika” i opisuje krwawy czas od marca do września 1905 r. Bohaterem jest robotnik Stanisław agitowany do partii socjalistycznej, który się jednak waha, bo jest „dobrym Polakiem i wiernym katolikiem”. Uspokaja go towarzysz Bronek: „Ja wprawdzie nie mam przesądów narodowych i religijnych, bo dla mnie, widzisz, narodowość i religię zastępuje ludzkość. Ale, jak kto chce; u nas jest wolność przekonań” - mówi Stachowi, który to łatwowiernie przyjmuje. Żeby jednak sprawę oprzeć na autorytecie, udają się do „starszego”, który nie jest robotnikiem, lecz . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Duszpasterz w XIV-wiecznym sanktuarium w Borku Starym, miłośnik św. Józefa, Sienkiewicza i pobożnych malarzy.