Rozmowa z ks. bp. Grzegorzem Suchodolskim biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej, przewodniczącym Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich oraz ds. Duszpasterstwa Młodzieży.

Księże Biskupie, statystyki wskazują na wzrost liczby katolików na świecie. Jednak ten wzrost nie dotyczy już naszego kontynentu, który odnotowuje spadek wiernych. Przyczyn jest zapewne wiele. Czy jedną z nich jest problem z formacją chrześcijańską, a jeśli tak, to w jakim aspekcie?

Rzeczywiście, w Europie i w Polsce obserwujemy spadek praktyk religijnych. Wyniki badań CBOS wśród przyczyn podają galopującą laicyzację oraz konsumpcyjny styl życia. Zwracają też uwagę na zmieniający się model funkcjonowania rodziny oraz spadek autorytetu Kościoła. W tym ostatnim obszarze, poza negatywnym wizerunkiem Kościoła w mediach, jedną z przyczyn jest pewna jednostronność formacji, która bywa zbyt moralizująca, skupiona na obowiązkach, a nie na osobistej relacji z Chrystusem. Czasem akcent pada na zewnętrzne formy pobożności kosztem doświadczenia relacji z żywym Bogiem i rozumienia wiary. Zdarza się, że formacja nie nadąża za realnymi pytaniami współczesnego człowieka.

Gdzie więc znajduje się serce dobrej formacji chrześcijańskiej?

To właśnie spotkanie z żywym Jezusem, które prowadzi do nawrócenia i do uczniostwa. Bez relacji z Chrystusem każda forma staje się jedynie religijnym zwyczajem. Kluczowym miejscem tego spotkania są Eucharystia, modlitwa i osobiste rozważanie słowa Bożego. Pogłębiona formacja wymaga niekiedy udziału w rekolekcjach. Pomocą mogą być sprawdzone ruchy kościelne oraz szkoły nowej ewangelizacji, a także stała formacja prowadzona metodą katechume- nalną w parafiach. Tak rozumiana formacja prowadzi – przez poznanie praw życia duchowego – do wyboru i przyjęcia Jezusa jako osobistego Pana i Zbawiciela. Bez tego wiara będzie zawsze chłodna i narażona na częste kryzysy.

Na co powinniśmy zwrócić uwagę w tej przestrzeni rozwoju duchowego? Jakie są założenia dobrej formacji?

Dobra formacja chrześcijańska opiera się na trzech filarach: słowie Bożym, które kształtuje umysł i serce; liturgii i sakramentach, które dają łaskę i wprowadzają w życie Kościoła; oraz wspólnocie, bez której wiara słabnie. Każdy z tych trzech obszarów wymaga należytej troski. Nie są one wzajemnie zastępowalne. Pierwszy zakłada słuchanie słowa Bożego oraz osobistą lekturę i medytację Biblii. Drugi prowadzi zarówno do systematycznego praktykowania sakramentów pokuty i Eucharystii, jak i do życia świadomością chrztu i bierzmowania. Trzeci zachęca do odnalezienia dla siebie miejsca w konkretnej wspólnocie Kościoła rozumianej jako miejsce formacji i apostolskiej posługi. Ważna jest również stałość i dostosowanie formacji do etapu duchowego rozwoju.

Księże Biskupie, a jaką rolę w tej drodze poznawania Boga i kształtowania wiary powinna pełnić rodzina?

Rodzina jest pierwszym „seminarium wiary”. To w niej dziecko uczy się modlitwy, zaufania do Boga, przebaczania. Atmosfera domu – nie tylko praktyki religijne, lecz także styl życia i relacje między rodzicami – kładzie fundament pod późniejsze wybory wiary. Zaniedbania z dzieciństwa trudno nadrobić, ale dobry przykład rodziców owocuje na całe życie. Wychowanie do wiary rodzi się nie z nakazu, lecz ze świadectwa. Dlatego nie ma katechumenatu dzieci bez katechumenatu rodziców. Jeśli rodzicom zależy na wychowaniu w wierze swoich dzieci, to sami muszą być pierwszymi, którzy wierzą i praktykują.

