Kiedy przychodzi moment podsumowania własnego życia, zauważamy, że tym, co mamy najdroższego, są ludzie. Ile czasu poświęcamy każdego dnia na budowanie przyjaźni?

Kiedy posługiwałem na warszawskich Stegnach i odwiedzaliśmy naszych parafian w ramach kolędy, odkryłem ze zdumieniem, że ludzie mieszkający w tej samej klatce schodowej w bloku, a nawet na jednym piętrze bardzo często kompletnie się nie znają. Wielu mniej więcej wie, że sąsiad ma rodzinę albo żyje samotnie, ale nie utrzymują ze sobą żadnych relacji. Mijają si . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Dyrektor Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich; spm.org.pl