Ap 7, 2-4. 9-14; Ps 24; 1 J 3, 1-3; Mt 5, 1-12a

„Błogosławieni, którzy się smucą”.
Niedaleko miejscowości Sanguesa w północnej Hiszpanii można zwiedzać zamek rodziny Javier, skąd pochodził św. Franciszek Ksawery (Javier). W przyzamkowej bazylice jest znany wizerunek ukrzyżowanego Jezusa, który się uśmiecha. Warto go zobaczyć oraz zna leźć odpowiedź na pytania: Dlaczego? oraz: Jaki to ma związek ze mną?

1) Hi 19, 1. 23-27a; Ps 27; 1 Kor 15, 20-24a. 25-28; Łk 23, 44-46. 50. 52-53. 24, 1-6a
2) Dn 12, 1-3; Ps 42; Rz 6, 3-9; J 11, 32-45
3) Mdr 3, 1-6. 9; Ps 103; 2 Kor4, 14 – 5, 1; J 14, 1-6

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”.
Zostawiamy testament, gdy dysponujemy dobrami materialnymi, pragniemy obdarować ważne dla nas osoby lub instytucje. Nie byłoby błędem wyrażenie decyzji o pragnieniu oddania własnej duszy. Wiem, że są osoby, które zaprzedały duszę diabłu. Dusza jest częścią mnie, jest moja, dlatego mam prawo powierzyć ją w ręce naj lepszego Ojca.

Rz 9, 1-5; Ps 147B; Łk 14, 1-6

„Czy wolno (…)?”.
Czy wolno w niedzielę kupić żonie kwiaty? Czy wolno głodnego poczęstować w piątek szynką, jeśli nie ma się nic innego? Czy wolno pocieszyć płaczące obce dziecko? Czy wolno, zamiast pójść na Mszę w niedzielę, pomodlić się w domu, aby czuwać nad chorym mężem? Wolno ci być faryzeuszem albo świętym. Wybieraj.

Rz 11, 1-2a. 11-12. 25-29; Ps 94; Łk 14, 1. 7-11

„Spotka cię zaszczyt”.
Pielęgniarka usługująca chorym, matka myjąca podłogi, śmieciarz wywożący odpady, kasjerka w markecie, robotnik ubrudzony tynkiem i farbą… Wie l u z nas spotykają niewygodne prace, niemile spotkania, poniżające obowiązki. Jeśli potrafisz uśmiechnąć się, myśląc o tym, co czyni cię „ostatnim”, jesteś człowiekiem nadziei, wiary i miłości.

Ml 1, 14b – 2, 2b. 8-10; Ps 131; 1 Tes 2, 7b-9. 13; Mt 23, 1-12

„Czyńcie (…) wszystko, co wam polecą”.
Gdyby to Jezus mi rozkazywał. ale to jest zwykły, słaby człowiek – taki jak ja! Dlaczego mam go słuchać? On sam nie robi tego, czego wymaga ode mnie. A jednak posłuszeństwo ma sens, a ten, kto wykonuje po lecenia, otrzyma swoją nagrodę. Nie chcę się buntować, szemrać, gromadzić złości. Chcę budować wewnętrzne piękno uległości.

Rz 11, 29-36; Ps 69; Łk 14, 12-14

„Nie mają czym tobie się odwdzięczyć”.
Czy brakuje biednych, którym można by sprawić radość? Wystarczy pójść do Caritas albo do proboszcza i zapytać o biedne rodziny w parafii. Na pewno są, na pewno myślą o lepszej codzienności, na pewno chciałyby sprawić szczęśliwe urodziny swoi m dzieciom – itd. Czy ich uśmiech nie byłby cudowną nagrodą? A Jezus obiecuj e jeszcze większą!

Rz 12, 5-16a; Ps 131; Łk 14, 15-24

„Uważaj mnie za usprawiedliwionego”.
Codziennie tysiąc spraw (a przynajmniej jedna ważna) oddziela nas od Bożych zaproszeń. A przecież piękny to widok, gdy ktoś pośród tych spraw umie znaleźć moment, aby otworzyć Pismo Święte albo przechodząc obok kościoła, wejść na chwilę adoracji, albo odmówić Anioł Pański, albo choćby spojrzeć w niebo…

Rz 13, 8-10; Ps 112; Łk 14, 25-33

„Nie może być moim uczniem”.
Jezu, jesteś dla mnie. wszystkim! Czy naprawdę? Czy oddasz Mi swoje ważne relacje, zdrowie, dom, pracę, karierę, prestiż? Czy jestem dla ciebie ważniejszy niż rodzina, dzieci, wnuki, mąż? A gdybym dał ci ponieść krzyż? Czy będziesz Mi wciąż ufać? Jezu. uczę się być Twoim uczniem.

