TAJEMNICE RADOSNE

I. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Bóg może przyjść do człowieka w najbardziej nieprawdopodobnym miejscu i momencie. Dla św. Faustyny Kowalskiej „domkiem w Nazarecie” stał się miejski park podczas potańcówki. To tam usłyszała skierowane do siebie pytanie, na które odpowiedziała: „tak”.

II. Nawiedzenie św. Elżbiety

Między wezwaniem, jakie usłyszała od Chrystusa, a wstąpieniem do klasztoru w Warszawie Faustyna przebywała przez rok w Ostrówku. To był jej Ain Karem. Tam pomagała Aldonie Lipszycowej, matce pięciorga dzieci.

III. Narodzenie Pana Jezusa

Święta Bożego Narodzenia zawsze przynosiły Faustynie głębsze poznanie Bożych tajemnic, zwłaszcza zaś tajemnicy Wcielenia. Przeżywała wówczas szczególne doświadczenie Miłosierdzia Bożego. Jak bowiem wytłumaczyć, że Stwórca całego wszechświata wcielił się w materię, w pot, krew i łzy? Nie ma innej odpowiedzi niż tylko „szaleństwo miłości” Boga, dla którego każdy z nas jest jedyny i niezastąpiony.

IV. Ofiarowanie Pana Jezusa

Faustyna ofiarowała się Jezusowi 30 kwietnia 1928 r. Tego dnia złożyła pierwsze śluby zakonne. Swemu ojcu powiedziała wtedy: „Ten, któremu ślubowałam, jest moim mężem i twoim zięciem”. Podstawą relacji Faustyny z Chrystusem była głęboka więź osobowa, która porównywana może być tylko do małżeństwa – aktu czystej miłości i bezinteresownego daru z samego siebie.

V. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

Faustyna odnalazła się w Kościele. „Zdawało mi się, że wstąpiłam w życie rajskie” – opisywała po latach swe wrażenia, gdy przekraczała próg klasztornej furty. W Kościele odkryła przestrzeń wolności, świętości, a przede wszystkim miłości. Doświadczyła go Jako wspólnotę, w której można spotkać Boga. Dlatego nazywała Kościół „najlepszą Matką” i szanowała tak jak własną matkę.

TAJEMNICE ŚWIATŁA

I. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Podczas chrztu Jezusa w Jordanie rozległ się głos z nieba: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. Dążeniem, które ożywiało Faustynę, było zawsze pełnienie woli Boga. 4 lutego 1935 r. napisała: „Od dziś nie istnieje we mnie wola własna”. Wówczas usłyszała w duszy głos: „Od dziś nie lękaj się sądów Bożych, albowiem sądzona nie będziesz”.

II. Cud w Kanie Galilejskiej

Rodzina jest miejscem otrzymywania Bożych łask. Faustyna, która miała dar oglądania rzeczy niewidzialnych, widziała to, gdy odwiedziła rodzinny dom. Kiedy ojciec udzielał jej błogosławieństwa, czuła niezwykłą moc łaski Bożej spływającą na jej duszę. Każdy człowiek obdarzony jest darem błogosławienia innych – jednak rzadko go używa.

III. Głoszenie Królestwa Bożego

Faustyna wielu osobom otworzyła wrota Królestwa, modląc się podczas ich konania Koronką do Miłosierdzia Bożego. „Miłosierdzie Boże dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili (…) – wyjaśniała. – Dusza, oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga przebaczenie i win, i kar”.

IV. Przemienienie na górze Tabor

Jezus na górze Tabor rozmawiał z Eliaszem i Mojżeszem. W swych objawieniach Faustyna spotykała św. Teresę z Lisieux czy św. Ignacego Loyolę. Niemal namacalnie doświadczała tajemnicy świętych obcowania, tego, że Bóg jest Bogiem żywych, a nie umarłych.

V. Ustanowienie Eucharystii

Eucharystia była momentem, na który Faustyna czekała z największym utęsknieniem. W Dzienniczku zapisywała słowa, jakie kierowała wówczas do Jezusa: „Miłości moja, króluj w najtajniejszych tajniach serca mojego, tam, gdzie się poczynają najtajniejsze myśli moje, gdzie tylko Ty sam, Panie, masz wstęp, w tym najgłębszym sanktuarium, gdzie myśl ludzka sięgnąć nie jest zdolna”.

TAJEMNICE BOLESNE

I. Modlitwa w Ogrójcu

Medycyna zna pojęcie szoku histaminowego. Człowiek poci się wówczas potem zmieszanym z krwią. Faustyna pluta krwią, gdy zachorowała na gruźlicę. Pisała: „Przy każdym odkaszlaniu czuję rozkład w płucach. Nieraz zdarza się, że czuję rozkład własnego trupa”. w tym cierpieniu odnajdywała jednak sens, starając się każdy ból i niedogodność ofiarowywać w intencji innych.

II. Biczowanie Pana Jezusa

Najbardziej bolą ciosy ze strony najbliższych. Faustyna często w klasztorze doświadczała nieufności, krytyki czy złośliwości innych sióstr. Cieszyła się jednak z tych wydarzeń, gdyż mogła wówczas łączyć się duchowo z cierpiącym Chrystusem.

