Nie mam uprawnień przewodnika górskiego, dlatego, jeśli zabierałem na szlak jakąś grupę, to wcześniej sam starałem się pokonać wybraną trasę, aby sprawdzić, jaki jest jej stopień trudności.

Dobrze jest wędrować po górskich szlakach z prze- wodnikiem. Wówczas możliwość obcowania z naturą idzie w parze z bezpieczeństwem i komfortem wynikającym z profesjonalnej opieki popartej znajomością tras, wiedzą i doświadczeniem.

W majowym numerze „Różańca” chcemy ukazać Maryję jako przewodniczkę w drodze. Nie bez znaczenia jest to, że ostatni rozdział Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium” został poświęcony Matce Bożej, która szła w „pielgrzymce wiary”. To piękne, że Maryja od wieków jest dla wielu nie tylko ikoną wiary, lecz także przewodniczką ‒ cichą, pokorną, a jednocześnie niezwykle odważną. Z kart Ewangelii wiemy, że Jej droga nie była łatwa ani spektakularna w ludzkim rozumieniu. A jednak to właśnie ta zwyczajność jest dla nas niezwykle inspirująca. Maryja jest dla nas wzorem przeżywania codzienności z głębokim zaufaniem wobec Boga nawet wtedy, gdy nie wszystko rozumiemy.

Św. Jan Paweł II w liście apostolskim Divini amoris scientia z 1997 r. przywołuje refleksje św. Teresy z Lisieux. Teresie nie podobały się kazania przedstawiające Matkę Bożą jako osobę oddaloną od realiów życia przez cudowność i wyjątkowość. Ona wy- obrażała sobie Jej życie całkiem zwyczajnie. Maryja jest dla Teresy Matką, ale równocześnie ukochaną przewodniczką i mistrzynią życia. Rozumieli to Jej wielcy czciciele, tacy jak św. Maksymilian Maria Kolbe, św. Jan Paweł II czy bł. kard. Stefan Wyszyński. Także dzisiaj, kiedy zło zdaje się triumfować, tak wielu ludzi pragnie zawierzyć się Maryi, pragnie oddać się Jej całkowicie. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się rekolekcje Różaniec33 – czyli 33 dni duchowego przygotowania do całkowitego oddania się Maryi na wzór św. Ludwika.

Bardzo mi się podobało, jak jeden z kaznodziejów podczas uroczystości maryjnej mówił, że Matka Boża jest naszą przewodniczką po ciemnych stronach wiary. Zaznaczył, że drogami wiary nie wolno kroczyć samemu, bez przewodnika, i tłumaczył dalej: „Kiedy jest źle, ciemno i kiedy wydaje się, że nic nie ma sensu, to wtedy Ona nas prowadzi powoli i czule”. Rozumiem też abp. Henryka Hosera, który mówił, że „Najświętsza Maryja Panna przechodziła nie tylko przez ciemności wiary, lecz także przez cierpienie wiary, dlatego może być naszą przewodniczką w drodze do Boga”.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Maj 2026 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Prenumerata Miesięcznika RÓŻANIEC 2026 r.
Praca Zbiorowa

„Różaniec” jest miesięcznikiem formacyjnym. Znajdziesz w nim treści, które pomogą Ci wzrastać na drodze życia duchowego. Głównym rysem pisma jest maryjny wymiar duchowości katolickiej. Wskazujemy na Maryję, która jest Przewodniczką na drodze wiary; jest pierwszą Chrześcijanką, która zachowywała i rozważała ważne sprawy Boże w swoim Sercu. […]

Udostępnij

Redaktor naczelny „Różańca”.