Jedność z Bogiem i z ludźmi to jeden z kierunków pontyfikatu papieża Leona XIV. Ważną cechą nowego papieża jest też dyskretna odwaga.

Odważnie niczym lew rozpoczął swój pontyfikat papież Leon. Niełatwo jest bowiem powiedzieć w swojej pierwszej homilii, że chce się zniknąć. Tak, nasz papież chce zniknąć – nie ma tu miejsca na pomyłkę. Czyż nie powiedział nam tego jeszcze w maju? „Wtedy będę naprawdę uczniem Jezusa Chrystusa – cytował Leon XIV słowa Ignacego Antiocheńskiego – kiedy nawet ciała mego świat widzieć nie będzie” (por. List do Rzymian, IV, 1). Na szczęście zaraz tłumaczy zaskakujące słowa, jak dobry nauczyciel, bo przyjąwszy na siebie posługę „pasterza pasterzy”, Leon wcale nie zamierza ani od nas, ani od Boga uciekać: Ignacy Antiocheński pisał o tym, że „zostanie pożarty przez dzikie zwierzęta w cyrku – i tak się stało – ale jego słowa odnoszą się, w szerszym sensie, do nieodzownego zobowiązania każdego, kto pełni w Kościele posługę władzy: zniknąć, aby pozostał Chrystus, stać się małym, aby On był poznany i uwielbiony (por.
J 3, 30), poświęcić się do końca, aby nikomu nie zabrakło możliwości poznania Go i kochania”.

Spójrzmy zatem, w jaki sposób zamierza znikać ten, który „z nami jest chrześcijaninem, a dla nas biskupem” – jak to ujął Leon XIV w pierwszych słowach po wyborze na papieża, cytując św. Augustyna (por. Mowa 340, 1, PL 38, 1483) – prowadząc nas ku Chrystusowi.

Wzorem św. Augustyna

Dewiza naszego papieża – augustianina – nawiązuje do słów biskupa Hippony z kazania o Psalmie 127:
In Illo uno unum, co możemy przetłumaczyć: „chociaż my, chrześcijanie, jesteśmy liczni, w jednym Chrystusie stanowimy jedno” (dosł. „w Nim jednym jedno”). Jeszcze zanim kard. Prevost został wybrany na papieża, wyjaśniał w jednym z wywiadów: „Jak wynika z mojej dewizy biskupiej, jedność i komunia są integralną częścią charyzmatu Zakonu św. Augustyna, a także mojego sposobu działania i myślenia. Uważam, że bardzo ważne jest promowanie komunii w Kościele i dobrze wiemy, że komunia, uczestnictwo i misja to trzy kluczowe słowa Synodu. Dlatego jako augustianin uważam, że promowanie jedności i komunii jest fundamentalne. Św. Augustyn bardzo często mówi o jedności w Kościele i o konieczności jej przeżywania” (por. wywiad udzielony Tizianie Campisi, 10.07.2023 r.).

Jedność i komunia w Chrystusie. A zatem jasna staje się już symbolika dolnej części herbu Leona XIV, gdzie widzimy na zamkniętej księdze serce przebite strzałą. Jest to strzała miłości Słowa. Vulnerasti cor meum verbo tuo („przeszyłeś moje serce swoim słowem”) – mówił św. Augustyn, opisując swoje nawrócenie. Górna część – błękit i biała lilia – to symbole Maryi Królowej Apostołów, a zatem i Królowej następcy św. Piotra.

Wreszcie imię Leon, które w historii Kościoła zapisało się silną kartą nauki społecznej i troski o ludzi w zmieniającym się świecie. Wtedy były to zmiany rewolucji przemysłowej i kapitalizmu, dzisiaj – jak mówi Prevost – obserwujemy „kolejną rewolucję przemysłową i rozwój sztucznej inteligencji, które stawiają nowe wyzwania w zakresie obrony godności ludzkiej, sprawiedliwości i pracy”. Być może przyjdzie czas w trakcie tego pontyfikatu, kiedy trzeba będzie jasno powiedzieć, gdzie leży granica wykorzystania inteligencji – mowa o tej sztucznej – dla dobra ludzi. Leon XIV przez wybór swojego imienia mówi nam, że jest na to gotowy.

