Jeśli istnieje dzisiaj jakiś łatwy do określenia przejaw pychy, to będzie nim z pewnością samochwalstwo, które tutaj nazwiemy chełpliwością.
Niegdyś tą wadą zajął się Jan Brzechwa w znanym wierszu Samochwała. Trzeba przyznać, że jego treść w pewnym stopniu pokrywa się z analizą przeprowadzoną przez św. Bernarda w traktacie O stopniach pokory i pychy. Obaj autorzy jednomyślnie stwierdzają, że chełpliwość wyraża się w nadmiernym mówieniu, a raczej gadaniu o swojej rzekomej wielkości.
SKUPIONY NA SOBIE

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
