Słowa mogą zranić, nawet na wiele lat. Czy zastanawiamy się nad godnością osób, z którymi rozmawiamy? Czy patrzymy na bliźniego jak na Chrystusa?

Słuchałem nie tak dawno opowieści naszych misjonarzy z Rwandy na temat ludobójstwa, które wydarzyło się 30 lat temu w tym afrykańskim kraju. To, co mnie najbardziej uderzyło, to fakt, że kilka dni przed tragicznymi wydarzeniami ci ludzie żyli obok siebie, mieli nawet mieszane rodziny, niektórzy się przyjaźnili. I raptem po swoistej „kampanii nienawiści” wzięli maczety w dłoń i zabijali. Ostatnio czytałem też o trudnej historii polsko-ukraińskiej z pierwszej połowy XX w. Mam na myśli nie tylko zbrodnię wołyńską, lecz także liczne polskie akcje polonizacyjne i pacyfikacyjne w Galicji Wschodniej i na Wołyniu, do których ciężko jest nawet dzisiaj nam Polakom się przyznać. I znowu uderzyło mnie w tych relacjach to, że żyli ze sobą, mieli mieszane rodziny, przyjaźnili się, ale pod wpływem propagandy, chciałoby się powiedzieć „niewinnych” słów, nagle stali się wrogami, chwycili za broń i się mordowali.

Dziękujemy, że jesteś z nami i czytasz przygotowane przez nas treści. Aby uzyskać dostęp do całego artykułu, wykup jeden z 4 pakietów.

Masz już konto? Zaloguj się za pomocą adresu email, lub kodu dostępu.

Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Dostęp do całej strony rozaniec.eu na 365 dni za 109,00 zł
Dostęp do całej strony rozaniec.eu na 183 dni za 55,00 zł
Dostęp do całej strony rozaniec.eu na 31 dni za 30,00 zł
Dostęp do Miesięcznika Różaniec nr. 3/2024 za 9,00 zł
/
KUP TERAZ
/
KUP TERAZ
/
KUP TERAZ
/
KUP TERAZ
Anuluj

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – MARZEC 2024 r.

Share.

Dyrektor Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich; spm.org.pl