W centrum wszystkiego, co chrześcijańskie ma być Chrystus, prowadzący nas do Boga i do innych ludzi.

W dewizie, w symbolice herbu i w imieniu da się odczytać skupienie na Osobie Chrystusa. Mamy być jedno w Tym, który pociąga nas miłością i troszczy się o każdego człowieka, i to nawet wbrew pozornemu postępowi.

W dewizie, w symbolice herbu i w imieniu da się odczytać skupienie na Osobie Chrystusa. Mamy być jedno w Tym, który pociąga nas miłością i troszczy się o każdego człowieka, i to nawet wbrew pozornemu postępowi.

programem jest Chrystus

Dwa dni po wyborze na stolicę Piotrową w przemówieniu do Kolegium Kardynalskiego Leon XIV odważnie wskazał, jak chce, by przebiegał jego pontyfikat: „Chciałbym, abyśmy wspólnie, dzisiaj, odnowili nasze pełne przylgnięcie do tej drogi, którą już od dziesięcioleci podąża Kościół powszechny w ślad za Soborem Watykańskim II”. Nie poprzestał jednak na ogólnikach – wymienił konkretne postulaty, na których mu zależy, a wśród nich na pierwszym miejscu „powrót do prymatu Chrystusa w głoszeniu”. Papież odnosi się tutaj do adhortacji apostolskiej swojego poprzednika – Evangelii gaudium, gdzie czytamy: „Centrum i istota [głoszenia] jest zawsze ta sama: Bóg, który objawił swoją ogromną miłość w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym” (por. nr 11). Nie moralność, nie przykazania, nie dogmaty… a – znowu – Chrystus.

Papież Leon XIV wskazał również na inne postulaty: misyjne nawrócenie całej wspólnoty chrześcijańskiej, wzrost w kolegialności i synodalności, uważność na sensus fidei, pełna miłości troska o odrzuconych, odważny i ufny dialog ze współczesnym światem. Gdyby wybory papieża odbywały się w Kościele w sposób demokratyczny bez udziału Ducha Świętego (na szczęście tak nie jest!), zagłosowałbym na kandydata z takim programem pontyfikatu.

pontyfikat

„Chodzi o pryncypia Ewangelii – mówił nowo wybrany papież w maju, niedługo po elekcji – które od zawsze ożywiają i inspirują życie i dzieło Rodziny Bożej, wartości, poprzez które miłosierne oblicze Ojca objawiło się i nadal objawia się w Synu, który stał się człowiekiem, ostateczna nadzieja każdego, kto szczerym sercem szuka prawdy, sprawiedliwości, pokoju i braterstwa (por. Benedykt XVI, encyklika Spe salvi, 2; Franciszek, bulla Spes non confundit, 3)”. Słowa te raz jeszcze przypominają nam, że w centrum wszystkiego, co chrześcijańskie ma być Chrystus prowadzący nas do Boga i do innych ludzi.

„Ja również wyrażam wam całą moją miłość, pragnąc dzielić z wami, na wspólnej drodze, radości i smutki, trudy i nadzieje. Ja również ofiarowuję wam «to, co mam i czym jestem*” – mówił papież, gdy obejmował Bazylikę św. Jana na Lateranie. Do takiego pasterzowania potrzeba Chrystusa, miłości i odwagi. Dobrze, że mamy pasterza odważnego niczym lew, takiego, który nie boi się zniknąć, by pozostał Chrystus.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Wrzesień 2025 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Wiara jako odpowiedź na objawienie Boże w publikacjach Josepha Ratzingera (Benedykta XVI)
ks. Waldemar P. Dziedzina SMA

W tej wnikliwej rozprawie otrzymujemy coś na kształt teologicznej syntezy. Jasnej, przejrzystej, nie stroniącej od pytań, ujmującej trafnością opinii, erudycją, ale i prostotą. Co więcej, to teologia wcielona w rzeczywistość, w naszą codzienną egzystencję, traktująca wiarę jako spotkanie, jako dialog osób. [...]

Udostępnij

Biblista, teolog i dziennikarz, absolwent UKSW.