Czy w świetle doświadczenia pracy duszpasterskiej Księdza Biskupa katolicy mają wystarczającą świadomość znaczenia formacji?

Niestety wielu katolików traktuje wiarę jako coś „dodanego” do życia, a nie jego centrum. Brakuje świadomości, że formacja jest nieustanną drogą, jest jak pielęgnowanie relacji z kimś bliskim. Tam, gdzie pojawia się stagnacja i przekonanie, że „już wszystko wiem”, wiara zaczyna słabnąć. Potrzeba więc większej kultury duchowego rozwoju. Dotyczy to zarówno świeckich, jak i duchownych. Stała formacja jest koniecznym elementem życia duchowego, bo Bóg nie jest i nie może być sezonowy.

Rodzina jest pierwszym „seminarium wiary”. To w niej dziecko uczy się modlitwy, zaufania do Boga, przebaczania.

Jakie konsekwencje niesie zaniechanie troski o ciągłe doskonalenie się na drodze duchowej?

Zaniedbanie formacji prowadzi do powierzchowności, podatności na ideologie, osłabienia praktyk religijnych i kryzysu moralnego. Wspólnoty, które się nie formują, tracą misyjność i zdolność przyciągania nowych osób. Brak formacji to w konsekwencji brak dojrzałych chrześcijan zdolnych świadczyć o wierze. Skutkiem tego może być brak uległości w rozeznawaniu, przyjmowaniu i wypełnianiu woli Bożej oraz praktyczne oddzielenie sfery religijnej od pozostałych obszarów życia, często także zupełne oddzielenie wiary od moralności.

Księże Biskupie, każda epoka ma swoją specyfikę i trudności. Z jakimi zagrożeniami czy wyzwaniami musimy mierzyć się dziś, myśląc o formacji?

Tych wyzwań jest wiele. Jednym z nich, a może i najważniejszym dzisiaj, jest relatywizm moralny. W świecie, który neguje obiektywną prawdę i dobro, formacja chrześcijańska napotyka niesamowity opór; każda norma wydaje się opresją i „narzucaniem”. Poważnym wyzwaniem są także indywidualizm, który osłabia więź ze wspólnotą, oraz emocjonalność, która stawia doświadczenie wyżej niż trwałość decyzji. U młodych dochodzi ponadto presja rówieśnicza, kryzys autorytetów i uzależnienie od świata cyfrowego. Nie bez znaczenia są także nadmiar bodźców, pośpiech i życie w ciągłym „online” utrudniające skupienie i modlitwę.

Mimo różnych trudności Kościół przypomina nam o potrzebie ciągłej formacji intelektualnej i duchowej. Gdzie możemy szukać źródła tego wezwania?

Źródłem wezwania do formacji jest sama Ewangelia: Jezus zaprasza nie tylko do wiary, lecz także do uczniostwa. Kościół już od pierwszych wieków rozumiał, że chrześcijanin wzrasta przez modlitwę, nauczanie i życie we wspólnocie. Formacja nie jest więc dodatkiem, ale częścią naszego powołania; jest odpowiedzią na dar chrztu i drogą dojrzewania w miłości; jest chrześcijańskim zobowiązaniem. Jak pisał Tertulian, „chrześcijanami się nie rodzimy, ale się nimi stajemy”

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Luty 2026 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Tobiasz i Rafał. Biblijna formacja z Księgą Tobiasza
ks. Michał Walczyński

„Tobiasz i Rafał. Biblijna formacja z Księgą Tobiasza” to wyjątkowy podręcznik, który zaprasza do wielkiej przygody odkrywania własnego powołania i uzdrowienia w świetle jednego z najbardziej inspirujących tekstów Starego Testamentu. Formacja, oparta na 13 tygodniach systematycznych rozważań, prowadzi przez lęki i wątpliwości do autentycznej wiary i życia pełnego uwielbienia Boga. [...]

Udostępnij