Rosnący dystans między ludźmi sprawia, że „ten straszny Kościół" jawi się jeszcze straszniejszy, że przepaście pomiędzy „nami" i „nimi" stają się głębsze, a mury coraz wyższe.

Zaprzyjaźniony proboszcz z jednej z warszawskich parafii opowiadał o szczególnym spotkaniu, które miało miejsce w domu parafialnym. Do drzwi kancelarii zadzwonił młody człowiek, kategorycznie oznajmiając od progu, że przyszedł „wypisać się z Kościoła”, że ma dość i w ogóle apostazja to jedyna rozsądna rzecz, którą może w tym . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Publicysta, prezes Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci.