Żyjemy w epoce kryzysu wspólnoty. Skoro można porozmawiać przez telefon - ba! nawet zobaczyć siebie na drugim krańcu świata przez dowolny komunikator - po co się trudzić organizowaniem spotkań, jeśli wirtualne więzi zdają się z powodzeniem zastępować te w realu?

To jedno z większych i okrutniejszych złudzeń, z jakimi mamy dziś do czynienia. Do czego potrzebne są nam wspólnoty, poczynając od Kościoła, narodu, po pomniejsze grupy, na parafialnych, oazowych czy różańcowych kończąc? Odpowiedzi jest wiele i wszystkie są ważne. Dzi . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Publicysta, prezes Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci.