Najpierw był cud, potem obraz, wreszcie - niemal czterysta lat później - modlitwa i Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. A to wszystko otulone czułym spojrzeniem i wiarą papieża Franciszka.
Dawno, dawno temu w niemieckim Augsburgu mieszkała pewna szlachecka rodzina. Wolfgang Langenmantel oraz jego żona Sophie nie musieli troszczyć się o sprawy doczesne, mieli bowiem dużo pieniędzy i posiadłości, a także liczną służbę. Niepokoiło ich jednak coś innego - ich małżeństwo powoli zaczynało się rozpadać…
Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
