Miljenko wychował się w Chorwacji, w komunistycznej rzeczywistości. Świat, w którym dorastał, nie sprzyjał dokonywaniu właściwych wyborów. Bóg jednak potrafi „pisać prosto na krzywych liniach życia”.
Długie lata nie słyszał o Bogu:
- W domu czułem się kochany, ale modlitwy nikt mnie nie nauczył, nie mówiło się u nas o Jezusie - wspomina.
Do piątej klasy szkoły podstawowej mieszkał w pokoju ze swoim dziadkiem. Po jego śmierci czuł się bardzo samotny:
- Poprosiłem wtedy rodziców o co . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
