Do skarbca kultury należy opowieść o prostaczku, który po swojemu zrozumiał katechezę o moralnej różnicy między dobrym a złym uczynkiem: „Dobry, to jak Kali zabrać komu krowę…”.

Mało kto zważa na gorzką puentę, jaką dał Sienkiewicz: „Staś był zbyt młody, by zmiarkować, że podobne poglądy na złe i dobre uczynki wygłaszają i w Europie - nie tylko politycy, ale i całe narody” (W pustyni i w puszczy, r. 35). Noblista kpi nie z sympatycznego Sudańczyka, lecz z hipokryzji Anglików, Niemc . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Duszpasterz w XIV-wiecznym sanktuarium w Borku Starym, miłośnik św. Józefa, Sienkiewicza i pobożnych malarzy.