Ez 47, 1-2. 8-9. 12 albo 1 Kor 3, 9b-11. 16-17; Ps 46; J 2, 13-22

„Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię”.
Katedry, bazyliki, kaplice – owoce wysiłku budowniczych, by wyznaczyć granicami piękna przestrzeń świętości. Spotkanie wymaga odpowiedniego miejsca: drzewo, studnia, góra Tabor, Synaj, Wieczernik. Świątynia to wyznanie wiary, to zaproszenie do spotkania w ciszy, to drzwi do innego świata. Kiedy widzę kościół, co widzę?

Rz 15, 14-21; Ps 98; Łk 16, 1-8

„Trwoni jego majątek”.
Lubię trwonić majątek, jak biskup Mikołaj, na drobne prezenty. Lubię przejrzeć półki i szuflady po to, by rozdzielić wśród młodszego pokolenia niepotrzebne mi „skarby” małe i duże. Cieszę się, trwoniąc monety i papiery na zupę dla zziębniętego biedaka. Oddać komuś parasolkę, gdy siąpi. Trwonię majątek na królestwo Boże.

Rz 16, 3-9. 16. 22-27; Ps 145; Łk 16, 9-15

Słuchali tego wszystkiego chciwi…
Czy moje życie musi być jak bank albo skarbiec, do którego wciąż mam składać nazbierane rupiecie? Czy serce jest wysypiskiem kosztowności, które dowodzą, że naprawdę jestem kimś? Nawet jeśli świat uczynił ze mnie sępa, krążącego pośród bliźnich, to dziś wyrzekam się tego! Jak powiedział Pan Jezus: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu”.

Mdr 6, 12-16; Ps 63; 1 Tes 4, 13-18; Mt 25, 1-13

„Weszły z [Oblubieńcem] na ucztę weselną”.
„Masz zaproszenie. Pójdziesz?”. „Chyba nie. Nie mam w czym, nie mam czasu.”. „Pójdź, On liczy, że będziesz”. „Musiałabym się przygotować, no wiesz, zrobić coś ze sobą.”. „Przecież jeszcze zdążysz. Pomogę ci”. „Naprawdę? Chce ci się? Ja bym mogła tu tkwić i nic nie robić.”. „Właśnie dlatego cię zaprosił; musisz pójść, ale dobrze przygotowana”.

Mdr 1, 1-7; Ps 139; Łk17, 1-6

„Jeśliby (…) zwrócił się do ciebie, mówiąc: «Żałuję tego», przebacz mu”.
Chcę przebaczyć, ale wszystko w środku mnie bo i i, jakby wewnętrznie opuchnięte od cierpienia i złości. Nie wolno mnie tak traktować. Tym bardziej że on nie żałuj e, nie rozumie, nie chce, może nie potrafi. Może rzeczywiście nie jest w stanie pojąć, co mi zrobił? Staram się modlić: „Ojcze, przebacz mu, bo nie wie, co czyni”.

Mdr 2, 23 – 3, 9; Ps 34; Łk 17, 7-10

„Usługuj mi”.
Kiedy kończy się obowiązek dźwigania krzyża? O 18.00? Kiedy nie muszę już kochać, starać się, być dobrym, uczciwym? Kochanie, nawet to bo lesne i męczeńskie, nie ma końca, to nasz styl życia na tej ziemi. Służę Bogu, służąc ludziom, rodzinie, sąsiadom. „Usługuj mi” znaczy „kochaj mnie”. To zaszczyt kochać dla królestwa.

Mdr 6, 1-11; Ps 82; Łk 17, 11-19

„Idźcie (…)!”. A gdy szli, zostali oczyszczeni.
Wystarczy wziąć jedno zdanie z Ewangelii (nie by le jakie) i żyć nim całym sercem, a dojdzie się do świętości. Tak zrobił św. Franciszek. I św. Antoni Pustelnik. A także św. Jadwiga. I wielu innych. Posłuszeństwo mężowi, proboszczowi, przełożonej – wsparte modlitwą – uzdrawia.

