Droga każdego człowieka jest jedyna i niepowtarzalna. Bywa, że doświadczenie śmierci kogoś bliskiego staje się początkiem życia dla innych. Tak było w przypadku Roberta, Wojownika Maryi.

Robert wspomina, że jego życie nie było usłane różami. Gdy w młodości się zakochał, wydawało mu się, że to wystarczy, aby stworzyć szczęśliwy związek i zbudować rodzinę. Z czasem na świat przyszły dzieci.Miało być cudownie, tak jednak się nie stało, bo między nim a żoną nie układało się dobrze . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Absolwentka filologii polskiej, pracownik ośrodka terapeutycznego Śląskiej Fundacji Błękitny Krzyż, autorka i korektorka tekstów.