III. Cierniem ukoronowanie

Kiedyś kucharka posadziła Faustynę na stole w kuchni niczym królową, a sama zaczęta ciężko pracować, sprzątać i szorować. Zakazała jednak Faustynie ruszać się z miejsca. Inne zakonnice dziwiły się i osądzały ją niesprawiedliwie. „Naprawdę, ile ja wtedy zrobiłam aktów zaparcia, to jeden tylko Bóg wie. Myślałam, że spłonę ze wstydu” – opisywała później Faustyna. Każde upokorzenie przyjmowała jednak jak próbę, która niszczy jej pychę i egoizm.

IV. Dźwiganie krzyża

Jedynym powodem, dla którego Chrystus dobrowolnie wziął na siebie krzyż, była miłość. „Wielka miłość – pisała Faustyna – rzeczy małe umie zamieniać na rzeczy wielkie i tylko miłość nadaje czynom naszym wartość, a im miłość nasza stanie się czystsza, tym ogień cierpień mniej będzie miał w nas do trawienia i cierpienie przestanie być dla nas cierpieniem”.

V. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Księdze Zmarłych klasztoru w Łagiewnikach przy nazwisku s. Faustyny Kowalskiej napisano: „Na pytanie: Czy bardzo cierpi? – rzekła: Tak, cierpię bardzo, ale dobrze mi z tym. (…) W wigilię śmierci zapatrzona w niebo, uśmiechnięta, prosiła siostrę pielęgniarkę o zaśpiewanie pobożnej pieśni (…). Lęku przedśmiertnego nie odczuwając wcale, dziwnie cicho zasnęła wprost w Panu o godz. 23.00 przed północą”.

TAJEMNICE CHWALEBNE

I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Ostatnie święta Zmartwychwstania Pańskiego spędziła Faustyna w Krakowie. Choć w czasie Mszy świętej doznawała stanów mistycznych, to jednak prosiła także Boga o łaski dla pewnej osoby. Gdy została wysłuchana, napisała: „Szczęście innych dusz napełnia mnie nową radością, a kiedy spostrzegę w jakiejś duszy wyższe dary, serce moje nowym uwielbieniem wzbija się do Pana”.

II. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

W święto Wniebowstąpienia Pańskiego w 1937 r. Faustyna zapisała: „Wewnętrzne przeświadczenie, w którym mnie Bóg utwierdza o swej miłości ku mnie i o tym, jak Mu jest miła dusza moja, wprowadza w duszę moją głębię pokoju”.

III. Zesłanie Ducha Świętego

Faustyna często modliła się o dary Ducha Świętego. Miała dar rozeznawania duchowego i wgląd w rzeczywistość nadprzyrodzoną. „Wieczorem dał mi poznać – pisała – jak wszystko, co ziemskie, krótko trwa. A wszystko, co niby wielkie, rozwiewa się jako dym, a duszy nie daje swobody, ale zmęczenie. Szczęśliwa dusza, która te rzeczy rozumie i jedną tylko stopą dotyka się ziemi”.

IV. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

W 1934 r. w święto Wniebowzięcia Matki Bożej Faustyna leżała chora i nie mogła uczestniczyć we Mszy świętej. W celi pojawiła się wówczas przed nią Maryja i powiedziała jej: „Córko moja, żądam od ciebie modlitwy, modlitwy i jeszcze raz modlitwy za świat, a szczególnie za Ojczyznę swoją”. To był najważniejszy przekaz Matki Bożej w dniu Jej święta: modlitwa – za świat i za Ojczyznę.ef2626W 1934 r. w święto Wniebowzięcia Matki Bożej Faustyna leżała chora i nie mogła uczestniczyć we Mszy świętej. W celi pojawiła się wówczas przed nią Maryja i powiedziała jej: „Córko moja, żądam od ciebie modlitwy, modlitwy i jeszcze raz modlitwy za świat, a szczególnie za Ojczyznę swoją”. To był najważniejszy przekaz Matki Bożej w dniu Jej święta: modlitwa – za świat i za Ojczyznę.

V. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny

Faustyna zapisała słowa, jakie usłyszała od Maryi: „Jestem nie tylko Królową nieba, ale i Matką Miłosierdzia i Matką twoją”. Nikt z ludzi nie doświadczył tak mocno tajemnicy Trójcy Świętej jak Maryja – Córa Boga Ojca, Matka Syna Bożego i Oblubienica Ducha Świętego. Dlatego dzięki Jej pomocy i wstawiennictwu możemy zbliżać się do Tego, którego Ona zawsze wskazuje jako cel i sens naszego życia.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Rosarium

Rosarium
Teresa Klonowska

Niezwykła głębia, a jednocześnie prostota – tak można scharakteryzować wiersze Teresy Klonowskiej. Rozmyślania nad tajemnicami różańcowymi prowadzą Czytelnika przez 20 tajemnic – radosnych, światła, bolesnych i chwalebnych – skutecznie pomagając w rozważaniu i kontemplacji wydarzeń z życia Jezusa i Maryi. Warto prosić każdego dnia, by „nasze trwożne serca nie przestały pałać w drodze do Emaus”, jak napisała Autorka w jednym z utworów.

Share.

„Różaniec” jest miesięcznikiem formacyjnym. Znajdziesz w nim treści, które pomogą Ci wzrastać na drodze życia duchowego. Głównym rysem pisma jest maryjny wymiar duchowości katolickiej.