Mdr 7, 22 – 8, 1; Ps 119; Łk 17, 20-25

„Wpierw (…) musi wiele wycierpieć”.
„Cierpię w pokoju i z radością; jestem naprawdę szczęśliwa, że cierpię”. „Czyż może być większa radość niż radość płynąca z cierpienia, z miłości ku Tobie, Panie?”. „Moją radością jest umiłowanie cierpienia; uśmiecham się przez łzy i z wdzięcznością przyjmuję kolce zmieszane z kwiatami” (św. Teresa od Dzieciątka Jezus).

Mdr 13, 1-9; Ps 19; Łk 17, 26-37

„Jedli i pili, żenili się…”.
Kiedy jedziesz pociągiem, zajęty swoimi sprawami lub rozmową, jesteś spokojny – bo wiesz, na jakiej stacji masz wysiąść i o której godzinie. Jak byś się poczuł, gdybyś nagle, w połowie zaplanowanej podróży, musiał wysiąść? Przerażenie? Lęk? Czy raczej spokój i nadziej a? A przecież tak będzie ze śmiercią. Jesteś gotowy?

Mdr 18, 14-16; 19, 6-9; Ps 105; Łk 18, 1-8

„Obroń mnie”.
To żaden wstyd prosić o pomoc. Kiedy nie ma już sił, by szepnąć słowo „depresja”; uginają się ko lana, a ręce zasłaniają twarz, łzy rzeźbią oczy smutkiem; gdy ciemna ściana wokoło i noc zagubienia – trzeba wołać, błagać o pomoc. Zlęknionych „zagubieńców” jest więcej, nie jesteś sam, to wspólna droga, którą znają Psalmy: 130, 91…

Prz 31, 10-13. 19-20. 30-31; Ps 128; 1 Tes 5, 1-6; Mt 25, 14-30

„Byłeś wierny w małych rzeczach”.
Dokładność, uczciwość, punktualność. – takie cechy każdy pracodawca chciałby widzieć w swoich ludziach, by móc na nich polegać. Wzajemne zaufanie buduje się na podstawie drobnostek, niby nic nieznaczących rozmów, uśmiechów, gestów, ale to one składają się na całokształt postawy. „Temu człowiekowi zaufałbym w każdej sprawie”.

1 Mch 1, 10-15. 41-43. 54-57. 62-64; Ps 119; Łk 18, 35-43

Jeszcze głośniej wołał.
Człowiek naprawdę wolny nie boi się wypowiadać swoich potrzeb. One właśnie zbliżają go do ludzi i do Boga. Jak to dobrze, że potrzebuj ę! Możesz mi pomóc. Dzięki moim brakom może objawić się twoja dobroć. Dlatego wołam do ciebie o twoje serce, byś mnie kochał; wołam głośno i nie wstydzę się. Niech inni słyszą, niech się uczą.

2 Mch 6, 18-31; Ps 3; Łk19, 1-10

Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto.
Chodzimy po mieście w swoich sprawach: jest wyliczony czas, określony cel, zaplanowana droga. A można by pójść w miasto, by pooglądać ludzi, zaczepić kogoś, zna leźć cel, nie szukając go. Matka ma otwarte i wrażliwe uszy i serce na głos swoich dzieci. Chcę być matką tego miasta.

2 Mch 7, 1. 20-31; Ps 17; Łk 19, 11-28

„Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”.
Ateizm jest zjawiskiem tolerowanym, a może nawet modnym we współczesnej kulturze. Popularne jest wyśmiewanie Boga, bogów i wiary. Natomiast szacunkiem otaczana jest np. ekonomia. Jak Bóg to znosi? Dlaczego nie interweniuje? Bóg zna się na ekonomii; zainwestował w wolność, a największe dochody przynosi uczciwa odpowiedzialność.

1 Mch 2, 15-29; Ps 50; Łk 19, 41-44

„Co służy pokojowi”.
Gdy modlę się o siły do przebaczenia dla mnie i o błogosławieństwo dla trudnych osób; gdy wyciągam rękę i szukam w sobie życzliwości, pomimo wewnętrznego sprzeciwu; gdy piszę SMS: „Spotkajmy się”, wiedząc, że nie będzie łatwo; gdy zapraszam Boga w mą dolinę łez – staję się narzędziem Bożego pokoju. Pokój z Tobą!

1 Mch 4, 36-37. 52-59; psalm z: 1 Krn 29; Łk 19, 45-48

„Mój dom”.
Wchodząc do kościoła, zanurzamy palce w wodzie święconej. Dlaczego? Po to, by przypomnieć sobie o wodzie sprzed wie l u lat, która została wy lana na głowę w imię Trójcy. Wtedy zostaliśmy przyjęci do tego Domu, do Ojca i Rodziny – poprzez wodę przymierza. Zanurzam dłoń w wodzie i wiem: wchodzę do mojego domu, by spotkać się z Ojcem.

1 Mch 6, 1-13; Ps 9; Łk 20, 27-40

„Żenić się nie będą, ani za mąż wychodzić. (…) gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi”.
Konstrukcja tego świata oparta jest na miłości mężczyzny i kobiety, na wzajemnej fascynacji, na wspólnym tworzeniu, na rodzinie. Po śmierci trafimy do innej konstrukcji, której obecnie nie możemy sobie wyobrazić. Teraz jednak naszym zadaniem jest kochać, służyć, uszczęśliwiać tych kilka najbliższych osób. Czy to zbyt trudne?

Ez 34, 11-12. 15-17; Ps 23; 1 Kor 15, 20-26. 28; Mt 25, 31-46

„Byłem chory, a odwiedziliście Mnie”.
Serce bije mocniej, gdy ktoś idzie po schodach. Przychodzi wiadomość, ale z informacją o przecenie butów… Telefon od tak dawna nie dzwonił. Odkładam książkę, oczy już bolą. Czekam. Nagle dzwonek. Tak, to do mnie! „Witamy Panią sąsiadkę, my spod czwórki. Przyszliśmy z ciastem w odwiedziny”. Jak nie płakać, kiedy spełniaj ą się marzenia?

Dn 1,1-6. 8-20; psalm z: Dn 3; Łk 21, 1-4

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył.
Laurka wnuczki ma tak wielką wartość, jak ciasteczka babuni. Wymiana wyznań miłości. Ledwie widząc na oczy, dziadziuś naprawił zegar, ko lejny raz. Rodzice wymieni l i mu łóżko, będzie wygodniej. Pies położył głowę na bolącym kolanie wnuczka i patrzy współczująco. „I widział Bóg, że wszystko było bardzo dobre”.

Dn 2, 31-45; psalm z: Dn 3; Łk 21, 5-11

„Nie trwóżcie się”.
W wielu filmach, a zwłaszcza horrorach, pokazuj e się śmierć jako coś najgorszego, co może człowieka spotkać. Tymczasem chrześcijanin dobrze wie, że musi umrzeć i zostawić ten świat, aby w przyszłym świecie na nowo spotkać tych, których kocha. Wierzy l i w to męczennicy, stojący przed dzikimi zwierzętami i śpiewający piękne pieśni. Jezu, idę do Ciebie!

Dn 5, 1-6. 13-14. 16-17. 23-28; psalm z: Dn 3; Łk 21, 12-19

„Będą was prześladować”.
Zwykle wieszamy nad łóżkiem lub w przedpokoju piękne słowa ozdobione stosowną ramką. Być może warto również kształtować w sobie umiejętność reagowania na mniej piękne sytuacje i powiesić inne zdanie, na przykład: „Może to dziś usłyszę przykre słowa. Co odpowiem?”. Albo: „Pamiętaj uśmiechnąć się do wszystkich smutnych i złośliwych”.

Iz 49, 1-6 lub Rz 10, 9-18; Ps 19; Mt 4, 18-22

„Natychmiast zostawili sieci”.
Poryw serca nie trwa tygodniami; czuję, że to jest dobre, piękne, to moja chwila! To jak wiatr napinający żagle i dający nagłe przyspieszenie. Ten, kto jest czujny na Boże szepty, delikatne wskazówki, odważne pomysły, przypomina św. Pawła, mówiącego: „Gdybyście mogli znieść trochę szaleństwa z mojej strony!”. Jesteś gotowy, by zrobić coś dla Boga, Ewangelii, Kościoła – natychmiast?

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – LISTOPAD 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Księga która zmienia życie Rok A
ks. Janusz Stańczuk, Paweł Kęska

Co tydzień na antenie Radia Warszawa spotykały się dwa światy: świeckie spojrzenie Pawła Kęski i duszpasterskie doświadczenie ks. Janusz Stańczuka. Te rozmowy zaowocowały nie tylko audycjami, które były antenowym fenomenem, ale spisane na kartach tej książki stanowią znakomity wstęp, przygotowanie do niedzielnej eucharystii. [...]

Udostępnij

Misjonarz klaretyn.