Pośród wielu absurdów współczesności pojawiło się zjawisko cancel culture, czyli proces unieważniania (wyrzucania ze społecznej pamięci) przeszłości, związanych z nią postaci, symboli, znaczeń.
Na Zachodzie zjawisko stało się modą i znakiem politpoprawnej nowoczesności, jak też skutkiem quasi-religijnego ostracyzmu i zaniku racjonalności.
Jest swoistą karą za popełnione w przeszłości „grzechy”. W praktyce kultura unieważniania cyklicznie powraca wraz z kolejnymi totalitaryzmami, które niezależnie od pakietu utopijnych haseł zadziwiająco wiele łączy . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
