Jesteśmy przygotowani na słuchanie Bożego Słowa i przyjęcie Boga w Eucharystii. Warto postarać się o przygotowanie serca na spotkanie z Jezusem Chrystusem. To w końcu Ostatnia Wieczerza, w której uczestniczymy. Liturgia ma charakter anamnetyczny – to znaczy wspominamy wydarzenia sprzed 2 tysięcy lat, ale też uobecniamy je tu i teraz. Nie tylko opowiadamy sobie historię łamania chleba w Wieczerniku, ale dzisiaj znajdujemy się w Wieczerniku. To dzisiaj jesteśmy świadkami ukrzyżowania Chrystusa, stojąc pod krzyżem na Golgocie.

Strojem, mimiką, mową ciała czy gestami wyrażamy swoje nastawienie wewnętrzne, nastrój, a nawet światopogląd. Nasze życie to cały człowiek, a nie tylko umysł i intelekt. Zapewne zdajemy sobie sprawę z tego, że kiedy jesteśmy w kościele na Mszy świętej, strojem i postawą wyrażamy nastawienie serca wobec Boga.

Eucharystia nie jest symbolem, ale autentycznym spotkaniem ludzi z Bogiem. Trochę innym niż codzienne spotkania z Nim na modlitwie w domu. Wtedy modlimy się na siedząco, klęcząc, leżąc w łóżku albo spacerując dookoła domu. Każdy ma swoje tempo modlitwy, ulubione formy, wybrany czas i miejsce. W kościele liturgia jest uporządkowana.

Porównuję to często do uroczystego, wystawnego przyjęcia, na które jesteśmy zaproszeni. Każdy ma swoje miejsce siedzące, serwetka nienagannie złożona, talerzyk, sztućce, kieliszki… Wchodzi gospodarz – wszyscy wstają, rozlegają się oklaski. Siadamy i zaczynamy od przystawek, potem zupa, po niej drugie danie. Czerwone lub białe wino – w zależności od tego, co jemy. Wznosimy toast, więc wstajemy… Przy takich okazjach obowiązuje etykieta. Nikt nie zaczyna od deseru. Nikt nie rozmawia z sąsiadem, gdy gospodarz wznosi toast. To nie znaczy, że tego typu spotkania są nudne. Są na pewno inne niż spotkanie w kawiarni, w zwykłych dżinsach i wyciągniętym swetrze. I tu, i tu jednak spotykam się z kimś, kogo lubię, i dbam o relacje.

Liturgia jest uporządkowana, ale nie nudna. Spójrzmy na podstawowe postawy, które wpisane są w etykietę uroczystości, na którą zostaliśmy zaproszeni. Najczęściej przyjmujemy postawę stojącą. Człowiek wyprostowany to człowiek wolny i gotowy do działania. Postawa stojąca wyraża kapłańską funkcję ochrzczonych i dlatego przyjmujemy ją także podczas modlitw wypowiadanych przez kapłana przewodniczącego zgromadzeniu. Postawa stojąca wyraża też szacunek i dlatego stoimy, kiedy słuchamy Ewangelii.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – LUTY 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Eucharystia nasze uświęcenie

Eucharystia nasze uświęcenie
Raniero Cantalamessa OFMCap

To w Eucharystii jak „w kropelce rosy w pogodny poranek, odbija się całe niebo”, cała historia zbawienia. Pełne niezwykłej głębi medytacje o. Cantalamessy pomogą nam ustawić całe życie w perspektywie spotkania z Panem oraz „uczynić z niego światło własnego życia”.

Share.

Asystent Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej.